Rozejm USA-Iran. Co z cenami paliw?
Ceny ropy gwałtownie spadły
Warunkiem rozejmu jest umożliwienie przepływu statków przez Cieśninę Ormuz. Jak zwraca uwagę Finax, bezpośrednio po ogłoszeniu rozejmu ceny surowców energetycznych spadły - ropa zniżkuje o ponad 13 proc. oraz cena baryłki zeszła poniżej poziomu 100 dolarów (dane z 8 kwietnia, ok. godz. 10.00). Dodatkowo, Iran w ostatnich dniach zwiększył dostępność surowca w regionie, m.in. poprzez udzielenie wyjątków wybranym krajom importującym ropę, Irakowi, Indiom czy Pakistanowi.
– Reakcja rynku była szybka i wyraźna, co pokazuje, jak duże znaczenie dla cen ropy ma stabilność w rejonie Cieśniny Ormuz. W krótkim terminie możemy obserwować dalsze uspokojenie notowań, jednak inwestorzy powinni zachować ostrożność: to tymczasowe porozumienie zorientowane na dalsze negocjacje. Ryzyko ponownej eskalacji konfliktu pozostaje realne. Nie można wykluczyć negatywnego rozwoju wydarzeń przed zakończeniem okresu “ceasefire” – komentuje Dominik Baldowski, wealth manager w Finax.
Ekspert zaznacza, że problemy w fizycznych dostawach ropy wciąż są odczuwalne, zwłaszcza na rynku europejskim. Statki przewożące surowiec dopiero zmierzają w kierunku Europy, co może sprawić, że niektóre kraje będą musiały czasowo korzystać ze swoich rezerw. Pełne przywrócenie regularnych dostaw może zająć nawet około 30 dni. Najszybciej i w największym stopniu stabilizacja cen powinna być widoczna na giełdach krajów Europy Zachodniej. W najbliższych dniach najpierw można spodziewać się zatrzymania wzrostów cen, a później ich stopniowego spadku.
Pozytywne sygnały już odbiły się na rynkach finansowych. Indeksy w Azji zanotowały znaczące wzrosty: japoński Nikkei podskoczył o ponad 5%, a hongkoński Hang Seng prawie o 3%.
– Warto przypomnieć, że to właśnie rynki azjatyckie zostały najbardziej dotknięte paraliżem Cieśniny Ormuz. Obecnie kontrakty terminowe na indeksy amerykańskie również wskazują na otwarcie z ok. 2,5 proc. luką wzrostową. Największym beneficjentem pozostaje indeks technologiczny – dodaje Dominik Baldowski.
Mimo krótkoterminowej poprawy nastrojów, sytuacja pozostaje dynamiczna, a dalszy rozwój wydarzeń będzie w dużej mierze zależał od przebiegu negocjacji między stronami konfliktu oraz utrzymania bezpieczeństwa kluczowych szlaków transportowych.
Maksymalne ceny paliw w Polsce
Aby zapobiec gwałtownym wzrostom cen paliwa, polski rząd wprowadził maksymalne ceny paliwa - ukazują się one codziennie w obwieszczeniu ministra energii. Czy ta polityka będzie kontynuowana? W Radio Zet minister energii Miłosz Motyka ocenił, że jeśli nie dojdzie do ponownej eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie, to w najbliższych dniach ceny paliw powinny spaść o co najmniej kilkanaście groszy.
"Jeżeli w ciągu dwóch tygodni ta sytuacja się ustali, jeżeli dojdzie do trwałego rozejmu, to będziemy wtedy obserwowali sytuację na rynkach. Jeżeli ona będzie stale uspokajała się, trendy będą, jeżeli chodzi o ceny diesla, spadkowe, to będziemy mogli mówić o niższych cenach na stacjach bez pakietu CPN" - zaznaczył Motyka.
W związku z pakietem CPN VAT na paliwo jest obniżony do końca kwietnia, a akcyza do 15 kwietnia. Na pytanie o powrót do zwyczajowej stawki akcyzy, szef ME zaznaczył, że taka decyzja powinna zapaść na początku przyszłego tygodnia.