Ukryci bohaterowie Y Combinator. Dlaczego oficjalny katalog YC ukrywa 85% startupowców z naszego regionu?
Dlaczego oficjalne statystyki tak bardzo rozmijają się z prawdą? Odpowiedzią jest migracja do Doliny Krzemowej. Klasyczny model działania YC polega na tym, że zespoły przyjeżdżają na kilkumiesięczny program do San Francisco, a po jego zakończeniu większość z nich decyduje się tam osiąść na stałe. Ze 155 zidentyfikowanych spółek:
- 100 ma obecnie główną siedzibę w Stanach Zjednoczonych,
- 31 stacjonuje w innych globalnych hubach (głównie w Londynie, Berlinie, Toronto i Amsterdamie),
- zaledwie 24 firmy wciąż posiadają centralę w Europie Środkowo-Wschodniej.
Oznacza to, że tradycyjne filtrowanie bazy według adresu rejestracji pomija około 85% przedsiębiorców z CEE. Właśnie dlatego rynkowi liderzy o środkowoeuropejskich korzeniach – tacy jak GitLab, People.ai, Quo (dawniej OpenPhone) czy Browser Use – w oficjalnych rejestrach figurują wyłącznie jako podmioty amerykańskie.
Polska i Ukraina liderami, Bałkany trzecią siłą, a Słowenia deklasuje stawkę per capita
W zestawieniu bezwzględnej liczby spółek na czele znajdują się dwa kraje: Ukraina (37 firm) oraz Polska (34 firmy), które łącznie odpowiadają za niemal połowę (71) wszystkich zidentyfikowanych biznesów. Trzecim potężnym blokiem są państwa byłej Jugosławii (Słowenia, Serbia, Chorwacja, Bośnia i Hercegowina oraz Kosowo), które łącznie mają na koncie 30 spółek – to więcej niż Rumunia i Bułgaria razem wzięte.
Pełna mapa założycieli według krajów pochodzenia prezentuje się następująco:
- Ukraina: 37
- Polska: 34
- Rumunia: 15
- Bułgaria: 11
- Słowenia: 10
- Węgry, Serbia, Czechy: po 9
- Chorwacja: 7
- Słowacja: 4
- Estonia, Łotwa, Litwa: po 3
Rywalizacja między Polską a Ukrainą miała zmienną dynamikę. Polska dominowała w początkowych latach (roczniki 2012–2013, m.in. z udziałem Estimote). W 2016 roku Ukraina wyprzedziła Polskę i utrzymywała prowadzenie. Przełom przyniósł jednak rocznik 2026, który okazał się rekordowy dla Polski – aż 8 spółek z polskimi założycielami w jednym roku, co stanowi najwyższy roczny wynik dla pojedynczego kraju w historii regionu.
Kolejność w rankingu wywraca się do góry nogami, gdy dane przeliczy się na liczbę mieszkańców. W tej kategorii absolutnym fenomenem jest Słowenia. Ten dwumilionowy kraj wprowadził do YC 10 spółek ze słoweńskimi twórcami, co daje wskaźnik prawie 48 firm na 10 milionów mieszkańców – ponad dwukrotnie więcej niż jakikolwiek inny kraj w regionie. Na kolejnych miejscach per capita plasują się Estonia, Chorwacja i Bułgaria. Z kolei liderzy zestawienia ilościowego – Polska i Ukraina – znajdują się w środku stawki, osiągając wynik około 9–10 firm na 10 milionów obywateli.
Stabilny udział w naborach i drastyczny spadek udziału kobiet
Liczba spółek z CEE trafiających do YC w ujęciu bezwzględnym utrzymuje się w okolicach historycznych maksimów (22 firmy w 2021 r., 21 w 2025 r. oraz 20 w 2026 r.). Jednak w ujęciu procentowym udział regionu CEE od dekady stoi w miejscu i waha się między 2% a 3% każdego rocznika. Ponieważ sam akcelerator YC powiększał swoje grupy, Europa Środkowo-Wschodnia dotrzymuje tempa wzrostu akceleratora, ale nie zwiększa swojego relatywnego udziału w programie.
Zdecydowanie najbardziej niepokojący trend dotyczy obecności kobiet w gronie założycieli. W całej zbadanej grupie 210 przedsiębiorców z CEE zaledwie 18 to kobiety (9%), podczas gdy ogólny odsetek kobiet w YC szacowany jest na około 12%. Statystyki dla regionu drastycznie pogorszyły się w ostatnich latach:
- W rocznikach 2016–2019 kobiety stanowiły 19% założycieli z CEE (8 na 43 osoby) – wówczas powyżej średniej całego YC.
- W naborach od 2023 roku wskaźnik ten runął do zaledwie 4% (3 kobiety na 79 założycieli), podczas gdy średnia YC utrzymała się na poziomie ok. 11%.
- W naborach z lat 2023–2026 tylko 3 z 64 powstałych spółek z CEE miały kobietę w zespole założycielskim.
Dominuje B2B, a sektor fintech świeci pustkami
Przedsiębiorcy z naszego regionu silniej niż przeciętny uczestnik YC stawiają na rozwiązania dla biznesu – segment B2B stanowi aż 59% ich projektów (wobec 51% w całym YC).
Najbardziej uderza natomiast dysproporcja w branży finansowej. Mimo że Europa Środkowo-Wschodnia dysponuje ogromnym zapleczem inżynierów tworzących systemy bankowe i płatnicze, projekty fintech stanowią zaledwie 3% firm z CEE w YC (wobec 11% w całym akceleratorze).
Dotychczasowy bilans rynkowy 155 spółek wygląda następująco:
- 1 debiut giełdowy (IPO): GitLab,
- 12 przejęć przez większe podmioty (akwizycji): m.in. AXDRAFT, YouTeam, Momence i Two Tap,
- 32 firmy zostały zamknięte,
- 110 przedsiębiorstw nadal aktywnie działa na rynku.
Wskaźnik przejęć wynosi na razie 8% (wobec 13% dla całego YC), na co bezpośredni wpływ ma fakt, że aż jedna trzecia badanej grupy to świeże projekty z roczników 2024–2026.
Droga do Serii A i finansowi rekordziści
Z grona 155 firm 26 zamknęło rundę Serii A lub późniejszą. Jeśli zawęzić próbę do roczników do 2023 roku włącznie (które miały co najmniej dwa lata na pozyskanie kapitału), rundę A zdobyły 24 ze 103 spółek – czyli prawie co czwarta.
Najwyższą efektywnością konwersji wyróżniają się firmy z ukraińskimi założycielami – aż 33% z nich (8 na 24) zdobyło Serię A. Zbliżone do średniej wyniki notują Czechy (2 na 7), Polska (5 na 19) oraz Słowenia (2 na 8). Z kolei Rumunia (0 na 11) oraz Bułgaria (0 na 8) nie mają w rocznikach do 2023 roku ani jednej publicznie odnotowanej Serii A.
Pod względem łącznej kwoty pozyskanego kapitału prym wiodą:
- GitLab – 426 mln dol. przed debiutem na giełdzie w 2021 r.,
- People.ai oraz Veriff – po ok. 200 mln dol.,
- Asher Bio – 163 mln dol.,
- Aerones oraz Bitrise – po ok. 100 mln dol.
- Spółka AfterQuery (z rocznika W25) we wrześniu 2026 roku zamknęła rundę Serii B przy zgłaszanej wycenie rzędu 3,2 mld dol. (kwota rundy nie została upubliczniona).
Niewygodna prawda o kapitale: lokalne fundusze omijają większość projektów
Najbardziej zaskakujący wniosek dotyczy struktury kapitałowej. Dla aż 102 ze 155 spółek (dwie trzecie) w publicznych rejestrach nie znaleziono ani jednego funduszu z regionu CEE wśród inwestorów. Lokalne fundusze wsparły dotąd jedynie 53 przedsięwzięcia.
Głównymi sponsorami sukcesu założycieli z CEE okazują się amerykańskie fundusze seedowe wyspecjalizowane w spółkach z YC:
- Pioneer Fund (11 spółek),
- Rebel Fund (9),
- SV Angel (9),
- FundersClub (7),
- Liquid 2 Ventures (6),
- Alumni Ventures, General Catalyst oraz Khosla Ventures (po 5 spółek).
Zaledwie kilka funduszy z naszego regionu może konkurować z tą czołówką pod względem aktywności:
- SMOK Ventures (Polska) – lider pod względem wsparcia spółek założonych przez twórców z CEE: 8 inwestycji (Alokai, Authologic, Slicker, Prox, No Cap, Stormy oraz dwa jeszcze nieogłoszone startupy z rocznika S26; fundusz wchodził zarówno przed programem YC, jak i w trakcie oraz po nim).
- Kaya VC (Czechy) – 6 spółek z twórcami z CEE (Supernova, Stormy, Yoneda Labs, TrueClaim, Sensible Biotechnologies, MediSearch; łącznie 8 spółek z YC, w tym Frontier Computing i Mesmer).
- Zaka VC (Czechy / Dolina Krzemowa) – fundusz z globalnym mandatem zorientowany na health-tech i deep-tech. Wspierał 5 spółek z założycielami z CEE (m.in. MediSearch, Sensible Biotechnologies), a łącznie zainwestował w aż 27 spółek z YC (w tym m.in. WonderTx, CellType, Sygaldry, Human Archive).
- Dnipro VC, Credo Ventures, Silicon Gardens, Digital Future oraz Horizon Capital (u.ventures) – po 4 spółki z twórcami z CEE.
- SID Venture Partners – 3+1 spółek (jedna via Partner Generalny; w portfelu m.in. AiSDR, Awesomic, Fluently, Datrics oraz Vendora, Relari, Sepal AI).
Pozostałe fundusze aktywne w ekosystemie to m.in. czeskie Credo Ventures (Supernova, Archbee, Deepnote, NFTScoring), słoweński Silicon Gardens (zbudowany przez sieć założycieli m.in. Povio, Flaviar, Juicy Marbles, Popsy), ukraiński Flyer One (AiSDR, Awesomic) czy E2VC (dawniej 500 Emerging Europe – 7 firm z YC, z czego większość z założycielami z Turcji, np. BillionToOne, Ubicloud, a z CEE: Mandel AI i Yoneda Labs). Z kolei fundusze N1 (9 spółek) oraz wspomniane Zaka VC i E2VCangażują się w YC w dużej mierze poza obszarem CEE.
Obecność pięciu ukraińskich funduszy z co najmniej dwoma wspartymi projektami z CEE czyni Ukrainę najgęstszym ekosystemem inwestycyjnym zorientowanym na YC w całym regionie.
Kto z kim inwestuje? Syndykaty i lokalne sojusze
Część projektów zdołała przyciągnąć konsorcja złożone z kilku regionalnych funduszy jednocześnie:
- Veriff: Change Ventures, Lemonade Stand, Siena oraz Specialist VC,
- Supernova: Credo Ventures, J&T Ventures, Kaya VC oraz Reflex Capital,
- Alokai: Bek Ventures, Movens Capital oraz SMOK Ventures,
- Petcube: AVentures, Digital Future oraz Horizon Capital,
- Turing College: FirstPick, Iron Wolf oraz Spring Capital,
- Datrics: ICU, QP Digital oraz SID Venture Partners (poprzez GP).
Na rynku widać także stałe duety inwestorów, które regularnie spotykają się w tych samych rundach: Digital Future i Horizon Capital (3 wspólne transakcje), a także pary Kaya + Zaka, SID + Flyer Oneoraz Fil Rouge + Silicon Gardens (po 2 transakcje).
Spośród 195 przebadanych funduszy z siedzibą w regionie CEE, 65 zainwestowało w co najmniej jedną spółkę z YC. Najwięcej aktywnych podmiotów mają Polska (12 funduszy), Ukraina (11), Czechy (10) oraz Estonia (8), która po raz kolejny wykazuje aktywność znacznie przewyższającą wielkość swojego rynku.
Wnioski dla rynku i metodologia badania
Z analizy płyną jasne wnioski dla poszczególnych uczestników rynku:
- Dla założycieli z CEE: Ścieżka przez akcelerator w San Francisco działa, a przeniesienie siedziby nie wyklucza z bycia częścią ekosystemu regionu. Istnieje grupa lokalnych funduszy, które rozumieją specyfikę YC i potrafią inwestować na równi z partnerami z USA.
- Dla lokalnych inwestorów: Rocznie pojawia się około 20 obiecujących spółek prowadzonych przez ludzi z CEE, ale są one niewidoczne, jeśli szuka się ich wyłącznie po lokalnym adresie rejestracji. Większość twórców zamyka rundy seedowe będąc już w San Francisco – fundusze muszą więc nawiązać z nimi kontakt wcześniej lub podążać za nimi za ocean.
Jak powstała baza danych?
- Analiza 6267 spółek: Przeanalizowano publiczne profile z katalogu YC (do roczników 2026 włącznie).
- Kryteria pochodzenia: Algorytmy wyszukiwały założycieli na podstawie znaków diakrytycznych (np. ł, ř, ș, ő), końcówek nazwisk (-ski, -enko, -escu, -ić), imion oraz wpisów w biogramach dotyczących miast, uczelni i pracodawców z regionu. Zespół wykluczył przedsiębiorców z Rosji i Białorusi. Do weryfikacji użyto sztucznej inteligencji, a wyniki sprawdzali eksperci rynkowi (np. Sasha z zespołu SMOK zweryfikował listę ukraińską, wyłapując 8 pominiętych zespołów oraz 7 oznaczonych błędnie jako ukraińskie zamiast rosyjskich). Definicja CEE objęła Polskę, Czechy, Słowację, Węgry, Rumunię, Mołdawię, Bułgarię, Estonię, Łotwę, Litwę, Ukrainę i kraje byłej Jugosławii.
- Analiza ponad 260 funduszy z regionu: Skryptami sprawdzono ich witryny www, a modele AI odczytywały nazwy spółek nawet ze ścian z samymi logotypami.
- Weryfikacja transakcji: Przeszukano bazy danych, komunikaty prasowe i media, a dla 17 najbardziej aktywnych funduszy sprawdzono portfolio w drugą stronę.
Autor zaznacza, że prezentowane liczby stanowią dolną granicę rynkową, ponieważ publiczne rejestry rzadko ujawniają nazwiska aniołów biznesu czy nieogłoszone oficjalnie rundy finansowania. Mimo tych ograniczeń ogólny obraz pozostaje wyraźny: najlepsi przedsiębiorcy z Europy Środkowo-Wschodniej bez problemu pozyskują kapitał w Dolinie Krzemowej, ale wciąż robią to w przeważającej mierze bez udziału kapitału z własnego regionu.
Kim są "ukryte jednorożce" i dlaczego nikt o nich nie słyszał? Studenci z Harvardu budują startupy warte miliardy
Po cichu, z dala od medialnego zgiełku, 22-latkowie z przyjaciółmi poznanymi na Harvardzie czy MIT budują firmy warte miliardy dolarów. Ich startupy rosną w tempie, za którym nie nadążają nawet analitycy. Zjawisko to, nazwane "ukrytymi jednorożcami", zostało po raz pierwszy dogłębnie zbadane w raporcie funduszu EON AI Ventures.