Obcokrajowcy pobierają w Polsce coraz mniej pieniędzy ze świadczenia 800 plus
Świadczenie wychowawcze 800+ jest wypłacane na dzieci wnioskodawców, którzy we wniosku podali obywatelstwo inne niż polskie. Według danych ZUS, w grudniu 2025 roku liczba takich przypadków wyniosła 325,3 tys. To o 6,5% mniej niż w analogicznym okresie 2024 roku, kiedy było ich 347,7 tys.
W ubiegłym roku przekazano do rodzin 3,271 mld zł z 800 plus
– Mamy tendencję malejącą. To nie jest jakieś tąpnięcie, ale zmniejszenie liczby beneficjentów. Wynika to m.in. z wprowadzenia przepisu, który uzależnia wypłatę świadczenia od wypełniania obowiązku szkolnego w Polsce. Ponadto, wnioskodawcami były też osoby, które przyjechały do naszego kraju na krótki okres i już wyjechały. Moim zdaniem, sytuacja będzie się stabilizować. To rozwiązanie dotyczy bowiem dzieci, których rodzice w jakiś sposób już się tutaj zadomowili i pracują – komentuje Bartosz Marczuk z Instytutu Sobieskiego, były podsekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, gdzie odpowiadał m.in. za wdrożenie Programu 500+.
W 2025 roku przeciętna miesięczna liczba wypłaconych ww. świadczeń wyniosła 317,9 tys. To o 5,4% mniej niż rok wcześniej, kiedy było to 336,2 tys. Z danych ZUS wynika też, że w ubiegłym roku przekazano do rodzin 3,271 mld zł. To o 4,2% mniej niż rok wcześniej, kiedy było to 3,413 mld zł.
– To wyraźny sygnał transformacji polskiego systemu wsparcia dla cudzoziemców. Należy podkreślić, że nie jest to tylko wynik zmian demograficznych, ale przede wszystkim efekt skuteczniejszego kontrolowania mechanizmów przyznawania świadczeń. Najważniejsza zmiana to wprowadzenie mechanizmu, który można nazwać wsparciem za integrację. W efekcie od obywateli innych państw wymagana jest aktywność zawodowa i realizacja obowiązku szkolnego – podkreśla dr Antoni Kolek z Katedry Zarządzania Akademii Leona Koźmińskiego.
Z kolei Bartosz Marczuk zwraca uwagę na wskaźniki zatrudnienia osób, które przyjeżdżają do Polski. Wśród tych przybyłych po wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie to ponad 70%. A biorąc pod uwagę ludzi przebywających już wcześniej, to przeszło 90%. Ekspert dodaje, że ogólne wydatki na 800+ sięgają ok. 63 mld zł rocznie. Kwota wydawana na dzieci cudzoziemców stanowi więc niewielką część.
– Zmiana, którą określiłem wsparciem za integrację, ma podwójny wymiar. Po pierwsze, finansowy, bowiem ogranicza wydatki budżetowe i eliminuje tzw. wędrówkę socjalną. Po drugie, społeczny, co sprzyja realnej integracji migrantów w edukacji i na rynku pracy, a w dłuższym okresie jest korzystne dla gospodarki – przekonuje dr Antoni Kolek.
Biorąc pod uwagę przeciętną miesięczną liczbę wypłaconych ww. świadczeń w 2025 roku, w przypadku 262,8 tys. dzieci wnioskodawcy wskazali obywatelstwo ukraińskie (rok wcześniej – 284,5 tys.). Natomiast kwota wypłaconych ww. świadczeń wychowawczych wyniosła 2,715 mld zł (w 2024 roku – 2,893 mld zł).
– Dominacja grupy obywateli Ukrainy wśród świadczeniobiorców-cudzoziemców pozostaje wyraźna, jednak jest już bardziej przewidywalna. Spadek kwot wypłat pokazuje zarówno migrację cyrkulacyjną, jak i efektywność systemu w eliminowaniu nadużyć dzięki cyfryzacji i integracji z rejestrami Straży Granicznej. Z perspektywy budżetu spadek wydatków jest pożądany. Polska przestaje pełnić rolę pasywnego donatora, stając się aktywnym partnerem wspierającym osoby realnie osiedlone w kraju – stwierdza ekspert z Akademii Leona Koźmińskiego.
Ukraińcy i Białorusini z największą liczbą świadczeń 800 plus
Na kolejnych miejscach w zestawieniu widzimy dzieci wnioskodawców z obywatelstwem białoruskim – 23,4 tys. i z wypłaconą kwotą 233,8 mln zł (rok wcześniej – 23,4 tys. i 234,8 mln zł), rumuńskim – 5,8 tys. i 59 mln zł (poprzednio – 4,1 tys. i 42,2 mln zł), rosyjskim – 3,7 tys. i 36,8 mln zł (3,8 tys. i 37,4 mln zł), wietnamskim – 2,5 tys. i 25,5 mln zł (2,5 tys. i 25,1 mln zł), a także indyjskim – 2,5 tys. i 25,4 mln zł (2,2 tys. i 22,7 mln zł). Następne są osoby z obywatelstwem gruzińskim – 1,7 tys. i 17,7 mln zł (1,6 tys. i 16,1 mln zł), bułgarskim – 1,7 tys. i 16,6 mln zł (1,7 tys. i 16,3 mln zł), mołdawskim – 1 tys. i 10,5 mln zł (948 i 9,7 mln zł), jak również armeńskim – 731 i 7,4 mln zł (712 i 7,1 mln zł).
– O tej kolejności decyduje liczba cudzoziemców mieszkających w Polsce. Głównie przyjeżdżają do nas Ukraińcy, co było widoczne już przed wybuchem pełnoskalowej wojny. Oni stanowią zdecydowaną większość tej grupy. Oprócz nich mamy Białorusinów i obywateli państw Unii Europejskiej. Ta struktura przekłada się więc na zainteresowanie składaniem wniosków o przyznanie 800+ – wyjaśnia Bartosz Marczuk.
Od lutego br. zmieniono zasady wypłacania świadczenia wychowawczego dla obywateli Ukrainy ze statusem UKR. Wcześniej zapowiedziano, że nowe przepisy obejmą około 150 tys. osób. One, aby pobierać 800+, muszą ponownie złożyć wniosek i spełnić warunek aktywności zawodowej. Bartosz Marczuk przyznaje, że był zwolennikiem uzależnienia wypłaty środków od wypełniania obowiązku szkolnego w Polsce. Ekspert zaznacza, że byłby bardziej ostrożny z wprowadzeniem wymogu związanego z pracą. W naszym interesie jest, aby te osoby wiązały się z Polską. Zmiana może sprawić, że zechcą wyjechać do Europy Zachodniej, gdzie nie ma takich obostrzeń. A z różnych raportów wynika, że Ukraińcy więcej wnoszą do budżetu państwa, niż z niego pobierają.
– Nowy okres świadczeniowy Programu 800+ stanowi przełom w zarządzaniu środkami publicznymi przeznaczonymi na wsparcie obcokrajowców. Kluczowym elementem tej zmiany nie są same przepisy, ale technologiczna integracja systemów państwowych, która w praktyce ogranicza systemowe luki. Natomiast należy pamiętać o tym, że z systemu wychodzą 18-latkowie, a nowi świadczeniobiorcy reprezentują znacznie mniej liczne roczniki. Przykładowo, w 2008 roku urodziło się 414 tys. osób, a w ubiegłym roku – ok. 238 tys. Zatem, według obecnego stanu, każdego roku będzie o ok. 170 tys. mniej świadczeniobiorców, a koszt świadczeń będzie o około 1,7 mld zł niższy – analizuje dr Antoni Kolek.
Natomiast Bartosz Marczuk szacuje, że zmiana dotycząca obywateli Ukrainy ze statusem UKR pozwoli na zaoszczędzenie 100-200 mln zł. Według eksperta, rodzi się tylko pytanie, czy etyczne jest zabieranie świadczenia 800+ np. matce, która uciekła z Ukrainy przed rosyjskimi bombami, a w Polsce opiekuje się trojgiem nieletnich dzieci i nie ma możliwości pracowania. Były podsekretarz stanu w MRPiPS wskazuje też sytuację, w której z pracy zostaje zwolniona kobieta samotnie wychowująca dzieci. Konsekwencją tego będzie utrata świadczenia wychowawczego.