Reklama

Intel miał budować fabryki w Polsce i Niemczech. Teraz 5 mld euro ląduje w Irlandii

Takie plany miał Intel odnośnie Polski
Takie plany miał Intel odnośnie Polski / Foto: Intel Corporation / Materiały prasowe
Intel inwestuje 5 mld euro w rozbudowę zakładu w Leixlip pod Dublinem. Jeszcze trzy lata temu to Wrocław i Magdeburg miały być filarami nowego półprzewodnikowego ekosystemu Intela w Europie. Tamte projekty zostały najpierw zamrożone, a potem skasowane. Kapitał, produkcja i polityczny sukces lądują dziś w Irlandii.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Kiedy Intel w 2023 r. ogłaszał wielką europejską ekspansję, układanka wyglądała imponująco: zaawansowana produkcja wafli krzemowych w Magdeburgu, montaż i testowanie chipów pod Wrocławiem oraz istniejące zaplecze produkcyjne w irlandzkim Leixlip. Amerykański koncern mówił wtedy o stworzeniu w Europie pierwszego tak kompletnego łańcucha produkcji zaawansowanych półprzewodników – od wafla po gotowy układ.

Polski element tej układanki miał kosztować do 4,6 mld dolarów i stworzyć ok. 2 tys. miejsc pracy w samym Intelu oraz kolejne tysiące u dostawców i na etapie budowy. Intel wskazywał okolice Wrocławia jako lokalizację nowego zakładu montażu i testowania półprzewodników. Niemiecka część była jeszcze większa: ponad 30 mld euro na dwa zakłady produkcji wafli w Magdeburgu, określane przez firmę jako „Silicon Junction”.

Dziś ten plan wygląda zupełnie inaczej. W 2025 r. Intel zdecydował, że nie będzie kontynuował wcześniej planowanych projektów w Polsce i Niemczech. CEO Lip-Bu Tan tłumaczył pracownikom, że firma inwestowała „zbyt dużo i zbyt wcześnie”, bez wystarczającego uwzględnienia realnego popytu, co doprowadziło do rozproszonej i niedostatecznie wykorzystywanej infrastruktury produkcyjnej.

5 mld euro dla Leixlip

Nowa decyzja Intela oznacza wybór bezpieczniejszego wariantu: zamiast budować od zera nowe zakłady w Polsce i Niemczech, koncern dokłada pieniądze do istniejącego irlandzkiego centrum produkcyjnego. Reuters podał, że Intel rozpoczął inwestycję wartą 5 mld euro, której celem jest modernizacja kampusu w Leixlip i zwiększenie europejskiej produkcji na potrzeby AI oraz obliczeń wysokiej wydajności.

Zakład w Leixlip produkuje wafle krzemowe w technologii Intel 3, którą firma określa jako najbardziej zaawansowaną tego typu produkcję półprzewodników w Europie. Inwestycja ma obejmować m.in. instalację nowego sprzętu, połączenie fabryk na kampusie, rozwój R&D oraz przekwalifikowanie pracowników.

Projekt ma stworzyć kilkaset dodatkowych miejsc pracy ponad obecne 4,9 tys. etatów Intela w Irlandii, a większość nakładów ma zostać poniesiona do końca 2027 r.

AI zmienia priorytety. Intel idzie tam, gdzie może szybciej zwiększyć moce

Oficjalnie Intel przedstawia inwestycję jako odpowiedź na rosnący popyt na układy dla sztucznej inteligencji i centrów danych. Naga Chandrasekaran, executive vice president Intel Foundry, powiedział Reutersowi, że popyt na serwery i AI zwiększa zapotrzebowanie na wafle Intel 3. Chodzi więc o szybkie zwiększenie produkcji w miejscu, gdzie firma ma już infrastrukturę, ludzi, procesy i działający zakład.

Leixlip ma jeszcze jeden atut: Intel niedawno odzyskał pełną kontrolę nad Fab 34. W kwietniu 2026 r. spółka ogłosiła, że odkupi od Apollo 49 proc. udziałów w joint venture związanym z irlandzką fabryką za 14,2 mld dolarów. Intel podkreślał wtedy, że Fab 34 pozostaje centralnym elementem jego globalnej produkcji i mapy produktowej, w tym dla procesorów Intel Core Ultra i Xeon 6.

Europa dostaje inwestycję, ale nie taką, jakiej oczekiwała

Dla Brukseli decyzja Intela jest jednocześnie dobrą i niewygodną wiadomością. Dobrą, bo 5 mld euro zostaje w Unii Europejskiej i wzmacnia europejską produkcję zaawansowanych chipów. Niewygodną, bo pokazuje, że sztandarowa wizja pełnego półprzewodnikowego łańcucha Intela w Europie została mocno przycięta.

European Chips Act miał zwiększyć odporność łańcuchów dostaw, ograniczyć zależność od zewnętrznych dostawców i pomóc UE podwoić udział w globalnym rynku półprzewodników do 20 proc. W praktyce coraz bardziej widać, że sama polityczna ambicja nie wystarcza. Projekty półprzewodnikowe są kapitałochłonne, zależne od cyklu koniunkturalnego i wymagają ogromnej dyscypliny inwestycyjnej.

W 2023 r. Intel mówił, że Polska, Niemcy i Irlandia stworzą razem europejski „korytarz” produkcji chipów. Pat Gelsinger, ówczesny CEO firmy, podkreślał, że Wrocław, Magdeburg i Leixlip mają razem dać Europie wyjątkowy, zbalansowany łańcuch dostaw. Teraz z tego trójkąta realnie wzmacniana jest przede wszystkim Irlandia.

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama