Wszyscy płacimy za podatek od marketów
Hipermarket. Tego typu sklepy są jednym z największych płatników podatku, fot. ShutterstockDaninę zapłaciło 179 podmiotów. Ministerstwo Finansów podało dokładną kwotę wpływów do budżetu państwa, wynosi ona: 2 mld 632 mln zł. Wyjaśniamy, chodzi o podatek od przychodów ze sprzedaży detalicznej przekraczających kwotę wolną 17 mln zł według stawek: 0,8 proc. (od nadwyżki ponad 17 mln zł) i 1,4 proc. (od przychodów powyżej 170 mln zł).
Odroczone prawo
Przypomnijmy, że chodzi o prawo, które nie bez perturbacji próbowano ustanowić w Polsce od 2016 roku. Konflikt z prawodawstwem unijnym i pandemią sprawił, że danina zaczęła obowiązywać dopiero od 1 stycznia 2021 roku.
Flagowy rządowy podatek od sklepów wielkopowierzchniowych, który zgodnie z zapowiedziami PiS miał finansować m.in. program 500+ został zatrzymany przez Komisję Europejską, która wszczęła postępowanie o naruszenie prawa unijnego przez Polskę w związku z jego wprowadzeniem. W 2019 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej stwierdził o nieważność decyzji Komisji i otworzył drzwi do nałożenia go.
To nie koniec wpływów z podatku?
Co ciekawe na początku marca Ministerstwo Finansów szacowało, że w 2021 r. wpływy z tego podatku wyniosą około 1,5 mld zł. Tymczasem są o ponad miliard większe.
Artur Soboń, wiceminister finansów, odpowiedział na poselską interpelację w sprawie nowego podatku i podkreślił, że jest zbyt wcześnie, by wykazać próby unikania płacenia podatku (tego dotyczyło zapytanie posła). Zapowiedział przy tym szerokie czynności sprawdzające w tej sprawie. Zajmą się nią organy Krajowej Administracji Skarbowej, które dokonają kontroli celno-skarbowych w zakresie PIT i CIT za 2021 r. oraz wykorzystają wszelkie informacje „do których KAS ma dostęp na podstawie regulacji ustawowych”. Jeśli ktoś zdołał uniknąć opłacenia daniny, a powinien to zrobić, zostanie do tego zmuszony.
Daninę płacą konsumenci
O tym, że koszt podatku od hipermarketów, zostanie przeniesiony na klientów sklepów wielkopowierzchniowych przez ich właścicieli, mówiło się już w 2016 roku. Konsumenci mocno odczuwają drożyznę i skarżą się na częste wrażenie odrealnionych cen produktów, czyli takich, których drożenie nie usprawiedliwia galopująca inflacja czy wysokie ceny paliw. Jedną z przyczyn takiej sytuacji może być właśnie nowy podatek.