Amerykański sen z polskim liderem. Marcin Budkowski nowym szefem Cadillac F1
Nowy rozdział dla Cadillaca
Budkowski wnosi do zespołu ponad 20-letnie doświadczenie zdobyte w najbardziej utytułowanych stajniach F1. Jego nominacja to element zaplanowanej transformacji. Zespół, po początkowej fazie organizacji struktur, stawia teraz na rozwój operacyjny i długofalową konkurencyjność na torze.
– Mianowanie Marcina to kolejny ważny krok w ewolucji Cadillac Formula 1 Team – podkreśla Dan Towriss, dyrektor generalny zespołu. – Od samego początku naszym celem nie było po prostu uczestnictwo w Formule 1, ale zbudowanie zespołu nowej generacji, zdolnego do walki w samej czołówce. Marcin wnosi wyjątkowe doświadczenie, wiedzę techniczną i przywództwo strategiczne. Pomoże nam to rozwinąć mentalność zwycięzcy oraz narzędzia i procesy niezbędne do długoterminowego sukcesu.
Jednocześnie zespół podziękował za dotychczasową pracę Graeme’owi Lowdonowi, który odegrał kluczową rolę w tworzeniu ekipy od zera. – Jego wkład pomógł stworzyć silne fundamenty w fazie budowy. Dziękujemy mu za zaangażowanie i życzymy powodzenia – dodał Towriss.
Kim jest Marcin Budkowski?
Nowy szef Cadillaca to 49-letni inżynier o polsko-francuskich korzeniach, znany w padoku jako poliglota i wybitny ekspert od regulacji technicznych i strategii.
Marcin Budkowski urodził się w 1977 roku w Warszawie, ale jego losy szybko związały się z Francją, dokąd przeprowadził się z rodziną jako pięciolatek. To tam zdobył solidne wykształcenie – jest absolwentem paryskiej École polytechnique, a wiedzę z zakresu aeronautyki i aerodynamiki szlifował w prestiżowym ISAE Supaero oraz londyńskim Imperial College.
Swoją wielką karierę w motorsporcie rozpoczął w 2001 roku w zespole Prost GP. Szybko jednak trafił do legendarnego Ferrari, gdzie w latach 2002–2007 był częścią „złotej ery” zespołu. Pracował tam u boku takich ikon jak Jean Todt czy Ross Brawn, współtworząc sukcesy i mistrzowskie tytuły Michaela Schumachera.
W 2007 roku Budkowski przeniósł się do McLarena. To właśnie tam, pracując przy aerodynamice bolidów, świętował pierwszy mistrzowski tytuł Lewisa Hamiltona w 2008 roku. Jego talent menedżerski szybko został dostrzeżony – w 2012 roku stanął na czele 100-osobowego działu aerodynamiki, odpowiadając za rozwój techniczny jednej z najbardziej utytułowanych stajni w historii.
Od „strażnika przepisów” po szefa zespołu
Kolejny ważny rozdział w jego życiu to praca w FIA (Międzynarodowej Federacji Samochodowej). Budkowski stał się tam „prawą ręką” legendarnego dyrektora wyścigowego Charliego Whitinga. Jako szef departamentu technicznego F1 współtworzył strategiczną wizję całego sportu.
W 2017 roku wrócił jednak do bezpośredniej rywalizacji, dołączając do Renault F1 Team (później przekształconego w Alpine). Jako dyrektor wykonawczy zarządzał fabryką w Enstone, dowodząc zespołem liczącym 750 osób. W sezonie 2021 faktycznie pełnił funkcję szefa ekipy (Team Principal), reprezentując markę Alpine w najważniejszych organach decyzyjnych Formuły 1.
Po odejściu z Alpine w 2022 roku nie zwolnił tempa. Został prezesem (CEO) nowej serii wyścigowej World Cup of Motorsports, zajął się doradztwem strategicznym oraz wspieraniem młodych talentów aspirujących do F1. Polscy kibice znają go także doskonale z ekranów telewizyjnych – w ostatnich latach regularnie występował jako ekspert Formuły 1 w stacji Viaplay, gdzie w przystępny sposób tłumaczył zawiłości techniczne i polityczne tego sportu. Teraz wraca do padoku w nowej, kluczowej roli, by wprowadzić markę Cadillac na sam szczyt.
Budkowski brał udział w budowaniu sukcesów wielu mistrzowskich organizacji. Teraz jego zadaniem będzie poukładanie wszystkich klocków w amerykańskim zespole tak, by Cadillac stał się realnym zagrożeniem dla gigantów F1.
Plan na przyszłość: Efektywność i szybkość
Budkowski nie kryje ekscytacji nowym wyzwaniem. Podkreśla, że Cadillac ma niezwykle solidną bazę i ogromne ambicje.
– To faza ogromnych możliwości dla zespołu, którą zdefiniuje jasny cel: maksymalizacja rozwoju bolidu w ramach limitu kosztów i uruchomienie każdej funkcji zespołu tak, by móc rywalizować – mówi Marcin Budkowski, szef Cadillac Formula 1 Team. – Oznacza to budowę elitarnej organizacji z mentalnością zwycięzcy – zdeterminowanej, nieugiętej w obliczu niepowodzeń, mającej obsesję na punkcie szczegółów i procesów oraz zdolnej do precyzyjnego działania w dniu wyścigu.
Polak zapowiada, że skupi się na optymalizacji przepływu informacji i pracy ludzi. – Moim celem będzie zgranie naszych pracowników, narzędzi i przepływu informacji tak, aby właściwe decyzje zapadały szybko, a osiągi samochodu poprawiały się za każdym razem, gdy wyjeżdżamy na tor. Prowadzenie działań Cadillac Formula 1 Team na torze to przywilej. Zaczynamy już w przyszły weekend w Zandvoort– deklaruje Budkowski.
Powrót na tor po przerwie wakacyjnej
Cadillac Formula 1 Team wraca do rywalizacji już w najbliższy weekend (21–23 sierpnia) podczas Grand Prix Holandii. Zespół bogatszy o doświadczenia z pierwszej połowy swojego debiutanckiego sezonu, z nowym liderem na pokładzie, wchodzi w kolejny etap swojej drogi na szczyt Formuły 1.
Niezwykli Norrisowie: syn jest mistrzem świata F1, a ojciec zainwestował w 30 startupów, by sam stworzyć własny
Kilka dni temu Lando Norris spełnił marzenie, które dojrzewało w nim od dawna – został mistrzem świata Formuły 1. Trzeci stopień podium w Abu Zabi wystarczył, by dopiąć sezon, w którym McLaren wrócił na szczyt, a sam Lando pokonał czterokrotnego mistrza i faworyta, Maxa Verstappena, o zaledwie dwa punkty. Przy okazji zobaczmy, co doprowadziło Lando do mistrzostwa poza treningami.