Praca w Niemczech? Znalezienie jej nie stanowi problemu

Ghosting a praca w Niemczech / Fot. Maxime Agnelli
Ghosting a praca w Niemczech / Fot. Maxime Agnelli, Unsplash.com
Serwis Indeed podaje, że niemiecki rynek pracy jest bardzo gorący. Aż 56% rekruterów stwierdziło, że w ciągu ostatniego roku wzrosła liczba pracowników-duchów. Wyjaśniamy o co chodzi.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Praca w Niemczech, a konkretnie znalezienie jej nie stanowi dużego wyzwania. Jak podaje Indeed, wielu pracodawców skarży się, że bardzo nasilił się efekt ghostingu. Co to oznacza? Chodzi o osoby, które odbyły rozmowy kwalifikacyjne, wykonały zadania, przesłały dokumenty i miały pojawić się w pracy, ale... ostatecznie do niej nie trafiły. Znikają niczym duchy. Dlaczego tak się dzieje? 

Sprawdź: Kopanie kryptowalut

Dobrzy pracownicy i specjaliści są tak bardzo poszukiwani w Niemczech, że bardzo często wymykają się potencjalnym pracodawcom. Choć ciągle istnieją rynki, gdzie firmy ignorują wielu kandydatów i mogą przebierać w ofertach, to jednak w największej gospodarce Europy kwestia zatrudniania staje się coraz bardziej paląca.

Indeed przeprowadził ankietę wśród 400 rekruterów i pracodawców na początku sierpnia i okazało się, że wzmocnił się trend ghostingu.

Praca w Niemczech: "(...) miał przyjść, ale szybko znalazł coś lepszego"

Dana osoba informuje, że przyjmuje ofertę pracy, ma przyjść do biura, ale finalnie do tego nie dochodzi. Rekruterzy mówią, że takie sytuacje mają miejsce przynajmniej raz w tygodniu, a prawie co dziesiąty HR-owiec zupełnie traci kontakt z osobą poszukującą pracy. 

Inspiracje: Kate Upton 

Niemieckie firmy borykają się coraz częściej z problemem szybko starzejącej się populacji, ale też zmianami wywołanymi pandemią. Jest więc poważny niedobór wykwalifikowanej siły roboczej. 

Jednocześnie wiele organizacji podkreśla, że nie tylko brak odpowiednich specjalistów jest dla nich problemem. Pojawia się jeszcze kwestia zerwanych łańcuchów dostaw, a także z rosnące koszty energii. 

Było umówione spotkanie, ale co z tego?

Kandydaci zrywają kontakt przed rozmową kwalifikacyjną i jest to częsty problem, niemniej 53% rekruterów stwierdziło w badaniu, że coraz powszechniejsze jest zupełne niereagowanie na wiadomości już po pierwszej rozmowie. Jednocześnie co piąty HR-owiec przyznał, że zdarza mu się, iż kandydat już po zaakceptowaniu warunków pracy nie stawia się w biurze - często już pierwszego dnia. 

Indeed tłumaczy, że wynika to z faktu, że kandydaci mają często wybór między kilkoma dobrymi opcjami. To sprawia, że nie realizują wszystkich procesów aplikacyjnych konsekwentnie do końca i w dowolnej chwili mogą je przerwać - po prostu podejmują decyzję, że w danej firmie pracować nie będą, bo dostali lepszą ofertę. Nie raczą natomiast powiadomić niedoszłego pracodawcy o zmianie swoich planów. 

POLECAMY