Reklama

Benefity w firmach rozczarowują. Tylko 22 proc. pracowników mówi o dobrym dopasowaniu

Benefity pracownicze mogą zwiększać atrakcyjność oferty pracodawcy, pod warunkiem że odpowiadają na rzeczywiste potrzeby zatrudnionych.
Benefity pracownicze mogą zwiększać atrakcyjność oferty pracodawcy, pod warunkiem że odpowiadają na rzeczywiste potrzeby zatrudnionych. / Fot. Shutterstock/tsyhun
Przedsiębiorcy przygotowują się na kolejny rok podwyższonych wydatków na zatrudnienie. Od stycznia 2027 r. płaca minimalna ma wynieść 4950 zł brutto. W tej sytuacji coraz większego znaczenia nabiera nie tylko wysokość wynagrodzeń, lecz także sposób konstruowania pakietów benefitów. Firmy szukają rozwiązań, które pozwolą lepiej wykorzystać budżety, a pracownikom zapewnią odczuwalne korzyści.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Dodatkowe świadczenia stały się ważnym elementem oferty pracodawców, ale ich obecność nie gwarantuje zadowolenia zatrudnionych. Zaledwie 36 proc. pracowników uważa benefity oferowane przez swoje firmy za atrakcyjne, a tylko 22 proc. ocenia je jako dobrze dopasowane do własnych potrzeb.

Dla działów HR to sygnał, że przy planowaniu wydatków na 2027 r. warto zweryfikować dotychczasowe rozwiązania. Finansowanie świadczeń, które nie odpowiadają oczekiwaniom zespołu lub są wykorzystywane sporadycznie, może nie przynosić oczekiwanych rezultatów.

Kluczowe staje się więc nie tylko to, jaką kwotę przedsiębiorstwo przeznaczy na benefity, lecz przede wszystkim to, jaką realną wartość uzyska z nich pracownik. Odpowiednio dobrane świadczenia mogą zwiększyć atrakcyjność całego pakietu bez konieczności proporcjonalnego podnoszenia nakładów.

Ta sama kwota, inna korzyść finansowa

Przy porównywaniu różnych form wsparcia istotne są zarówno końcowa korzyść dla zatrudnionego, jak i całkowity wydatek pracodawcy. Nominalnie identyczne kwoty mogą oznaczać zupełnie inne efekty po uwzględnieniu podatków i składek.

– Nominalna wartość świadczenia nie pokazuje jeszcze, ile faktycznie zyska pracownik ani jaki będzie całkowity koszt po stronie pracodawcy. W zależności od formy przekazania środków, pracownik może ostatecznie otrzymać inną kwotę do dyspozycji. Jeśli firma przekaże pracownikowi 450 zł na karcie żywieniowej, jego efektywna korzyść może wynieść ok. 396 zł, przy koszcie pracodawcy wynoszącym 450 zł. Z kolei podwyżka wynagrodzenia o 450 zł brutto oznacza dla pracownika ok. 307 zł netto, podczas gdy całkowity koszt po stronie pracodawcy wynosi ok. 542 zł – wskazuje Grzegorz Biekionis, Chief Financial Officer, członek zarządu Pluxee Polska.

Wyliczenia przykładowe przy założeniu 12-proc. stawki PIT i standardowych składek ZUS.

Domowe budżety pod presją

Znaczenie dodatkowych świadczeń rośnie również w obliczu ostrożniejszego zarządzania pieniędzmi przez gospodarstwa domowe. W sierpniu 2026 r. 38 proc. ankietowanych przyznało, że w poprzednim miesiącu musiało ograniczać wydatki na bieżące potrzeby. Z kolei zaledwie 28 proc. pracowników deklaruje zadowolenie z wysokości swoich zarobków.

Dla pracodawców oznacza to konieczność szukania rozwiązań, które będą jednocześnie uzasadnione ekonomicznie i użyteczne dla zespołu. W planowaniu polityki benefitowej na 2027 r. coraz ważniejsza może być zatem nie liczba oferowanych dodatków, ale ich dopasowanie do codziennych wydatków i rzeczywistych oczekiwań pracowników.

Koniec owocowych czwartków i reszty nieistotnych benefitów? Polacy przejrzeli na oczy

Koniec owocowych czwartków i reszty nieistotnych benefitów? Polacy przejrzeli na oczy

Prywatna opieka medyczna i ubezpieczenia na życie tracą pozycję liderów w rankingach świadczeń pozapłacowych. Z najnowszego badania Amilon wynika, że już 44,5 proc. Polaków uznaje karty podarunkowe za najbardziej atrakcyjny benefit pracowniczy. W warunkach wysokiej inflacji i rosnących kosztów utrzymania pracownicy coraz częściej wybierają rozwiązania, które realnie odciążają domowy budżet i dają swobodę decyzji, na co przeznaczyć otrzymane środki.

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama