Reklama

Czy po atakach w szkołach polisy pójdą w górę? Brokerzy zdradzają, na co patrzą ubezpieczyciele

Ostatnie ataki w szkołach nie muszą przełożyć się na wzrost cen polis placówek oświatowych.
Ostatnie ataki w szkołach nie muszą przełożyć się na wzrost cen polis placówek oświatowych. / Zdjęcie ilustracyjne
Dziewięć osób z ranami w Ostrołęce, jedna ofiara śmiertelna w Leszczydole i blisko 65 tys. placówek pod kontrolą policji. Mimo to ani brokerzy, ani Warta nie widzą podstaw do podwyżek polis szkolnych. Ubezpieczyciel wypłaci świadczenia ofiarom przemocy tak samo jak po każdym wypadku, ale w danych o szkodach przemoc nie odgrywa dziś znaczącej roli. Część kosztów poniosą ZUS, budżet państwa i samorządy.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

7 października 19-letni uczeń Zespołu Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce przyniósł do szkoły plecak z ładunkiem domowej roboty, a potem ranił nożem dziewięć osób, w tym pięcioro uczniów i dwie osoby z grona nauczycielskiego. Dzień później w szkole podstawowej w Leszczydole 15-latek zaatakował nożem trzy osoby. 37-letnia kobieta zmarła. Do 11 października policja skontrolowała blisko 65 tys. placówek oświatowych.

Według raportu UCE Research i ePsycholodzy.pl 54,4 proc. dorosłych Polaków uważa, że szkoły nie chronią wystarczająco uczniów przed agresją i przemocą.

– Wynik 54,4% to poważny sygnał ostrzegawczy, ale jeszcze nie dowód na to, że ponad połowa szkół jest niebezpieczna – zastrzega Karolina Kuzia, psycholog i socjoterapeuta dzieci i młodzieży.

Ubezpieczyciel wypłaci, ale cennika nie zmieni

Uczeń lub nauczyciel, który ucierpi w ataku, nie zostaje bez ochrony z polisy NNW. – Jeśli na terenie szkoły dojdzie do aktu przemocy i w jego wyniku ucierpi uczeń lub nauczyciel, wypłacimy świadczenia dokładnie tak samo, jak w przypadku każdego innego nieszczęśliwego wypadku – zapewnia Krzysztof Kulasza, rzecznik prasowy Warty.

Ochrona nie obejmuje natomiast samego sprawcy. Warta nie wypłaci świadczenia, gdy osoba z polisą umyślnie popełniła lub próbowała popełnić przestępstwo, a także przy samookaleczeniu.

Dlaczego zatem składki nie rosną? – Nie obserwujemy wzrostu ani nasilenia liczby zgłoszeń związanych z agresją czy przemocą w szkołach. Najczęstszą przyczyną zgłoszeń są nieszczęśliwe wypadki, do których dochodzi podczas codziennych aktywności – mówi Kulasza. Chodzi głównie o kontuzje na lekcjach wychowania fizycznego, na przerwach i w drodze do szkoły.

Podobny obraz dają statystyki ZUS. W 2025 r. ZUS przyznał 40 rent z powodu wypadków przy pracy pracownikom edukacji. Według Małgorzaty Korby, rzeczniczki lubelskiego oddziału ZUS, urazy wynikały głównie z uderzeń w różne obiekty oraz upadków.

Ranny nauczyciel trafia do systemu ZUS

Gdy napastnik rani nauczyciela w czasie pracy, zdarzenie może spełnić definicję wypadku przy pracy. Zasiłek chorobowy wynosi wtedy 100 proc. podstawy wymiaru zamiast 80 proc. Do tego dochodzi jednorazowe odszkodowanie za uszczerbek na zdrowiu, a przy trwałej niezdolności do pracy renta wypadkowa. Świadczenia za tzw. wypadki w szczególnych okolicznościach, np. przy chronieniu innych osób przed napaścią, finansuje budżet państwa, a nie fundusz wypadkowy.

Szkoła nie kupuje polisy sama

– Publiczne szkoły z reguły objęte są dużym programem gminy i nie tutaj ubezpieczyciele upatrują ryzyka OC, lecz w drogach – mówi Robert Koper, broker ubezpieczeniowy, w przeszłości likwidator szkód OC. – Aktualnie mamy miękki rynek, co oznacza, że ceny ubezpieczeń majątkowych nie rosną, często potrafią być atrakcyjniejsze niż rok czy dwa lata temu – dodaje.

Ten sam mechanizm opisuje PZU. – Szkoły i placówki oświatowe najczęściej są ubezpieczane w ramach postępowań organizowanych przez jednostki samorządu terytorialnego, takie jak gminy lub miasta. Ocena ryzyka prowadzona jest w odniesieniu do całego programu ubezpieczeniowego i uwzględnia wiele czynników, m.in. historię szkodowości, charakter oraz skalę działalności objętej ochroną – wyjaśnia biuro prasowe PZU.

Polisa OC szkoły zadziała dopiero wtedy, gdy ofiara wykaże winę placówki lub jej pracowników. – W mojej opinii jako byłego praktyka (likwidowałem zawodowo szkody OC) trudno będzie przypisać szkole odpowiedzialność za tego rodzaju zdarzenia – ocenia Koper.

Monitoring nie obniży składki

Piotr Cholewczyński, który specjalizuję się w ubezpieczeniach spółek technologicznych, a wcześniej obsługiwał samorządy i placówki oświatowe, nie przewiduje, że ubezpieczyciele zaczną sprawdzać zabezpieczenia poszczególnych szkół. – Wątpię jednak, aby w praktyce analiza sięgała aż tak głęboko, by obejmować np. ocenę monitoringu, kontroli dostępu czy procedur bezpieczeństwa w poszczególnych szkołach – mówi.

Warta potwierdza to w odniesieniu do polis na życie i NNW. Monitoring czy kontrola dostępu nie mają wpływu na ocenę ryzyka. – W przypadku ubezpieczeń na życie oraz polis NNW dla uczniów i pracowników, obecność rozbudowanych zabezpieczeń nie przekłada się na wysokość składki – wyjaśnia Kulasza.

Inaczej wygląda ochrona majątku. Standardem są tu umowy w formule wszystkich ryzyk (all risks), które obejmują m.in. skutki wandalizmu, uszkodzenia przeszkleń czy terroryzm.

Cholewczyński zwraca też uwagę na konkurencję o kontrakty samorządowe. – Wprowadzanie dodatkowych wymagań czy bardziej szczegółowej oceny takich zagrożeń mogłoby znacząco obniżyć szanse danego ubezpieczyciela na pozyskanie klienta – tłumaczy.

Dobra wiadomość dla gmin

Stabilne składki nie oznaczają, że rynek nie dostrzega problemu. – PZU stale monitoruje zjawiska mogące mieć wpływ na poziom ryzyka w różnych obszarach działalności, w tym również w sektorze edukacji. Ocena ryzyka ubezpieczeniowego jest jednak procesem złożonym i uwzględnia wiele czynników związanych ze specyfiką danego programu ubezpieczeniowego – zaznacza biuro prasowe PZU.

Ubezpieczyciel wycenia ryzyko na podstawie historii szkód, a ta dziś pokazuje urazy z boiska i korytarza, nie z ataków. Dla samorządów to dobra wiadomość: pieniądze na bezpieczeństwo szkół mogą trafić do psychologów, ochrony czy szkoleń dla nauczycieli, a nie do wyższych składek.

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama