Co zostaje po igrzyskach olimpijskich? Włochy ryzykują miliardy
Włochy przystąpiły do organizacji zimowych igrzysk z wysokim zadłużeniem publicznym, sięgającym około 135 proc. PKB. Mimo to skala wydatków nie powinna istotnie zachwiać finansami państwa. Całkowity koszt igrzysk Mediolan–Cortina szacowany jest na 5,7–5,9 mld euro, co odpowiada około 0,3 proc. włoskiego PKB.
Największą część budżetu pochłania infrastruktura transportowa i techniczna (ok. 2,7 mld euro) oraz budowa i modernizacja obiektów sportowych (1,4 mld euro). Finansowanie ma w dużej mierze charakter centralny – rząd pokrywa około 92 proc. kosztów, a udział regionów Lombardii, Wenecji Euganejskiej i Trydentu-Górnej Adygi jest ograniczony.
– Igrzyska olimpijskie rzadko „spłacają” się wprost, ale mogą przynieść realne korzyści pośrednie. Pod warunkiem, że infrastruktura budowana z myślą o tym wydarzeniu będzie użyteczna także po zakończeniu zawodów – mówi Przemysław Barankiewicz, szef Finax na Polskę.
Turystyka i usługi: krótkoterminowy impuls dla lokalnych firm
Najbardziej odczuwalny efekt gospodarczy igrzysk ma charakter krótkookresowy. Zwiększony ruch turystyczny oznacza wyższe przychody hoteli, restauracji i lokalnych przedsiębiorstw. Włoski rząd umożliwił samorządom czasowe podniesienie opłat turystycznych w rejonach olimpijskich, co może przełożyć się na dodatkowe wpływy do lokalnych budżetów.
Skala korzyści zależy jednak od faktycznej frekwencji i zdolności miast do obsługi gości. Doświadczenia z wcześniejszych igrzysk pokazują, że efekt turystyczny bywa intensywny, lecz krótkotrwały.
Infrastruktura po igrzyskach: sukces albo kosztowny problem
Kluczowe znaczenie dla długoterminowego bilansu ekonomicznego ma wykorzystanie infrastruktury po zakończeniu zawodów.
– Doświadczenia z poprzednich igrzysk pokazują, że kluczowe znaczenie ma sposób wykorzystania istniejącej infrastruktury. Paryż 2024 udowodnił, że można ograniczyć koszty, opierając się głównie na już funkcjonujących obiektach i nadając nowym inwestycjom sens po zakończeniu igrzysk – podkreśla Przemysław Barankiewicz.
Model paryski, oparty na adaptacji istniejących obiektów i ponownym wykorzystaniu wioski olimpijskiej, stał się inspiracją także dla Włoch. W Mediolanie i Cortinie postawiono na modernizację zamiast kosztownej budowy od zera.
Lekcje z Rio, Aten i Soczi
Historia igrzysk pokazuje, że nie każda inwestycja była trafiona. W Rio de Janeiro kosztowna linia metra powstała głównie na potrzeby wydarzenia, ignorując realne potrzeby mieszkańców. Z kolei Ateny i Soczi przez lata zmagały się z nieużywanymi obiektami sportowymi, generującymi koszty utrzymania.
Dla Włoch igrzyska mogą być katalizatorem modernizacji transportu i wzmocnienia międzynarodowego wizerunku kraju. Ostateczny bilans zależy jednak od tego, czy infrastruktura pozostanie realnym wsparciem dla gospodarki także po zgaśnięciu olimpijskiego znicza.
Gotówka, tokeny, mieszkanie. Nagrody dla medalistów olimpijskich robią wrażenie
Zimowe Igrzyska Olimpijskie Mediolan–Cortina 2026 to dla polskich sportowców coś więcej niż walka o medal i miejsce w historii. To moment, w którym lata wyrzeczeń mogą przełożyć się na realną życiową zmianę. Setki tysięcy złotych w gotówce, nowoczesne mieszkanie, samochód i dodatkowe benefity sprawiają, że tegoroczne igrzyska są jednymi z najbardziej przełomowych finansowo w karierach olimpijczyków.
Rekordy transferowe, chaos czy plan? Kulisy największej rewolucji w Ekstraklasie. Wywiad z Bartłomiejem Stańdo
Rekordowe transfery, tempo zmian niespotykane w Ekstraklasie i właściciel, który zdjął z Widzewa ograniczenia finansowe. Czy pieniądze rzeczywiście przybliżą RTS do sportowego przełomu, czy raczej ujawnią ryzyka budowania drużyny w trybie przyspieszonym? O teraźniejszości i przyszłości Widzewa Łódź, granicach futbolowego inwestowania oraz cierpliwości kibiców rozmawiamy z Bartłomiejem Stańdo — dziennikarzem, publicystą i jednym z najlepszych znawców historii klubu.
Robert Lewandowski będzie miał luksusowy katamaran. Zbudują go w polskiej stoczni
Robert Lewandowski dołączył do grona ambasadorów Sunreef Yachts i zamówił w Gdańsku w pełni spersonalizowany katamaran 80 Sunreef Power NEXT. Dla pomorskiej stoczni to kolejny kontrakt z globalną ikoną sportu i potwierdzenie pozycji w światowej lidze luksusowego yachtingu.