Afera mięsna, czyli śmierć za mięso

Afera mięsna
Afera mięsna, fot. PAP
Afera mięsna była jedynym przestępstwem gospodarczym w PRL, za które orzeczono i wykonano karę śmierci. Dziś nie ma wątpliwości, że sąd dopuścił się zbrodni sądowej, a proces miał odwrócić uwagę społeczeństwa od problemów ekonomicznych ludowego państwa.

W sobotę 18 kwietnia 1964 r. na warszawskim Okęciu ląduje kilkunastoosobowa delegacja. To dyrektorzy warszawskich państwowych zakładów handlowych, którzy w ramach współpracy państw RWPG odwiedzili Czechosłowację, Węgry i Rumunię. W grupie wyróżnia się masywna, nieco otyła sylwetka Stanisława Wawrzeckiego, dyrektora Miejskiego Przedsiębiorstwa Handlu Mięsem Warszawa Praga. W pobliżu płyty lotniska w nieoznakowanej czarnej wołdze czeka na niego grupa nieumundurowanych milicjantów. – Jest pan aresztowany – słyszy Wawrzecki, po czym zostaje przewieziony do aresztu przy Rakowieckiej. To dosłownie kilkaset metrów od jego mieszkania przy al. Niepodległości, do którego już nigdy nie wróci.

– Przyjechali jeszcze tego samego dnia, co go aresztowali na lotnisku, i całą noc rewizję robili – będzie wspominał po latach w TVP sąsiad Wawrzeckich Stefan Lutyński. 

Spektakularne aresztowanie to oczywista pokazówka. Śledczy mają Wawrzeckiego na muszce od wielu miesięcy, nie musieli go łapać na lotnisku. Wiedzą, że jest jedną z głównych postaci tzw. afery mięsnej, która obejmuje setki osób i firm. Śledztwo toczy się od dawna, teraz ma nastąpić jego najważniejszy rozdział, czyli pokazowy proces. 

Afera? Dziś nikt by tego tak nie nazwał. W połowie lat 60. w masarniach i sklepach mięsnych wszyscy kombinują, wynoszą i sprzedają towar na lewo, biorą i dają łapówki. Podobnie zresztą jak w wielu innych branżach socjalistycznej gospodarki. Do nadużyć niewątpliwie dochodzi, ale są to raczej przestępstwa pospolite i niezbyt tak naprawdę groźne. Według ówczesnego kodeksu grozi za nie najwyżej kilkuletnie więzienie. Tyle że Władysław Gomułka chce na kogoś zrzucić winę za kłopoty ekonomiczne kraju. To, co należałoby zakwalifikować jako dziesiątki drobnych, często niepowiązanych ze sobą czynów zabronionych, jego ekipa uznaje za przejaw działalności zorganizowanej grupy przestępczej. „Mafia” – będzie odtąd pisała o uczestnikach afery podległa partii prasa. „Dyktator mięsny Śródmieścia” – nazwie Wawrzeckiego „Polska Kronika Filmowa”.

Prywatny cmentarzyk sędziego

Aresztowany na Okęciu Stanisław Wawrzecki ma być głównym bohaterem spektaklu. Jego reżyserem jest sam Gomułka. 

– Wystarczy jak powiesimy kilku aferzystów, a afery gospodarcze się skończą – miał, według relacji ówczesnej minister sprawiedliwości Zofii Wasilkowskiej, powiedzieć I sekretarz pod koniec lat 50. W 1960 r. prawie się udało, warszawski sąd skazał wtedy na śmierć oskarżonego w tzw. aferze skórzanej. Ale wtedy Rada Państwa zastosowała akt łaski. Podobno Gomułka był za to wściekły. 

Tym razem musi być inaczej. Dlatego w chwili zatrzymania Wawrzeckiego scenariusz jest już prawie w całości napisany. Z Komitetem Centralnym PZPR uzgodniony jest skład pierwszej ławy oskarżonych, a także forma procesu, który ma się odbyć w trybie doraźnym. Pozwala on na szybkie orzeczenie szubienicy i wyklucza tryb odwoławczy. Wkrótce zostają też obsadzone główne role. Najważniejszym sędzią na procesie ma być Roman Kryże, ten sam, który wydał wyrok śmierci na Witolda Pileckiego i wielu innych bohaterów Armii Krajowej. To o nim w przypływie czarnego humoru warszawscy adwokaci mówią, że ma prywatny cmentarzyk na Służewiu. Powtarzają sobie nawzajem wierszyk: „Sądzi Kryże? Szykuj krzyże!”. 

Dlaczego na przedmiot afery władze wybierają mięso? Bo w PRL to towar, można by rzec, o szczególnej wrażliwości społecznej. Ciągle go brakuje. Od lipca 1959 r. na mocy zarządzenia ministra handlu poniedziałki stają się dniem bezmięsnym w sklepach, stołówkach i...

Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów

Masz już prenumeratę? Zaloguj się

Kup prenumeratę cyfrową, aby mieć dostęp
do wszystkich tekstów MyCompanyPolska.pl

Wykup dostęp

Co otrzymasz w ramach prenumeraty cyfrowej?

  • Nielimitowany dostęp do wszystkich treści serwisu MyCompanyPolska.pl
  •   Dostęp do treści miesięcznika My Company Polska
  •   Dostęp do cyfrowych wydań miesięcznika w aplikacji mobilnej (iOs, Android)
  •   Dostęp do archiwalnych treści My Company Polska

Dowiedz się więcej o subskrybcji

My Company Polska wydanie 8/2022 (83)

Więcej możesz przeczytać w 8/2022 (83) wydaniu miesięcznika „My Company Polska”.


Zamów w prenumeracie

ZOBACZ RÓWNIEŻ

POLECAMY