Sztuczną inteligencję trzeba nakarmić danymi

Maciej Pondel,
Maciej Pondel,
Nie ma sensu zapoznawać się z każdym możliwym narzędziem opartym o AI – przekonuje Maciej Pondel, Digital Transformation Business Strategist w Unity Group.
ARTYKUŁ BEZPŁATNY

z miesięcznika „My Company Polska”, wydanie 10/2022 (85)

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Nie ma pan wrażenia, że narzędzi związanych ze sztuczną inteligencją jest już tak dużo, że przedsiębiorcy zaczęli się w nich gubić?

Aż tak mocnej tezy bym nie stawiał... Wielu dostawców chwali się, że zaszywają w swoich produktach sztuczną inteligencję, ale zdarza się, że jej rola w końcowej usłudze jest marginalna. Przedsiębiorcy przede wszystkim muszą skupić się na własnych biznesach, poznać ich słabe i mocne strony – dopiero po zidentyfikowaniu elementu wymagającego poprawy lub nowej szansy biznesowej, można zacząć zastanawiać się, na ile użycie sztucznej inteligencji nam pomoże. Nie ma sensu zapoznawać się z każdym możliwym narzędziem opartym o AI.

Gdzie w biznesie jest pole do zastosowania sztucznej inteligencji? Które procesy szczególnie może zoptymalizować?

Nie można odpowiedzieć na to pytanie bez wspomnienia o cyfrowej transformacji, która przekierowuje biznesy na zupełnie nowe tory i zwiększa ich efektywność. Jednym z filarów digitalizacji jest z całą pewnością analityka danych wykorzystująca mechanizmy AI, bo w procesach generujących dane zawarta jest istotna wiedza np. o naszych klientach i ich zachowaniach czy o procesach produkcyjnych. Warto zaaplikować zaawansowaną analitykę wykorzystującą sztuczną inteligencję, która potrafiłaby wyciągnąć z tych danych ukryte wzorce, których nie zauważymy analizując klasyczne raporty. Powiedzą one nam, co się dzieje w naszym biznesie, ale nie powiedzą dlaczego tak się dzieje. Nie powiedzą nic o motywacji naszych klientów czy użytkowników, nie dowiemy się z nich dlaczego klient nie dokonał zakupu albo kiedy maszyna na hali produkcyjnej się zepsuje. Proszę zwrócić uwagę, że w e-commerce liczba odwiedzin zakończonych transakcją to z reguły kilka procent. Poznanie motywacji klientów i powodów, dla których klienci nie dokonali zakupów jest kluczowe przy decyzjach o kierunkach rozwoju biznesu, Wniosek jest więc oczywisty – analiza danych to ogromna szansa na dalszy rozwój.

Czy współcześnie – w dobie rozwoju e-commerce i coraz większej konkurencji – rozwijanie sklepu internetowego bądź marketplace bez wsparcia sztucznej inteligencji czy uczenia maszynowego jest możliwe?

Myślę, że tak – szczególnie na samym początku. AI to narzędzie, które musimy „nakarmić” danymi, żeby zaprezentowało swój pełen potencjał. Kiedy sklep dopiero rozpoczyna działalność, brakuje historii komunikacji z klientami i danych, którymi można byłoby „uczyć” modele AI. W pierwszej fazie rozwoju e-sklepu przedsiębiorcy powinni skupić się na zaproponowaniu jak najlepszego produktu lub usługi pod kątem doświadczenia konsumenta. AI powinna wkroczyć, kiedy już zbierzemy więcej danych na temat prowadzonej sprzedaży. Wówczas pomoże nam w personalizacji naszej oferty, która jest kluczowa dla zapewnienia satysfakcji klienta.

A co z prywatnością? Zwykle jest tak, że tam, gdzie występują duże ilości danych, pojawia się obawa o ich bezpieczeństwo...

Klienci bardzo często są nieświadomi swoich praw oraz tego jakie dane o nich faktycznie są zbierane. Oczywiście znają takie pojęcie jak RODO, jednak nie do końca rozumieją szczegóły działania tej regulacji. Jeżeli przedsiębiorca wykorzysta dane w taki sposób, że konsumenci poczują się zagrożeni, to rzeczywiście może to spowodować problem biznesowy. Trzeba uświadamiać rynek, ośmielać klientów do nowych rozwiązań, mówiąc, że współcześnie w zasadzie o wszystkich zbiera się dane, bo każdy ma smartfon i dokonuje płatności internetowych. 

Przeanalizujmy taki przykład. Jeżeli w sklepie stacjonarnym zamontujemy kamerę i na podstawie zarejestrowanego zachowania klienta będziemy prowadzić marketing np. poprzez wysłanie SMS-em informacji o rabacie na buty, które klient aktualnie ogląda – to możemy mieć fajny impact biznesowy. Z drugiej strony, konsumenci mogą zacząć obawiać się robić zakupy w takim sklepie. Do takich wdrożeń podchodziłbym z ostrożnością, poprzedziłbym je odpowiednimi badaniami  rynkowymi.

My Company Polska wydanie 10/2022 (85)

Więcej możesz przeczytać w 10/2022 (85) wydaniu miesięcznika „My Company Polska”.


Zamów w prenumeracie

ZOBACZ RÓWNIEŻ

POLECAMY