Exura tworzy GPS dla pacjentów. Startup otwiera się na inwestorów

Hubert Kacprowicz
Hubert Kacprowicz, co-founder startupu Exura. / fot. mat. pras.
Startup Exura ma ambitny cel: raz na zawsze rozwiązać problem zagubienia pacjentów w zawiłościach systemu opieki zdrowotnej. Dzięki aplikacji Exura, Hubert Kacprowicz oraz jego zespół chcą poprawić komunikację między lekarzem a pacjentem, czyniąc ją jasną, zrozumiałą i przystępną dla każdego.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

– Można to nazwać nawigacją zdrowotną, GPS-em dla pacjenta – wyjaśnia Hubert, podkreślając, że aplikacja ma być drogowskazem w chaosie informacji medycznych. Dziś pacjent często opuszcza gabinet lekarski z plikiem kartek i zawiłymi zaleceniami, które rzadko są w pełni zrozumiałe. Exura ma to zmienić, przekształcając medyczne dane w klarowne komunikaty, łatwe do przyswojenia i wdrożenia.

Exura: Osobisty asystent w twojej kieszeni

Aplikacja Exura działa na prostej zasadzie: personel medyczny, najczęściej lekarz, ma dostęp do internetowej platformy, gdzie może tworzyć spersonalizowane plany leczenia dla pacjentów. Jak zaznacza Hubert – zależnie od specjalizacji i procedury, nawet 90% zaleceń jest powtarzalna. – Pozostałe dziesięć można oczywiście spersonalizować i przesłać do pacjenta na aplikację mobilną – dodaje. Dzięki temu lekarz oszczędza czas, a pacjent otrzymuje precyzyjne i dostosowane do jego potrzeb wskazówki.

– To co mówi lekarz po zabiegu różni się od tego jak rozmawiamy, powiedzmy, w sklepie – tłumaczy Hubert. Lekarz przekazuje jasne instrukcje. Ich nieprzestrzeganie może wiązać się z poważnymi konsekwencjami. Mimo to dane wskazują, że ponad połowa pacjentów ma z tym kłopot. – Zależało nam na tym, żeby stworzyć rozwiązanie, które będzie dostępne na co dzień, poza wizytą i stresem. Świadome stanu pacjenta i ułatwiające przejście do działania – zaznacza.

Jak mówi nasz rozmówca, telefon ma dziś każdy, a terapia ewoluuje. Nie wszystkie informacje są ważne w każdym czasie i kontekście. W Exura zalecenia przekazywane są jako proste instrukcje, widoczne wtedy, gdy są istotne dla pacjenta.

Zestaw informacji, przygotowanych do procedury medycznej i profilu zespół nazywa “ścieżką pacjenta”. To szerszy termin, niż tylko zalecenia i zakazy.

– Luka w wiedzy między lekarzem a pacjentem to duży problem, który rośnie. Tworząc Exurę i ścieżki pacjenta maksymalnie staramy się jej przeciwdziałać – mówi współzałożyciel startupu. Format aplikacji nastawiony jest na wykonywanie, ale zachęca pacjenta do poznania nie tylko “co?”, ale również “dlaczego?”. Zrozumienie jak działa organizm i co się w nim zmieniło często jest kluczowe do oswojenia choroby.

– Szczególnie ciekawe są pytania kontrolne – mówi Hubert – Pozwalają lekarzowi wyświetlić pacjentowi pytanie lub stwierdzenie i zaproponować odpowiedzi. Można też dodać reakcję. Medycy używają tej funkcji, aby przygotować podopiecznego do specjalistycznego wywiadu, gdzie pacjent może nie być w stanie od razu odpowiedzieć na pytanie, albo żeby z wyprzedzeniem monitorować najczęstsze symptomy. Jak zaznacza Hubert, to jeden z ulubionych rozwiązania jeśli chodzi o lekarzy, bo widzą jego realny wpływ - Pacjenci z aplikacją rzadziej dzwonią z błahostkami – dodaje.

Wojna z papierem i ludzką pamięcią

Największym konkurentem Exury nie są inne aplikacje, lecz... kartka papieru i ludzka pamięć. Hubert jest świadomy tego wyzwania i podkreśla, że w dobie cyfryzacji i powszechnego dostępu do internetu, pacjenci coraz częściej szukają informacji online, a Exura wychodzi naprzeciw tym potrzebom.

Klucz do sukcesu leży w poprawie tzw. "compliance", czyli przestrzegania zaleceń lekarskich, które obecnie wynosi mniej niż 50%. – Kiedy brakuje nam jakiejś wiedzy na temat postępowania lub po prostu szukamy jakiejś informacji, zawsze googlujemy – zauważa Hubert. Aplikacja ma sprawić, że pacjenci nie będą musieli szukać informacji w wielu miejscach, a wszystko będzie podane w przystępnej formie.

Reakcje pacjentów na Exurę są w większości pozytywne. – Najbardziej doceniają to, że wszystko od ich lekarza mają w jednym miejscu. Nie zastanawiają się czy zakaz albo zakaz jest właśnie dla nich – relacjonuje Hubert. Celem founderów jest, aby aplikacja była używana regularnie, ale nie obciążała użytkownika. W przyszłości planowane są rozwiązania takie jak widżety, które pozwolą szybko sprawdzić ważne informacje bez konieczności otwierania aplikacji.

Założyciele i początki startupu Exura

Historia zespołu jest równie fascynująca, co sama aplikacja i sięga znacznie dalej niż Exura. Założyciele znają się dosłownie od narodzin. Cztery lata temu wspólnie postanowili, że wolny czas warto przeznaczyć na rozwiązywanie ambitnych problemów. – Na swojej drodze spotkaliśmy ludzi, którzy też chcieli tworzyć – mówi Hubert. Drugim co-founderem jest Piotr, wybitny matematyk – Jest zupełnie inny ode mnie. To taki typ naukowca – przyznaje.

Hubert wskazuje, że to właśnie ich odmienne charaktery i różne spojrzenia to motor napędowy Exury. Tworzą silną synergię w biznesie i pozwalają spojrzeć na każdy aspekt wielowymiarowo. To redukuje ryzyko, a rezultatem jest często unikalne podejście.

Do zespołu dołączył także Kuba, absolwent SGH, który okazał się idealnym uzupełnieniem zespołu pod kątem umiejętności w obszarze finansów – Jest to bardzo pozytywny człowiek z drive'em i z energią, z którą chce się po prostu współpracować – dodaje Hubert.

Czwartym filarem Exury jest Ryszard, deweloper wyspecjalizowany w aplikacjach mobilnych. To właśnie dzięki jego umiejętnościom, pomysł na Exurę szybko przekształcił się w działający prototyp.

– W maju do zespołu dołączył Michał, osoba z 18-letnim doświadczeniem w sektorze zdrowia, odpowiedzialna m.in. za wprowadzenie Profilaktyki 40 Plus w Ministerstwie Zdrowia – mówi Hubert, podkreślając, że jego doświadczenie jest nieocenione w zrozumieniu problemu zagubienia pacjentów.

A jak dokładnie narodziła się idea Exury? Pomysł zrodził się półtora roku temu podczas wspólnego wyjazdu w góry. Piotr zaproponował koncepcję rozwiązania, które pozwoliłoby użytkownikowi A wysłać gotowy plan do użytkownika B. Brakowało tylko kontekstu. Momentem przełomowym było doświadczenie Huberta po zabiegu przeszczepu włosów. Zagubiony w zaleceniach lekarskich, zorientował się, że to właśnie jest problem, który Exura może rozwiązać – Wtedy nastąpiło bingo. Stwierdziłem, że to jest dokładnie to, czego szukamy – opowiada.

Rekomendacja na 600 000 zł i plany finansowania

Exura ma na swoim koncie znaczący sukces – rekomendację na 600 tysięcy złotych dofinansowania z programu inkubacyjnego Unicorn Hub. – To jest w pewien sposób nagroda główna – komentuje Hubert, zaznaczając, że to świadectwo wartości projektu, który przeszedł przez sito selekcji spośród setek zgłoszonych pomysłów.

Ostateczna decyzja o otrzymaniu środków zapadnie w grudniu, w kolejnej rundzie dla projektów z pozytywną rekomendacją. Hubert podkreśla, że mają dwa lata, aby skorzystać z rekomendacji. Zespół rozważa również współpracę z funduszami inwestycyjnymi i aniołami biznesu. – Chcemy zaprosić do współpracy fundusz inwestycyjny bądź anioła biznesu – mówi Hubert, jednak z rozwagą podchodząc do momentu pozyskania kapitału, aby nie obniżyć wyceny startupu.

Interesującym aspektem jest kwestia wkładu własnego dotacji z programu – aby otrzymać 600 tysięcy złotych, należy zapewnić 15% wkładu własnego (ponad 120 tys. zł) oraz pokryć VAT (23%), co łącznie daje około 250 tysięcy złotych. – Tak naprawdę musimy wyłożyć 250 tysięcy złotych, aby uzyskać 600 tysięcy – wyjaśnia Hubert, wskazując na ryzyka związane z finansowaniem publicznym i długotrwałymi procesami zmian.

Plany na przyszłość i ekspansja

Obecnie Exura skupia się na pilotowaniu rozwiązania w Polsce. – Zainteresowanie naszym rozwiązaniem widzimy nawet wśród największych sieci placówek – ujawnia Hubert, nie podając konkretnych nazw ze względu na NDA. Startup na razie celuje w medycynę estetyczną, ortopedię (zwłaszcza zabiegi biodra i kolana), gdzie pacjenci wykazują największe zaangażowanie w stosowanie się do zaleceń.

Myśli o ekspansji zagranicznej są obecne w głowach founderów startupu, zwłaszcza w kontekście rynków takich jak USA, gdzie chirurgia plastyczna jest bardzo rozwinięta. – Naszym kluczowym celem na ten moment jest posiadanie konkretnych danych i wskaźników dotyczących wpływu naszych działań na zaangażowanie pacjentów oraz przestrzeganie zaleceń – podkreśla Hubert. W przyszłości, Exura widzi duży potencjał we współpracy z firmami ubezpieczeniowymi, zarówno w Polsce, jak i za granicą, co mogłoby przyczynić się do ustandaryzowania opieki zdrowotnej i obniżenia kosztów.

Pomaganie na wyższym poziomie

Dla założycieli kluczowe są wartości. – Rozwiązanie, które mamy stworzyć, ma przynieść pozytywny impakt społeczny – deklaruje Hubert. Ta misja, zdefiniowana po głębokich refleksjach, napędza każde działanie startupu.

Exura ma na celu wyrównanie dostępu do informacji medycznej, tworząc komunikaty zrozumiałe i proste do zastosowania. Problem zagubienia pacjentów dotyczy ponad 50% osób, co w Polsce przekłada się na około 19 milionów ludzi. – Naszym celem jest to, żeby po prostu wprowadzić to jako standard, aby pacjenci mieli uczciwy dostęp do zrozumiałej formy komunikatu – wyjaśnia Hubert.

Zespół myśli również o osobach, które nie korzystają ze smartfonów. Aplikacja może przekazywać informacje także w formie papierowej kartki, przez opiekunów (np. dla dzieci czy osób starszych) lub za pośrednictwem prostych wiadomości SMS czy e-mail. – Jest kilka różnych kanałów, przez które można dokonać takiej zrozumiałej komunikacji z pacjentem – zapewnia Hubert. W ten sposób Exura ma szansę naprawdę zmienić oblicze polskiej, a w przyszłości i światowej, opieki zdrowotnej.

ZOBACZ RÓWNIEŻ