Shein i Temu podnoszą ceny. Czy to koniec tanich zakupów?

Shein i Temu podnoszą ceny w USA
Klienci z USA zaczęli otrzymywać oficjalne komunikaty o nadchodzących zmianach, które mają wejść w życie już 25 kwietnia 2025 roku. Powód? Wzrost kosztów operacyjnych spowodowany nowymi regulacjami handlowymi i taryfami celnymi wprowadzonymi przez administrację amerykańską. Kluczowym elementem tych zmian jest likwidacja tzw. zasady de minimis, która dotychczas pozwalała na bezcłowy import towarów o wartości do 800 dolarów. Nowe przepisy oznaczają, że nawet drobne zakupy będą teraz obłożone cłem w wysokości aż 120%, a dodatkowe opłaty pocztowe mogą sięgnąć nawet 200 dolarów.
Obie platformy tłumaczą, że podjęcie decyzji o zmianie cen było konieczne, by utrzymać jakość produktów i dalsze funkcjonowanie przy wzrastających kosztach działalności. Jak podkreśla Shein w cytowanym przez fashionbiznes.pl oświadczeniu, firma „robi wszystko, by zminimalizować wpływ zmian na klientów”.
Wyższe ceny dla europejskich klientów? Na razie nie
Choć aktualnie podwyżki mają dotyczyć wyłącznie rynku amerykańskiego, eksperci nie wykluczają, że podobne działania mogą wkrótce zostać wprowadzone również w Europie, w tym w Polsce. Jeżeli podniesienie cen w USA nie zrekompensuje strat wywołanych nowymi cłami, firmy mogą być zmuszone do szukania oszczędności także w innych regionach. Tymczasem Shein i Temu od lat przyciągają rzesze konsumentów właśnie dzięki niskim cenom. Platformy te nastawione są na działanie na globalnych rynkach i oferowanie szerokiego wyboru produktów.
Przychody Shein idą dziesiątki miliardów dolarów. Ludzie uwielbiają zniżki i rabaty
Shein zdaje się stawiać na prostą zasadę: cena czyni cuda. Choć produkty oferowane w sklepie są często słabej jakości, niskie ceny powodują, że klienci i tak składają mnóstwo zamówień.