Reklama

Z mleczarni zniknęło 680 tys. zł. Potem zakład upadł i ludzie stracili pracę

mleczarnia
mleczarnia / Fot. Shutterstock/Dedy_SW
Bankructwo Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Myszkowie uderza w cały region. Pracę straciło ok. 60 osób, a problemy dotknęły także dostawców i kooperantów. Łącznie to ponad tysiąc osób powiązanych z zakładem. Sprawa ma również wymiar karny: prokuratura bada możliwe wieloletnie nadużycia finansowe.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska w Myszkowie była oddziałem znanej w kraju i za granicą OSM w Łowiczu. Marka „Łowicz” obecna jest na półkach w całej Polsce oraz na ok. 50 rynkach zagranicznych. Koncern rocznie przerabia ponad 500 mln litrów mleka pochodzącego z ok. 2500 rodzinnych gospodarstw. Zakład w Myszkowie specjalizował się w produkcji serów, podczas gdy Łowicz rozwija głównie segment mleka UHT, twarogów i produktów fermentowanych.

Połączenie, które nie uratowało zakładu

1 stycznia 2025 r. doszło do formalnego przejęcia OSM Myszków przez OSM Łowicz. Celem, jak podawano, było „wzmocnienie pozycji rynkowej oraz zwiększenie efektywności operacyjnej”. Mimo tego, pod koniec 2025 r. zapadła decyzja o likwidacji oddziału. 31 grudnia niemal wszyscy pracownicy otrzymali wypowiedzenia. Zwolnienia objęły ok. 60 osób, a według związkowców konsekwencje odczuwa ponad tysiąc współpracujących z zakładem rolników i firm.

Śledztwo w sprawie nadużyć finansowych

Zarząd OSM w Łowiczu już w maju złożył zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu przywłaszczenia środków finansowych w myszkowskiej spółdzielni. Jak informuje lokalna prasa, nieprawidłowości mogły trwać nawet 20 lat.

„Od 28 stycznia 2025 r. członkowie OSM Myszków stali się członkami-współwłaścicielami OSM Łowicz. I się zaczęło. OSM Łowicz przejrzał dokładnie księgowość OSM Myszków z kilkudziesięciu lat zapewne doszedł do wniosku, że w Myszkowie przez dziesiątki lat ktoś kradł” – podaje gazetamyszkowska.pl. Według Prokuratury Okręgowej w Częstochowie z kasy spółdzielni mogło zniknąć ponad 680 tys. zł.

Związki zawodowe. Zabrakło realnego nadzoru

– Komisja Zakładowa NSZZ „Solidarność” wielokrotnie informowała o złej sytuacji i działaniach poprzedniego zarządu. Przykre jest to, że dopiero pod sam koniec te sygnały dotarły do Rady Nadzorczej – mówi Zbigniew Sikorski, przewodniczący branżowej sekcji związku.

Dodaje, że po połączeniu z Łowiczem „nikt w sposób właściwy nie nadzorował funkcjonowania tego oddziału”, co doprowadziło do jego zamknięcia.

Uderzenie w pracowników i dostawców

Związkowcy zwracają uwagę na brak informacji o programach osłonowych, odprawach czy propozycjach alternatywnego zatrudnienia. Najbardziej zagrożeni są także mali producenci mleka z Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Jeśli potwierdzi się ich marginalizacja, będzie to – jak podkreślają – zaprzeczenie idei społecznej odpowiedzialności biznesu, szczególnie ważnej w spółdzielczości.

Tajemnice zielonej mleczarni

Tajemnice zielonej mleczarni

Jogurty, kefiry oraz sery bez laktozy i glutenu, tworzone m.in. z migdałów i ziaren konopi. Do tego krótki skład produktów, naturalne metody fermentacji i czysta etykieta. Zieloną Mleczarnię Millek na Żuławach stworzyli Polak i Ukrainiec, udowadniając, że można przekraczać granice nie tylko krajów, ale też wyobraźni.

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama