„Płacimy w czwartki, a dziś jest piątek”. Dlaczego polskie firmy nie płacą faktur na czas

Czas na terminowe płatności faktur
Czas na terminowe płatności faktur, fot. Shutterstock
Prawie trzy czwarte małych i średnich przedsiębiorstw w Polsce skarży się na to, że kontrahenci nie płacą im na czas. Z raportu „Podsumowanie roku w firmach MŚP 2021” wynika też, że co czwarty biznesmen nie wierzy już, że odzyska niektóre swoje należności.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Pandemia wpłynęła na zwiększenie poziomu zadłużenia w polskim biznesie.  W ciągu roku zaległości przedsiębiorstw zgromadzone w Rejestrze Dłużników Biura Informacji Gospodarczej InfoMonitor i Biurze Informacji Kredytowej zwiększyły się o ponad 3,8 mld zł do prawie 38 mld zł na koniec listopada 2021 r. Z kolei liczba niesolidnych płatników waha się w okolicach 320 tys. To bardzo dużo. Ryzyko trafienia na nieuczciwego przedsiębiorcę jest zatem całkiem spore.

Mimo to firmy nie skupiają się teraz na problemie opóźnionych płatności. W badaniu MŚP prowadzonym cyklicznie na zlecenie BIG InfoMonitor przez Instytut Keralla Research, jeszcze w 3 kwartale 2021 r. na przeterminowane o 30 dni faktury skarżyło się aż 51,7 proc. przedsiębiorców, w czwartym kwartale 2021 r. było to 43,8 proc. Na opóźnienia wynoszące 60 dni i więcej wskazywało 32,3 proc. badanych firm, a w poprzedniej edycji badania kwartał  wcześniej - 34,5 proc.

Dlaczego nie płacimy na czas?

Niespełna 17 proc. ankietowanych przyznaje, że w minionym roku zalegali z płatnościami. Dlaczego? Najczęściej usprawiedliwiamy się tym, że inni też nam nie płacą. Taką odpowiedź wskazało aż 47 proc. biznesmenów z sektora małych i średnich przedsiębiorstw. Prawie jedna trzecia (27,7 proc.) wskazała, że główną przyczyną zatorów jest wzrost kosztów prowadzenia biznesu. Na kolejnych miejscach uplasowały się w badaniu „rosnące koszty pracy” (19,3 proc.), „spadek zamówień” (13,3 proc.) oraz „brak ludzi do pracy” (7,2 proc.). Więcej niż co dwudziesty badany odpowiedział, że nie płacił na czas, bo… to jest w jego branży powszechnie przyjęte. Stosunkowo rzadko zrzucamy odpowiedzialność bezpośrednio na COVID-19.

W pandemii łatwiej jest nie płacić?

Część badanych przyznaje, że w dobie pandemii łatwiej jest nie płacić faktur. Dlaczego? Bo wyrozumiałość ludzi w tym względzie się zwiększyła, a koronawirus bywa łatwym usprawiedliwieniem nieuczciwych praktyk. „Nie płacę, bo mamy kłopoty finansowe z powodu pandemii” – takie wyjaśnienie usłyszało od swoich kontrahentów 10,8 proc. polskich biznesmenów. „Ależ my nie otrzymaliśmy żadnej faktury! Może gdzieś się zgubiła?” – to z kolei wymówka, z którą zetknęło się w ubiegłym roku 9,8 proc. przedsiębiorców. Lista wymienionych w badaniu dla BIG InfoMonitor  pretekstów jest zresztą dłuższa. „Płacimy w czwartki, a dziś jest piątek”, „osoba odpowiedzialna za faktury poszła na urlop”, „zapomniało nam się” – to autentyczne odpowiedzi, jakie usłyszeli przedsiębiorcy upominający się o swoje pieniądze. 

Czy pieniądze da się odzyskać?

Nic dziwnego, że powoli zaczynamy się do takiej rzeczywistości przyzwyczajać. Aż co czwarty badany pogodził się już z tym, że nie odzyska części należności za rok 2021 (24,8 proc.). To dla polskich firm poważny problem, bo aż jedna trzecia z nich nie wróciła do kondycji finansowej sprzed pandemii. Na pytanie, czy pana/pani przedsiębiorstwo osiągnęło poziom obrotów sprzed pandemii koronawirusa, aż 33,4 proc. badanych odpowiada, że nie. 

Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor przekonuje, że pandemia dość mocno zmieniła problem zatorów płatniczych. - Kiedyś wskazanie branż zagrożonych niewypłacalnościami było proste. Dziś nie są one oczywiste - mówił niedawno Grzelczak w czasie specjalnego webinaru współorganizowanego przez redakcję My Company Polska. Przykład? Problemy z fakturami zaczęli mieć producenci napojów, którzy wcześniej raczej dostawali pieniądze na czas. Powodem są, rzecz jasna, gigantyczne kłopoty branży restauracyjnej.

Brak reakcji ze strony dłużnika powinien skłonić nas do zdecydowanych działań. Warto wpisać dług do Rejestru Dłużników BIG i w ten sposób spróbować skłonić go do spłaty należności. Przed wpisaniem długu do BIG zawsze należy wysłać dłużnikowi wezwanie do zapłaty z ostrzeżeniem o zamiarze wpisania długu – to wymóg ustawowy i pomaga w tym system BIG. Czasem dłużnik spłaca po otrzymaniu wezwania  i wtedy wpis nie jest już potrzebny. 

W obliczu opóźnionych płatności firmy zaczynają monitorować na bieżąco cały portfel kontrahentów. - Jeśli tylko zobaczą, że jakaś firma wpada do rejestru jako dłużnik, natychmiast reagują – wyjaśniała w trakcie wspomnianego już webinaru Olga Krawczyk-Sadowska, główna specjalistka w Zespole Relacji z Klientami MŚP w BIG InfoMonitor. - To punkt wyjścia do podjęcia kolejnych działań, np. odzyskiwania należności – dodaje. Można też zabezpieczyć swoje transakcje domagając się przedpłaty od kontrahenta, który przestał płacić innym w branży. 

BIG InfoMonitor jest częścią Grupy BIK, do której należy także Biuro informacji Kredytowej. Razem obie spółki stanowią główne źródło informacji kredytowej i gospodarczej w Polsce. 

ZOBACZ RÓWNIEŻ

POLECAMY