Reklama

CRMA: prawo pro forma czy prawdziwa strategia surowcowa?

CRMA: prawo pro forma czy prawdziwa strategia surowcowa?
fot. mat. pras.
O tym, dlaczego Europa nie może sobie pozwolić na połowiczne wdrożenie Aktu o Surowcach Krytycznych.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Europejski Akt o Surowcach Krytycznych - Critical Raw Materials Act, CRMA - wszedł w życie w 2024 roku z ambicjami, które trudno przecenić. Miał być odpowiedzią Unii Europejskiej na uzależnienie od zewnętrznych dostawców kluczowych minerałów, fundamentem zielonej transformacji i filarem reindustrializacji kontynentu. Rok po wejściu w życie regulacji warto zadać sobie niekomfortowe pytanie: czy CRMA staje się realną strategią suwerenności surowcowej, czy tylko kolejną brukselską deklaracją polityczną?

To pytanie wybrzmiało wyraźnie podczas tegorocznego Polskiego Kongresu Gospodarczego organizowanego przez Pracodawców RP, gdzie panel poświęcony materiałom krytycznym zgromadził przedstawicieli przemysłu, europosłów i ekspertów branżowych. Wnioski z tej rozmowy są jednoznaczne: CRMA potrzebuje nie tylko dobrego prawa, ale przede wszystkim odważnego, konsekwentnego i finansowo wspartego wdrożenia.

Trzy filary, których brakuje

Dyskusja pokazała, że skuteczne wdrożenie CRMA wymaga równoczesnego działania na trzech frontach. Pierwszy to finansowanie - bez dostępu do kapitału publicznego i prywatnego, skrojonych pod specyfikę długoterminowych projektów wydobywczych, przepisy pozostaną na papierze. Projekty surowcowe charakteryzują się wieloletnią stopą zwrotu, wysokim ryzykiem geologicznym i regulacyjnym oraz kapitałochłonnością, która odstrasza standardowych inwestorów. Europa potrzebuje zintegrowanych instrumentów finansowych, łączących granty, gwarancje i instrumenty dłużne, które sprawią, że inwestowanie w europejskie zasoby stanie się ekonomicznie atrakcyjne.

Drugi filar to koordynacja europejska. Dziś państwa członkowskie zbyt często konkurują ze sobą zamiast budować wspólną strategię. Tymczasem mapa priorytetów surowcowych, wspólne zakupy strategiczne i partnerstwa z państwami trzecimi wymagają myślenia w kategoriach kontynentalnych, nie narodowych. Każdy tydzień zwłoki w tej koordynacji to kolejny kontrakt wygrany przez Chiny lub innego gracza spoza Europy.

Trzeci filar, najbardziej kontrowersyjny, to uproszczenie procedur. Skrócenie ścieżki administracyjnej dla projektów strategicznych jest niezbędne. Nie można jednak mylić uproszczenia z lekceważeniem. Social license to operate - akceptacja ze strony lokalnych społeczności, jest dziś równie ważna jak kapitał. Projekty surowcowe, które pomijają dialog społeczny, skazane są na opóźnienia, protesty i ostatecznie klęskę. Przyspieszenie procedur nie może odbywać się kosztem praw mieszkańców ani standardów środowiskowych. Tu tkwi jeden
z kluczowych paradoksów CRMA: presja na szybkość musi iść w parze z jakością procesu decyzyjnego.

Żelazostopy: ostrzeżenie, które należy usłyszeć

Najlepszą ilustracją tego, co dzieje się, gdy regulacje nie nadążają za rynkową rzeczywistością, jest sytuacja europejskiego przemysłu żelazostopów i krzemu metalicznego. Krzem metaliczny, uznany przez UE za surowiec zarówno strategiczny, jak i krytyczny, jest niezbędny dla produkcji półprzewodników, baterii, technologii fotowoltaicznych, stopów aluminium i przemysłu chemicznego. Mimo tej strategicznej roli, europejscy producenci są systematycznie wypierani z własnego rynku przez import, któremu towarzyszą zaburzenia rynkowe i nieuczciwa konkurencja cenowa. Ta sytuacja podważa skuteczność środków ochronnych już przyjętych przez UE dla sektora żelazostopów, prowadząc do coraz szerszego zastępowania żelazokrzemu importowanym krzemem metalicznym. Wdrażamy CRMA, a jednocześnie pozwalamy, by jeden z jego kluczowych surowców był wyparty z rodzimej, z europejskiej produkcji. To nie jest abstrakcyjny problem statystyczny - to realne ryzyko utraty zdolności przemysłowych, których odbudowanie zajmie dekady.

Luma Holding: zaangażowanie, nie deklaracja

Wśród firm, które traktują tę debatę poważnie, jest Luma Holding — międzynarodowa grupa z polskim kapitałem, łącząca projekty surowcowe w Europie i Afryce. W Europie Luma jest trzecim największym producentem żelazostopów, wpisując się bezpośrednio w łańcuch wartości, o którego zachowanie walczy cały kontynent. Na kontynencie afrykańskim spółka jest pierwszym certyfikowanym przez Responsible Minerals Initiative producentem cyny, co czyni ją wzorcem odpowiedzialnego wydobycia w regionie, gdzie standardy często bywają kwestią sporną.

Dla Lumy Holding bezpieczeństwo surowcowe nie jest przedmiotem konferencyjnych paneli, lecz codzienną rzeczywistością operacyjną. Dlatego też grupa konsekwentnie popiera inicjatywy zmierzające do stworzenia warunków dla zrównoważonego rozwoju projektów surowcowych, takich, które łączą efektywność ekonomiczną z odpowiedzialnością środowiskową i społeczną. Wieloletnie doświadczenie w prowadzeniu projektów na różnych kontynentach utwierdza w przekonaniu, że nie ma skrótów: ani do rentowności bez odpowiedzialności, ani do suwerenności surowcowej bez realnych instrumentów wsparcia.

Czas na CRMA 2.0

Europa stoi przed wyborem. Może zadowolić się CRMA jako dokumentem politycznym, który skraca terminy wydawania pozwoleń i przy okazji legitymizuje bierność w kwestii ochrony rynku. Albo może potraktować akt poważnie - jako zobowiązanie do zbudowania pełnego ekosystemu: od finansowania przez koordynację aż po aktywną obronę handlową.

Przemysłowcy i europosłowie są zgodni: czas na działanie liczy się bardziej niż doskonałość regulacyjna. Ale działanie musi być kompleksowe. Nie wystarczy przyspieszyć wydawania zezwoleń, jeśli jednocześnie europejscy producenci tracą rynek na rzecz importu ze źródeł, gdzie ani standardy środowiskowe, ani prawa pracownicze nie są traktowane poważnie.

CRMA może być testem zdolności UE do prowadzenia nowoczesnej polityki przemysłowej. Warunek jest jeden: musi to być polityka całościowa, z finansowaniem, koordynacją i ochroną rynku jako nierozłącznymi elementami jednej strategii. Inaczej podzieli los borgesowskiej mapy w skali 1:1 - doskonałej, szczegółowej i zupełnie bezużytecznej.

dr Aleksandra Cholewa – Grupa Luma Holding

dr Krzysztof Matan – Grupa Luma Holding

Nina Zys – Grupa Luma Holding

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama