Ślub inny niż wszystkie

Ślub humanistyczny
Ślub humanistyczny, fot. materiały prasowe
Nie ma księdza, jest opiekun i dobry scenariusz. Zamiast kazania historia miłości. Branża ślubów humanistycznych to ciągle nisza. Ale się mocno rozpędza.
ARTYKUŁ BEZPŁATNY

z miesięcznika „My Company Polska”, wydanie 10/2021 (73)

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Ślub humanistyczny to symboliczna, niereligijna, osobista ceremonia, podczas której najważniejsi są państwo młodzi. To alternatywa dla ślubów kościelnych – tłumaczy Joanna Humerczyk, założycielka firmy Ślub Humanistyczny. Do tej pory jej pionierskiej firmie z Poznania udało się zorganizować ponad 650 ślubów humanistycznych w całej Polsce. Większość uroczystości odbyła się w plenerze: na łące, na plaży, a nawet na Kasprowym Wierchu. Ta największa i najstarsza firma w branży obecnie współpracuje z 20 mistrzami i mistrzyniami ceremonii odpowiedzialnymi za przebieg uroczystości. – Organizujemy ok. 160 ślubów rocznie. Zainteresowanie tą formą ślubu wyraźnie rośnie – ocenia Humerczyk. Pierwszego ślubu sama udzieliła w 2012 r., dziś ma ich na swoim koncie 200. Zapewnia, że śluby humanistyczne są dla każdej chcącej pary, bez względu na wiek czy orientację seksualną. 

Kulminacyjnym punktem ślubu jest oczywiście złożenie przysięgi małżeńskiej. W przypadku ślubów humanistycznych przysięga ta ma charakter ściśle indywidualny. Nie ma jednego schematu wygłoszonej formuły: każda para, z pomocą organizatorów, przygotowuje własny tekst. – Moment składania przysięgi jest wzniosły, a przy tym przepełniony radością, dlatego zwykle nie brakuje elementów humorystycznych. Wiele młodych par w ślubnych obietnicach odnosi się do konkretnych sytuacji i wyzwań, które znają ze wspólnego życia – relacjonuje założycielka firmy Ślub Humanistyczny. „Zobowiązuję się do przynoszenia Ci porannej kawy. Przysięgam, że będę Cię przytulać i całować. Obiecuję dzielić się z Tobą wszystkim: myślami i materiałem genetycznym. Złość się na mnie, jeśli to konieczne i wybaczaj, jeśli to możliwe”, brzmiała przysięga Moniki Szmidt i Miłosza Kuligowskiego, którzy pobrali się w Trójmieście. 

Podczas humanistycznej ceremonii mile widziane są przemowy rodziny i gości, a nawet czytanie fragmentów utworów literackich, mniej lub bardziej poważnych. Na jednym z pierwszych tego typu ślubów w Polsce czytano ustępy prozy Kurta Vonneguta. Żelaznym punktem programu jest zazwyczaj opowiedzenie miłosnej historii pary stojącej na kobiercu. W tej czułej opowieści przedstawione są dzieje wyjątkowej znajomości, która przywiodła dwoje ludzi do małżeństwa. Nad tekstami wygłaszanymi podczas ceremonii humanistycznej czuwa „opiekun pary”. – Przygotowując scenariusze ślubne, kierujemy się potrzebami państwa młodych. Chcemy, aby organizowana przez nas ceremonia, jak najwierniej odzwierciedlała ślubne oczekiwania narzeczonych. Niektóre pary pragną, aby ślubna uroczystość była raczej na luzie, a goście mieli powody do śmiechu. Z kolei inne marzą o podniosłym, głębokim i poważnym przeżyciu. Każdy scenariusz jest możliwy do zrealizowania – zapewnia Humerczyk. 

Ślub humanistyczny nie ma w Polsce mocy prawnej. Niemożliwa jest po takim ślubie choćby zmiana nazwiska panieńskiego na nazwisko męża. – Prawie wszystkie pary, którym udzieliłam ślubu humanistycznego, wcześniej wzięły ślub w urzędzie stanu cywilnego, gdzie podpisane zostały formalne dokumenty. 

Natomiast pary jednopłciowe, które stanowią 10 proc. naszych klientów, często podpisują umowę partnerską u notariusza – wyjaśnia Joanna Humerczyk. 

Śluby humanistyczne mają więc podobny status do ślubów kościelnych zawieranych w Polsce przed podpisaniem konkordatu. Inaczej jest m.in. w Szkocji czy Irlandii, gdzie przeszły one legislacyjną ewolucję. Obecnie są tożsame ze ślubem w urzędzie. Efekt? W Szkocji ślubów humanistycznych zawiera się więcej niż ślubów w tamtejszym Kościele katolickim. Pierwszą brytyjską parą – która zawarła ślub humanistyczny, w czerwcu 2005 r. – byli Karen Watts i Martin Reijns z Edynburga. Są razem do dziś. 

Brak podstawy prawnej nie oznacza wcale, że przysięga ślubna nie zobowiązuje. Ze statystyk zaprezentowanych przez BBC Radio 4 wynika, że w Wielkiej Brytanii pary decydujące się na śluby humanistyczne trzy razy rzadziej występują o rozwód niż małżonkowie po ślubie katolickim. – Zmiana prawa na wzór Szkocji czy Irlandii byłaby na pewno korzystna dla branży ślubów humanistycznych w Polsce, ale na razie nie ma na to większych szans – ocenia realistycznie Humerczyk. O zmianę prawa walczą Anglicy, Francuzi, Hiszpanie czy – najbardziej laiccy sąsiedzi Polski – Czesi. W Szkocji, gdzie prawo udało się finalnie zmienić, decydujące znaczenie miała nieprzejednana postawa Szkockiego Towarzystwa Humanistycznego. Powoływało się ono na art. 9 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka mówiący o wolności myśli, przekonań i religii. Podkreślano, że ludzie mają prawo także do niereligijnych wierzeń oraz świeckich przekonań. 

Rosnące zyski 

Pierwsza ceremonia ślubu humanistycznego przeprowadzona przez Annę Kalinowską odbyła się w Noc Kupały. – Udzieliłam wtedy ślubu moim przyjaciołom. Było pięknie. Wszystko przebiegło sprawnie. Wkrótce zwróciły się do mnie kolejne osoby zainteresowane taką formą zawarcia małżeństwa – opowiada Anna Kalinowska, obecnie właścicielka firmy Ceremonia Humanistyczna. 

Doświadczenie w przeprowadzaniu ceremonii zdobywała w Warszawie i najbliższych okolicach. Na początku wśród jej klientów najwięcej było osób LGBT. Dzisiaj zdecydowaną większość stanowią pary heteroseksualne. – W prowadzeniu ślubów humanistycznych wykorzystuję swoje wieloletnie doświadczenie w szkoleniach i wystąpieniach publicznych. W profesji mistrzyni ceremonii ślubnych ważna jest dykcja, prezencja, odporność na stres oraz ludzka wrażliwość pozwalająca nawiązać lepszy kontakt z młodą parą – mówi Anna Kalinowska. 

Jej firma organizuje obecnie 4–5 ceremonii miesięcznie. Liczba mistrzów ceremonii wzrosła niedawno do trzech osób, dzięki czemu w przyszłym sezonie będzie możliwość realizowania ślubów, które odbywają się w tych samych terminach. – Mamy w ofercie śluby dwujęzyczne. Przeprowadzamy sporo ceremonii międzynarodowych, na których potrzebny jest tłumacz. Dojeżdżamy do klientów w dowolnym regionie Polski, jesteśmy gotowi na podróże zagraniczne – deklaruje Anna Kalinowska. Popyt na śluby humanistyczne w Polsce zaczyna powoli przerastać podaż. Firm oferujących organizację takich uroczystości jest wciąż niewiele, a chętnych nie brakuje. Wpływ na tak duże zainteresowanie ma po części marketing. Najlepsza forma reklamy to przecież poczta pantoflowa: ludzie polecają sobie firmy sprawdzone przez rodzinę i znajomych. Bywa, że nowymi klientami są goście lub świadkowie z wcześniejszych ślubów. 

Ceny ślubu humanistycznego w Polsce zaczynają się od 2 tys. zł. Na finalny koszt imprezy wpływ mają preferencje pary młodej: scenariusz uroczystości, miejsce ślubu, obecność tłumacza lub jego brak. W koszty organizacji nie są wliczone dekoracje czy oprawa muzyczna. Po uroczystości najczęściej odbywa się wesele, choć nie jest to regułą. – Pandemia miała istotny wpływ na branżę ślubów, również humanistycznych. Na wiele miesięcy zamroziła możliwość przeprowadzania uroczystości, przez co obecnie mierzymy się z kumulacją. Ślubów jest w tym sezonie więcej niż w normalnych okolicznościach. Organizowane teraz uroczystości mają ograniczoną liczbę gości – zauważa Anna Kalinowska. I dodaje: – Po odmrożeniu branży ślubnej zdarzało się, że byliśmy wzywani jako ostatnia deska ratunku. Sala weselna była już dawno zamówiona, goście zaproszeni, ale brakowało urzędników państwowych do przeprowadzenia ślubu. Wówczas podpisywaliśmy umowę i udzielaliśmy młodej parze ślubu humanistycznego. 

Rytuał przejścia 

– Wraz z zawarciem związku małżeńskiego przyjmujemy kolejną rolę społeczną. Niezależnie od tego jak ją będziemy definiować, rozpoczynamy w ten sposób nowy rozdział w życiu. Zmienia się nasze myślenie o nas samych oraz hierarchia wyznawanych wartości – zaznacza Małgorzata Bojarska, mistrzyni ceremonii i propagatorka ślubów humanistycznych. Z branżą uroczystości humanistycznych związana jest od 2007 r., kiedy odbył się w Polsce pierwszy ślub humanistyczny w historii. Przez ostatnie 14 lat przeprowadziła ok. 100 ceremonii, znaczną część stanowiły śluby dwujęzyczne. Aby udzielić ślubu, gotowa jest pojechać na drugi koniec kraju, a nawet do Chorwacji. – Dobrze rozumiem, jak ważna jest rola mistrzyni ceremonii. 

Nie wystarczy dotrzeć na miejsce i wygłosić formułkę. Jestem po to, aby służyć radą, inspiracją, dobrym słowem, żeby pomóc w planowaniu ceremonii i napisaniu przysięgi – mówi Bojarska. 

Oprócz ślubów w ofercie usług świadczonych przez mistrzynię znajdują się także inne ważne „rytuały przejścia” w życiu każdego człowieka: „ceremonia nadania imienia”, „ceremonia rozkwitu”, a także humanistyczny pogrzeb. – We wszystkich kulturach ludzie posługiwali się rytuałem, aby zaznaczyć przełomowość ważnych momentów w życiu. Rytuał sprawia, że lepiej rozumiemy i pełniej przeżywamy zachodzące zmiany – twierdzi Bojarska. – Ceremonie humanistyczne mają za cel oddanie człowiekowi szacunku jako istocie rozumnej i twórczej. Pomagają rozwijać poczucie odpowiedzialności, co z kolei przyczynia się do budowania społeczeństwa obywatelskiego. Śluby humanistyczne są z założenia przeciwko dogmatom. Ale decydując się na taką ceremonię, nikogo nie wykluczamy. Jeżeli dla danej osoby istotna jest duchowość, nic nie stoi na przeszkodzie, aby wpleść duchowe wątki w rytuał ceremonii – dodaje Małgorzata Bojarska. 

Wartość rynku ślubnego w Polsce szacowana jest na 7 mld zł rocznie. Branża ślubna to dziś nie tylko duże domy weselne, ale również tysiące małych przedsiębiorców oraz profesjonalistów, takich jak konsultanci ślubni, dekoratorzy, fotografowie, barmani czy firmy cateringowe. 

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego w 2020 r. zawarto w Polsce 145 tys. małżeństw, czyli o 38 tysięcy mniej niż rok wcześniej. Wpływ na obniżenie średniej, wynoszącej zwykle ok. 200 tys. ślubów rocznie, miała pandemia. Liczba ślubów humanistycznych nie jest na razie badana przez GUS, ale to wciąż zaledwie kropla w morzu wszystkich uroczystości ślubnych. Ze statystyk wynika, że spada liczba ślubów wyznaniowych, a więc takich zawartych w Kościołach lub związkach wyznaniowych zarejestrowanych w urzędach stanu cywilnego. Stanowiły one w zeszłym roku ok. 60 proc. wszystkich zawieranych związków. Jeżeli tendencja się utrzyma, branża ślubów humanistycznych ma szansę na dalszy rozkwit. 

My Company Polska wydanie 10/2021 (73)

Więcej możesz przeczytać w 10/2021 (73) wydaniu miesięcznika „My Company Polska”.


Zamów w prenumeracie

POLECAMY