Reklama

Niedosłyszący pasażer też usłyszy zapowiedź pociągu. Sprzęt powstaje we wsi na Lubelszczyźnie

Pracownicy Sat-System
Zespół Sat-System. Firma z Choroszczynki zaczęła produkować własną pętlę indukcyjną dla osób niedosłyszących. / mat. pras.
Firma Sat-System z Choroszczynki na Lubelszczyźnie zaczęła produkować urządzenie, które pomaga osobom niedosłyszącym słyszeć komunikaty w miejscach publicznych, np. na dworcach. Wcześniej kupowała je od zagranicznych dostawców. Inwestycja kosztowała ok. 4 mln zł, a ponad 1,8 mln zł firma dostała z Funduszy Europejskich.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Chodzi o tzw. pętlę indukcyjną ze wzmacniaczem. To system, który przesyła dźwięk, np. zapowiedź pociągu, bezpośrednio do aparatu słuchowego. Osoba niedosłysząca słyszy komunikat wyraźnie, bez hałasu z peronu.

Najpierw montowali, teraz produkują

Sat-System od lat pracuje dla kolei. Instalował m.in. systemy informacji dla pasażerów i systemy bezpieczeństwa na dworcu Łódź Fabryczna. Z czasem firma przestała tylko montować cudze urządzenia i zaczęła tworzyć własne.

- Zaczęliśmy jako firma związana z telekomunikacją. Wraz z rozwojem polskiej kolei coraz mocniej angażowaliśmy się w projekty dotyczące informacji pasażerskiej, systemów bezpieczeństwa i teletechniki. W pewnym momencie przeszliśmy drogę od integratora do producenta własnych rozwiązań – powiedział Piotr Szaliński, dyrektor Sat-System, w rozmowie z PAP.

- Mniej więcej w latach 2018-2019 zaczęliśmy nazywać się producentem. Zaczęliśmy projektować, wdrażać i produkować własne rozwiązania odpowiadające potrzebom rynku kolejowego. Dzisiejsza inwestycja jest kolejnym krokiem na tej drodze – dodał.

Urządzenie już działa na dwóch stacjach

- Opracowaliśmy produkt, którym jest pętla indukcyjna wraz ze wzmacniaczem. Jest to rozwiązanie stworzone całkowicie w Polsce. Wcześniej korzystaliśmy w tym obszarze z dostawców zagranicznych – powiedział Paweł Dobrzyński, kierownik projektu.

Firma zbudowała trzy wersje próbne urządzenia. Dwie zamontowano na stacjach kolejowych i sprawdzono w normalnym użytkowaniu. Pętla ma trafić nie tylko na dworce, ale też do urzędów, instytucji kultury i innych budynków publicznych.

Największym problemem było to, żeby urządzenie się nie przegrzewało, choć nie ma wentylatora. - Wyzwaniem inżynierskim było takie rozmieszczenie podzespołów, aby zapewnić właściwy obieg temperatury bez stosowania aktywnego chłodzenia. Urządzenia kolejowe pracują w specyficznym środowisku i muszą charakteryzować się bardzo wysoką niezawodnością – wyjaśnił Dobrzyński.

Robot i automatyczna linia do elektroniki

Za pieniądze z projektu firma kupiła m.in. automatyczną linię do produkcji elektroniki, czyli tzw. linię SMT, a także robota lutowniczego, serwery i oprogramowanie.

- Największa część środków została przeznaczona na linię SMT produkującą elektronikę. Dzięki niej możemy wytwarzać układy o wysokim stopniu zaawansowania technologicznego i utrzymywać jakość wymaganą przez rynek kolejowy – powiedział Dobrzyński.

Firma dostała wsparcie z programu Fundusze Europejskie dla Polski Wschodniej. Pieniądze przyznała Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP).

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama