Lodołamacze. Wywiad z twórcami Platige Image

fot. materiały prasowe
fot. materiały prasowe
Nominowana do Oscara „Katedra”, słynna „Melancholia” kultowego Larsa von Triera, netflixowy serial „Wiedźmin”. Te wszystkie tytuły łączy jeden podmiot – polskie studio Platige Image, które szturmem bierze świat popkultury. Z Jarosławem Sawko, Piotrem Sikorą i Tomkiem Bagińskim, czyli osobami stojącymi za sukcesem Platige Image, rozmawiamy o tym, jak „Wiedźmin” zmienił ich biznes i dlaczego animacja nawet w pandemii koronawirusa ma się świetnie.

Pod koniec zeszłego roku jedna z gazet napisała, że wasze studio wreszcie założyło różowe okulary – znacząco poprawiliście wyniki finansowe, a na Netflixie zadebiutował dobrze przyjęty „Wiedźmin”, przy którym pracowaliście. Czyżbyście byli w najlepszym okresie studia w historii?

Tomek Bagiński: Najlepsze dopiero przed nami! Kiedy mówi się o „najlepszym roku w historii studia”, to znak, że chyba należy się zwijać. Jesteśmy po bardzo długim okresie restrukturyzacji, który oczywiście odbijał się na naszych wynikach finansowych. Teraz z optymizmem patrzymy w przyszłość.

Ale czasem tego optymizmu brakowało.

T.B.: To jest trudna branża. Przez ponad 20 lat działalności zmagaliśmy się z wieloma kryzysami. Średnio z jednym rocznie, dobrze pamiętam?

Piotr Sikora: Na szczęście zawsze wychodziliśmy z nich obronną ręką. Dwa lata temu mieliśmy trudny moment, kiedy rozpoczęliśmy projekt filmowy „Fatima”. Koproducent nie dowiózł finansów, mocno tego doświadczyliśmy. Takie sytuacje rozłożyły już niejedno studio, nam się udało to przeżyć. Trzeba przyznać, że niewiele firm jest w stanie przetrwać w tej branży ponad 20 lat.

T.B.: Pamiętam kryzys po 11 września, kiedy rynek reklamowy zamarł na pół roku – przez kilka miesięcy mieliśmy w studiu tylko jeden projekt komercyjny. W 2008 r. było podobnie. W biznesie trzeba jednak być odpornym na zwątpienia.

Wasza dwójka (Piotr...

 

Ten artykuł jest dostępny
tylko dla zalogowanych

Zaloguj się Zarejestruj

Kontakt

My Company Polska wydanie 8/2020 (59)

Więcej możesz przeczytać w 8/2020 (59) wydaniu miesięcznika „My Company Polska”.


Zamów w prenumeracie

ZOBACZ RÓWNIEŻ

POLECAMY