Noworoczne postanowienia, czyli jak rzucić palenie

Fot. materiały prasowe Fot. materiały prasowe
Dziewięć na 10 osób korzystających z e-papierosów w Hiszpanii ograniczyło lub porzuciło nałóg palenia dzięki wapowaniu. Taki jest wniosek z niedawnego badania Sigma Dos, jednej z największych hiszpańskich firm zajmujących się monitorowaniem rynku.
ARTYKUŁ BEZPŁATNY

z miesięcznika „My Company Polska”, wydanie 1/2021 (64)

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Z badania wynika, że aż 56 proc. Hiszpanów korzysta z papierosów elektronicznych po to, by porzucić lub co najmniej ograniczyć palenie. Prawie połowa wapujących (47,3 proc.), którzy jednocześnie palą, stwierdziła, że myśli o skończeniu z nałogiem i że e-papierosy powinny być uznane jako główny sposób na zerwanie z paleniem papierosów tradycyjnych. Natomiast 40 proc. spośród osób, które już zrezygnowały z tytoniu twierdzi, że elektroniczny papieros pomógł im rzucić lub ograniczyć palenie.

Podobne wnioski można wysnuć z opinii wydanej przez National Institute for Health and Care Excellence (NICE) z Wielkiej Brytanii. W 2018 r. eksperci stwierdzili, że wapowanie jest mniej szkodliwe dla zdrowia niż palenie i wiele osób uważa je za pomocne w rzuceniu nałogu. Dwa lata później podobną opinię wydała Cochrane Tobaco Addiction Group, międzynarodowa organizacja charytatywna działająca na rzecz promowania badań opartych na tzw. evidence-based medicine (medycynie opartej na dowodach). Zdaniem Cochrane TAG nie ma dowodów na to, by korzystanie z e-papierosów wywoływało skutki uboczne.

Papieros elektroniczny nie zawiera najbardziej uzależniających i najbardziej szkodliwych substancji smolistych obecnych w dymie papierosowym. Wapowanie za mniej szkodliwe niż tradycyjne palenie uznały już 24 międzynarodowe organizacje, wśród których są instytucje zdrowia publicznego z Wielkiej Brytanii, Francji, Kanady, Niemiec czy Australii. Z większości międzynarodowych badań naukowych wynika bowiem, że e-papierosy są aż o ok. 95 proc. mniej toksyczne niż klasyczne papierosy.

E-papierosy zostały też umieszczone przez naukowców na tzw. skali obniżania ryzyka (risk continuum), przedstawiającej poziom ekspozycji konkretnych produktów na toksyny. Na tej skali potencjalnie najmniej szkodliwa jest tzw. nikotynowa terapia zastępcza (NRT), czyli np. gumy do żucia czy plastry antynikotynowe. Na drugim miejscu są tzw. modern oral products, czyli np. tytoń do żucia od niedawna dostępny na polskim rynku, m.in. pod nazwą EPOK, e-papierosy, a następnie tzw. traditional oral products, czyli np. sproszkowany tytoń, podgrzewacze tytoniu, a na końcu tradycyjne papierosy i cygara. Niższą szkodliwość e-papierosów oczywiście potwierdzają też polscy naukowcy, np. prof. Andrzej Sobczak ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, który we wnioskach ze swojej ostatniej analizy stwierdza, że „stężenie badanych biomarkerów u użytkowników e-papierosów jest niższe niż u palaczy papierosów”.

My Company Polska wydanie 1/2021 (64)

Więcej możesz przeczytać w 1/2021 (64) wydaniu miesięcznika „My Company Polska”.


Zamów w prenumeracie

ZOBACZ RÓWNIEŻ

POLECAMY