Rozrzucane hulajnogi na ulicach? Łódzki startup Trybeco pracuje nad rozwiązaniem problemu

TrybEco
TrybEco, fot. materiały prasowe
Zmiana przepisów nie zlikwidowała problemu porozrzucanych hulajnóg, które wciąż wciąż blokują chodniki, ścieżki rowerowe i miejsca parkingowe. Łódzki startup TrybEco proponuje innowacyjne rozwiązanie: wielofunkcyjne stacje ładowania.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

20 maja weszły w życie przepisy regulujące sposób parkowania hulajnóg. Porzucane byle gdzie i poprzewracane jednoślady, stanowiły istną plagę a nowe prawo miało uporządkować ten chaos. Była to nie tylko kwestia estetyki, w grę też wchodziło bezpieczeństwo: niejedna osoba potknęła się o leżącą na chodniku hulajnogę, zwłaszcza na uczęszczanych przez pieszych ulicach, takich jak warszawski Nowy Świat czy łódzka Piotrkowska. Na problem zwracały też uwagę organizacje reprezentujące osoby z niepełnosprawnościami. Na fanpage’u Polskiego Związku Niewidomych Instytutu Tyflologicznego pojawił się wpis, który mówił, że dla „osób niewidomych i słabowidzących urządzenia pozostawiane właściwie gdzie popadnie, stanowią poważne zagrożenie dla zdrowia”.

W ciągu pierwszego miesiąca od wejścia w życie nowych regulacji, w samej Warszawie usunięto kilkaset źle zaparkowanych hulajnóg. Niektóre miasta co prawda wyznaczyły przestrzenie do parkowania hulajnóg, ale są to tylko obrysy na nawierzchni a hulajnogi wciąż zastawiają chodniki, ścieżki rowerowe i miejsca parkingowe. Nie tylko o brak jasnych reguł chodziło, ale też o rzecz całkiem prozaiczną: brak odpowiedniej infrastruktury. Sposobem na systemowe uporanie się z wyzwaniem są stacje ładowania, które zarazem pełniłyby funkcję parkingów dla elektrycznych jednośladów.

Parking i ładowanie w jednym

Jak na razie stacji takich brakuje. Tę lukę postanowił wypełnić łódzki startup TrybEco, który jako pierwsza firma w Polsce oferuje stacje ładowania jednośladów elektrycznych.

- Stacje spełniają dwie funkcje, które są ważne dla harmonijnego rozwoju mikromobilności. Przede wszystkim, dzięki nim mamy gdzie naładować pojazd, a dodatkowo wprowadzają one porządek w przestrzeni, ponieważ koncentrują pojazdy w wyznaczonych miejscach i pozwalają na bezpieczne parkowanie - mówi Tomasz Przygucki, właściciel TrybEco. I dodaje: - To dobrze, że miasta mają teraz możliwość usuwania porozrzucanych hulajnóg, ale interwencje straży miejskiej i służb to powinien być środek ostateczny. Należy szukać rozwiązań systemowych i stacje ładowania nim są.

Obecnie łódzka marka oferuje dwa rodzaje stacji ładowania. TrybEco PowerBench to kompaktowa stacja ładowania hulajnóg, w której zmieści się 10 pojazdów. Hulajnogi zabezpieczone są linką a całość jest obsługiwana aplikacją mobilną. Co istotne można w nich ładować zarówno hulajnogi sharingowe z wbudowanego systemu ładowania, jak i korzystać z własnych ładowarek wpiętych w udostępnione gniazda 230V.

TrybEco PowerBox to zadaszone moduły o wielkości jednego miejsca parkingowego, które pozwalają na zaparkowanie i ładowanie nie tylko hulajnóg, ale też rowerów i skuterów elektrycznych – obecnie instalowane moduły podwójne to stanowiska dla 12 pojazdów. PowerBox można też uzupełnić o moduł ładowania dla 24 hulajnóg, oraz stacje ładowania samochodów Stacja może być też niezależna energetycznie, czyli wyposażona w instalację fotowoltaiczną i zintegrowany magazyn energii. Dla wygody użytkowników zainstalowano w niej szafki z obsługiwanym mobilną aplikacją zamkiem elektromagnetycznym, w których można przechowywać niewielki bagaż i dzięki gniazdom 230V i USB, podłączyć swoją ładowarkę do pojazdu i dodatkowo naładować telefon czy inny sprzęt elektroniczny.

- Takie urządzenia łączące w sobie możliwości ładowania elektrycznych jednośladów i elektroniki osobistej z możliwością bezpiecznego parkowania to przyszłość rozwoju miast. Zależało nam, żeby nasz produkt wpisywał się w ideę smart city - podsumowuje Przygucki.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

POLECAMY