Reklama

Nad morze nawet o dwie godziny szybciej. Nowe drogi zmienią wakacje Polaków

Łeba, Bałtyk
Nowe drogi ekspresowe skrócą dojazd nad Bałtyk. Na zdjęciu Łeba / Fot. Shutterstock/BogumilD
Rozbudowa tras ekspresowych S6 i S7 może znacząco skrócić dojazd nad Bałtyk, nawet o dwie godziny. Lepsza infrastruktura drogowa sprawia, że wyjazdy nad polskie morze stają się łatwiejsze i bardziej spontaniczne. Zdaniem ekspertów może to zmienić sposób planowania urlopów i wpłynąć na popularność poszczególnych kurortów.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Dojazd nad polskie morze w najbliższych latach może stać się znacznie szybszy. Rozbudowa kluczowych tras ekspresowych – przede wszystkim S6 i S7 – poprawia dostępność turystyczną wybrzeża Bałtyku i może skrócić podróż z centralnej Polski nawet o dwie godziny.

Z danych GUS wynika, że już w wakacje 2025 nadmorskie miejscowości przyciągnęły 2,1 mln turystów, którzy spędzili tam łącznie około 9 mln noclegów. To wzrost o 6 proc. w liczbie odwiedzających oraz o 3,3 proc. w liczbie noclegów rok do roku. Wiele wskazuje na to, że wraz z poprawą infrastruktury drogowej zainteresowanie polskim wybrzeżem będzie dalej rosło.

S6 i S7 zmieniają dostępność polskiego wybrzeża

Jedną z najważniejszych inwestycji drogowych jest trasa ekspresowa S6, która docelowo połączy Gdańsk ze Świnoujściem wzdłuż całego wybrzeża Bałtyku. Jej pełne otwarcie planowane jest jeszcze przed sezonem wakacyjnym 2026. Po raz pierwszy całą trasę będzie można pokonać drogą ekspresową.

Według szacunków Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad przejazd z Gdańska do Świnoujścia może zająć niewiele ponad trzy godziny. Równocześnie kolejne odcinki trasy S7 poprawiają połączenie Warszawy z północą kraju.

Łączny efekt tych inwestycji może szczególnie odczuwalnie skrócić podróże w wakacyjne weekendy, gdy dotychczasowe drogi były często zakorkowane.

– Nowa infrastruktura może wpłynąć na sposób, w jaki Polacy planują wypoczynek nad morzem. Krótszy i bardziej przewidywalny dojazd może przełożyć się na większą skłonność do 2–4-dniowych wyjazdów, często podejmowanych spontanicznie, pod wpływem prognozy pogody. Zamiast jednego, długiego urlopu coraz częściej zobaczymy kilka krótszych pobytów rozłożonych w sezonie – mówi Kamil Ruciński, ekspert rynku turystycznego i założyciel serwisu otoNoclegi.pl.

Lepsze drogi zmienią popularność kurortów

Poprawa dojazdu może także wpłynąć na popularność poszczególnych miejscowości nad Bałtykiem. Dane serwisu otoNoclegi.pl wskazują, że rośnie zainteresowanie kurortami środkowego wybrzeża, takimi jak Łeba czy Sarbinowo.

Na znaczeniu zyskuje również Krynica Morska, która dla turystów z Warszawy należy do jednych z najlepiej dostępnych kierunków. Przy sprzyjających warunkach drogowych podróż trasą S7 może zająć mniej niż cztery godziny.

Zmiany w infrastrukturze mogą też wyrównać konkurencję między kurortami.

– Dotychczas część miejscowości, zwłaszcza Władysławowo i Półwysep Helski, miała przewagę wynikającą z relatywnie łatwego dojazdu ze stolicy. Po otwarciu całej S6 ta przewaga przestanie być tak jednoznaczna. Dystans czasowy między wschodnią a środkową częścią wybrzeża się zmniejszy, co może rozłożyć ruch turystyczny bardziej równomiernie i wymusić większą konkurencję cenową oraz jakościową między kurortami – ocenia Kamil Ruciński.

Krótsze wyjazdy i spontaniczne rezerwacje

Dla branży noclegowej oznacza to konieczność dostosowania oferty do zmieniających się zachowań turystów. Coraz większą rolę mogą odgrywać krótsze pobyty, rezerwacje last minute oraz wyjazdy uzależnione od pogody.

Lepsza sieć dróg sprawia bowiem, że wyjazd nad Bałtyk przestaje być długą logistyczną operacją, a coraz częściej staje się szybkim weekendowym wypadem. W efekcie sezon turystyczny nad polskim morzem może się wydłużyć, a ruch turystyczny rozłożyć bardziej równomiernie w czasie i między regionami wybrzeża.

Polacy uwielbiają tam podróżować. Ten kraj jest absolutnym hitem

Polacy uwielbiają tam podróżować. Ten kraj jest absolutnym hitem

Rok 2025 okazał się przełomowy dla turystyki na Malcie. Archipelag po raz pierwszy w historii przekroczył barierę 4 mln zagranicznych gości, a Polska awansowała do ścisłej trójki najważniejszych rynków. Dynamiczny wzrost liczby turystów z Polski oraz rekordowe wpływy do maltańskiej gospodarki potwierdzają, że wyspa stała się całorocznym kierunkiem pierwszego wyboru.

Morze zimą zamiast nart? Ten trend na ferie zaskakuje branżę turystyczną

Morze zimą zamiast nart? Ten trend na ferie zaskakuje branżę turystyczną

Choć góry wciąż pozostają numerem jeden wśród kierunków na ferie zimowe, najnowsze dane otoNoclegi.pl pokazują wyraźną zmianę preferencji Polaków. Rośnie zainteresowanie mniejszymi miejscowościami oraz zimowymi wyjazdami nad Bałtyk, które coraz częściej traktowane są jako alternatywa dla zatłoczonych kurortów narciarskich.

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama