UOKiK postawi zarzuty firmie Karcher. Od końca lat 90-tych narzucała dystrybutorom ceny produktów

Karcher
Karcher, fot. Shutterstock
Do 2005 roku w sprzedaży stacjonarnej a od 2005 roku w internecie. Zdaniem UOKiK firma Karcher narzucała dystrybutorom ceny swoich produktów, co jest naruszeniem przepisów w zakresie ograniczania konkurencji. Spółkę i jej menadżerów mogą czekać wielomilionowe kary.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Postępowanie prowadzone jest przeciwko działającej na terenie Polski spółce z grupy kapitałowej - Karcher sp. z o.o. Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że od rozpoczęcia działalności w Polsce, czyli od końca lat 90., przedsiębiorca w porozumieniu z dealerami mógł ustalać ceny detaliczne swoich produktów.

- Przedsiębiorca do 2005 roku mógł narzucać swoim sieciom sprzedaży ceny produktów zarówno w sprzedaży stacjonarnej, jak i w Internecie. Po roku 2005 ten proceder polegał przede wszystkim na określaniu cen na platformach internetowych – wyjaśnia Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.

Podwójne opodatkowanie. Jak go uniknąć?

Karcher ograniczał konkurencję?

W umowach pisemnych zawieranych przez firmę Karcher z dystrybutorami i ogólnych warunkach współpracy handlowej znajdowały się m.in. postanowienia, zgodnie z którymi dystrybutorzy mieli prawo kształtować ceny produktów tylko na warunkach ustalanych przez firmę Karcher. Oznacza to, że nabywcy produktów marki Kärcher nie mogli ich kupić taniej niż po odgórnie narzuconych cenach. Sprzedawcy, którzy sprzedawali produkty po niższych cenach, mogli być karani odbieraniem rabatów czy skracaniem terminów płatności, zaś w skrajnych przypadkach nawet wypowiadaniem umów współpracy. Część dealerów aktywnie uczestniczyła w procedurze dyscyplinowania reszty podmiotów, informując spółkę Karcher o niższych cenach.

Przykładowy e-mail brzmiał: „(…) Mamy wiosenną promocję i już mam przykłady zaniżania cen promocyjnych. Umowa wyraźnie mówi o takich praktykach i wynikających z tego tytułu kar. Proszę o wystosowanie pisma do wszystkich nas, przypominające stosowne zapisy umowy, by te zapisy w umowach nie były tylko martwym paragrafem”.

- Porozumienia cenowe pomiędzy kontrahentami działającymi na różnych szczeblach obrotu zaliczają się do najcięższych naruszeń konkurencji. Posiadany przez nas materiał dowodowy uzasadnia podejrzenie, że dla urządzeń marki Kärcher ustalane były ceny sprzedaży detalicznej produktów, co mogło prowadzić do ich zawyżania i ograniczania konkurencji  - mówi prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Kara dla Karcher i jej menadżerów

Za udział w porozumieniu ograniczającym konkurencję grozi kara finansowa w wysokości do 10 proc. obrotu przedsiębiorcy. Menadżerom odpowiedzialnym za zawarcie zmowy grozi z kolei kara pieniężna w wysokości do 2 mln zł.

Prezes UOKiK informuje, że dotkliwych sankcji można uniknąć dzięki programowi łagodzenia kar (leniency). Zachęca on przedsiębiorców uczestniczących w nielegalnym porozumieniu oraz menadżerom odpowiedzialnym za zmowę szansę obniżenia, a niekiedy uniknięcia kary pieniężnej. 

Przed zakończeniem postępowania antymonopolowego Prezes Urzędu może również wystąpić do wszystkich stron postępowania z propozycją przystąpienia do procedury dobrowolnego poddania się karze pieniężnej, jeżeli uzna, że przyspieszy to postępowanie. Kara nakładana na przedsiębiorcę biorącego udział w procedurze zostaje obniżona o 10 proc. w stosunku do kary pieniężnej, jaka zostałaby nałożona.

---

Od redakcji:

Poprosiliśmy o komentarz przedstawicieli firmy Karcher. Po uzyskaniu odpowiedzi niezwłocznie dodamy go do materiału

AKTUALIZACJA, 25.01, godz. 9:30

Poniżej publikujemy przesłany komentarz: 

Kärcher Sp. z o.o. niezmiennie współpracuje z urzędnikami Urzędu w toczącym się postępowaniu przekazując wymagane informacje i dokumenty.

Szczegółowe informacje dotyczące powyższej sprawy będą znane na dalszym etapie postępowania.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

POLECAMY