Biznes się rozhulał

Hulajnogi elektryczne
Hulajnogi elektryczne, fot. materiały prasowe
W tym roku lato przyjedzie do nas, jak w wierszu Jana Brzechwy, „raczej na hulajnodze”. Te elektryczne jednoślady od kilku lat podbijają polskie miasta. Do tego właśnie zmieniły się przepisy prawa o ruchu drogowym, co będzie dodatkowym impulsem do rozwoju branży.

Pierwszy był Wrocław, a chwilę później Warszawa. W tych dwóch polskich miastach w październiku 2018 r. pojawiły się wypożyczane miejskie hulajnogi elektryczne. Ten pomysł na biznes, wpisujący się w modę na elektromobilność, dobrze przetrzymał trudny czas pandemii.

W 2020 r. dwukrotnie zwiększyła się liczba dostępnych pojazdów, z których można było korzystać już łącznie w 39 miastach. Do dyspozycji ich mieszkańców było prawie 20 tys. e-hulajnóg obsługiwanych przez 12 różnych operatorów. Teraz jest ich już znacznie więcej.

 – Najbardziej ucierpiał rower miejski, który objawy zadyszki zdradzał jeszcze przed pandemią. Względnie obronną ręką wyszły elektryczne skutery, wciąż stanowiące branżową niszę. Elektryczne hulajnogi, nowość w świecie mikromobilności miejskiej, zanotowały imponujący rozwój – ocenił ubiegły rok Adam Jędrzejewski, prezes stowarzyszenia Mobilne Miasto. 

Właśnie zmieniły się przepisy prawa o ruchu drogowym, co teraz będzie tylko dodatkowym impulsem do rozwoju całej branży. W końcu przyjęto bowiem nowe regulacje dotyczące poruszania się e-hulajnogami. Warto podkreślić, że pojazdy te mają znaczącą przewagę nad innymi środkami komunikacji miejskiej. Są małe, zwrotne, wcisną się tam, gdzie nie wjedzie auto, a także nie trzeba ich parkować w oznaczonych miejscach, co jest znaczącym ograniczeniem dla programu miejskich tzw. bikesharingów. Operatorzy elektrycznych hulajnóg zachwalają zatem swoją usługę, tłumacząc, że trafiają w specjalna niszę, dając możliwość korzystania z transportu na „ostatniej mili” i dotarcia dosłownie pod same drzwi własnego domu. 

Przejażdżka za grosze

Pierwszą firmą, która pojawiła się na polskim rynku był amerykański Lime, który wystartował w słonecznej Kalifornii. Limonkowy startup, po zasileniu finansowym go przez Ubera i spółki córki Google’a, stał się biznesem wartym 1,1 mld dol. Lime działa w ponad 60 miastach USA i kilku największych w Europie (m.in. w Paryżu, Berlinie i Zurychu). Firma już na samym początku swojej działalności w naszym kraju oszacowała, że średni czas przejazdów w Polsce to 8 min, za które trzeba było zapłacić 7 zł. Na cenę składały się: 3 zł opłaty za wypożyczenie pojazdu i następnie 50 gr za każdą przejechaną minutę (4 zł). Tyle właśnie kosztowało przejechanie 2 km, bo taki średnio dystans jest pokonywany na elektrycznej hulajnodze. Statystycznie miesięczna pensja w Polsce pozwalała więc na skorzystanie z tego pojazdu na wyżej opisanych warunkach tylko 513 razy w miesiącu. W Stanach Zjednoczonych były to aż 1541 takie przejażdżki, w Niemczech – 1072, Wielkiej Brytanii – 954, a w Czechach – 595. Polska wypadała więc bardzo słabo w zestawieniu z bogatszymi krajami, na szczęście nasz rynek zaczął działać. 

Do gry wchodziły kolejne firmy, a z nimi walka o klienta. Teraz najwięcej elektrycznych hulajnóg jest w stolicy. Oferuje je już kilku operatorów m.in.: Lime, Dott, Hive, Bird, CityBee i Blinkee.city. Warszawiacy mogą korzystać z 3650 pojazdów w całym mieście. Wkrótce jednak ta liczba się zwiększy, bo wystawionych zostanie na ulice kolejnych kilkaset jednośladów. 

Podstawowe ceny za wypożyczenie hulajnóg są dość podobne u wszystkich operatorów – minuta jazdy kosztuje ok. 50 gr, natomiast opłata początkowa wynosi od 2,5 do 3 zł. Jednak nowe firmy zaczęły oferować atrakcyjne promocje i preferencyjne pakiety, które znacząco obniżają standardowy koszt korzystania z tego środka komunikacji miejskiej. Europejski operator Dott wchodząc na polski...

Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów

Masz już prenumeratę? Zaloguj się

Kup prenumeratę cyfrową, aby mieć dostęp
do wszystkich tekstów MyCompanyPolska.pl

Wykup dostęp

Co otrzymasz w ramach prenumeraty cyfrowej?

  • Nielimitowany dostęp do wszystkich treści serwisu MyCompanyPolska.pl
  •   Dostęp do treści miesięcznika My Company Polska
  •   Dostęp do cyfrowych wydań miesięcznika w aplikacji mobilnej (iOs, Android)
  •   Dostęp do archiwalnych treści My Company Polska

Dowiedz się więcej o subskrybcji

My Company Polska wydanie 6/2021 (69)

Więcej możesz przeczytać w 6/2021 (69) wydaniu miesięcznika „My Company Polska”.


Zamów w prenumeracie

ZOBACZ RÓWNIEŻ

POLECAMY