Reklama

Młodzi Polacy rezygnują z własnych firm. ZUS i koszty podcinają skrzydła

Rosnące składki ZUS i koszty prowadzenia działalności to jedne z wyzwań, z którymi mierzą się młodzi przedsiębiorcy
Rosnące składki ZUS i koszty prowadzenia działalności to jedne z wyzwań, z którymi mierzą się młodzi przedsiębiorcy / Fot. Shutterstock
Młodzi Polacy coraz rzadziej wykazują przychody z własnej działalności gospodarczej. Na przeszkodzie stoją rosnące koszty prowadzenia firmy, koniec ulg na start i trudności z finansowaniem bieżących zleceń. Problemem jest również obawa przed porażką i późniejsza walka z długami.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

W 2025 r. przychody z pozarolniczej działalności gospodarczej wykazało 123,3 tys. podatników przed ukończeniem 26. roku życia – wynika z danych Ministerstwa Finansów. Rok wcześniej było ich 126,5 tys. Spadek o 3,2 tys. nie oznacza jednak, że tyle osób zamknęło swoje firmy. Część przedsiębiorców przekroczyła granicę wieku, inni mogli zawiesić działalność lub nie osiągnąć przychodów.

Własna firma przestaje być opłacalna po zakończeniu ulg?

Początkujący przedsiębiorcy mogą korzystać z ulgi na start, a następnie z preferencyjnych składek ZUS. To ułatwia pierwsze miesiące prowadzenia biznesu, ale obciążenia rosną po zakończeniu okresu ulg. W 2026 r. różnica między składkami preferencyjnymi a standardowymi wynosi blisko 1,5 tys. zł miesięcznie. W 2020 r. było to około 820 zł. Porównanie nie uwzględnia składki zdrowotnej.

Młodzi przedsiębiorcy nie mogą też korzystać z ulgi dla młodych w odniesieniu do przychodów z działalności gospodarczej. Preferencja obejmuje m.in. kwalifikujące się przychody z etatu i umowy zlecenia. Ministerstwo Finansów poinformowało, że nie planuje rozszerzenia jej na działalność gospodarczą.

– Założenie biznesu jest proste, a pierwsze miesiące działalności mogą dawać poczucie, że firma już na siebie zarabia. Korzysta jeszcze z ulg, a właściciel część kosztów pokrywa oszczędnościami lub własną pracą po godzinach. Dlatego warto od początku kalkulować, czy ceny usług i marże wystarczą także wtedy, gdy obciążenia wzrosną – mówi Adam Abramczyk, ekspert Faktura.pl.

Strach przed porażką hamuje przedsiębiorczość

Ostrożność dotyczy nie tylko najmłodszych. Z raportu GEM Polska 2026 opublikowanego przez PARP wynika, że zaledwie 3 proc. dorosłych Polaków planuje założyć firmę w ciągu najbliższych trzech lat. Średnia europejska wynosi 14 proc. Wśród osób dostrzegających możliwości biznesowe w swoim otoczeniu 49 proc. powstrzymuje przed rozpoczęciem działalności obawa przed porażką.

– Ryzyko ma bardzo konkretny wymiar. Przedsiębiorca musi liczyć się ze zmiennym poziomem zamówień, utratą klienta czy wydatkami, których nie przewidział przy ustalaniu ceny – wskazuje Adam Abramczyk z Faktura.pl.

Klient jest, ale na przelew trzeba poczekać

Kolejną barierą jest płynność finansowa. Firma musi często opłacić materiały, podwykonawców czy transport, zanim otrzyma pieniądze od klienta. Początkujący przedsiębiorcy mają przy tym ograniczone możliwości uzyskania kredytu ze względu na krótki staż działalności i brak historii finansowej.

– Rozpoczynający działalność przedsiębiorca może świetnie znać swój fach, ale dopiero przy pierwszym większym zamówieniu przekonać się, ile kosztuje czekanie na pieniądze. [...] Dlatego już przy negocjowaniu kontraktu warto ustalić nie tylko cenę, ale też zaliczkę, możliwość rozliczania etapów i sposób finansowania okresu do zapłaty – analizuje Wojciech Miklaszewski z Finea.

Jednym z rozwiązań może być faktoring, czyli finansowanie oparte na wystawionych fakturach. – Takie faktury mogą być podstawą finansowania faktoringowego. Koszt warto oczywiście uwzględnić w marży kontraktu – dodaje ekspert Finea.

Wyższe składki oznaczają konieczność zwiększenia sprzedaży

Skala wyzwania zależy również od branży. Według danych Ministerstwa Rozwoju i Technologii z 2023 r. budownictwo było najliczniej reprezentowanym sektorem wśród przedsiębiorców urodzonych w 1995 r. lub później.

– Jeżeli z każdych stu złotych dodatkowej sprzedaży po pokryciu kosztów jej realizacji zostaje dziesięć złotych na koszty stałe i zysk, pokrycie dodatkowego obciążenia ZUS w wysokości blisko 1,5 tys. zł miesięcznie wymaga zwiększenia sprzedaży o około 15 tys. zł. Z kolei w budownictwie czy transporcie trzeba jeszcze sfinansować materiały, paliwo lub podwykonawców, zanim klient zapłaci za wykonane zlecenie – podsumowuje Wojciech Miklaszewski z Finea.

Dla młodych firm oznacza to konieczność nie tylko zdobywania klientów, ale też pilnowania marż, planowania wydatków i zabezpieczenia środków na bieżącą działalność.

Setki milionów złotych cofnięte. ZUS ostro rozprawia się z nadużyciami L4

Setki milionów złotych cofnięte. ZUS ostro rozprawia się z nadużyciami L4

Ponad 224 mln zł – na taką kwotę Zakład Ubezpieczeń Społecznych cofnął lub obniżył świadczenia chorobowe tylko w pierwszych dziewięciu miesiącach 2025 r. Najnowsze dane pokazują, że nieprawidłowe wykorzystywanie zwolnień lekarskich staje się zjawiskiem masowym i coraz wyraźniej obciąża zarówno system ubezpieczeń społecznych, jak i rynek pracy oraz całą gospodarkę.

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama