Reklama

franczyza

zobacz inne tematy
Polska franczyza jak Balaton

Polska franczyza jak Balaton

Trwa dobra passa systemów franczyzowych w Polsce. Jednak zarówno ci, którzy dają franczyzową licencję, jak i ci, którzy ją biorą, powinni solidnie się do tego przygotować i uważać na lekkoduchów, niedoświadczonych i szarlatanów.

Patent dla mistrzów

Patent dla mistrzów

Ci, którzy chcieliby przeszczepić na polski grunt gotowe i sprawdzone rozwiązanie z zagranicy, takie, którego w kraju na razie nie ma i sygnowane jest marką, która jeszcze nie weszła na nasz rynek, mogą kupić licencję od jej właściciela i odtworzyć u nas identyczny koncept. Lecz nie bez kozery nazywa się to masterfranczyzą, z naciskiem na „master”.

Aaaa licencję kupię!

Aaaa licencję kupię!

Pieniądze to najmniejszy problem – zwykł mawiać fałszywy hrabia Leon Kunicki w „Karierze Nikodema Dyzmy”. Niestety, nie w przypadku chętnych do zakupu licencji franczyzowej. Dla nich oferta finansowa jest dość uboga i często, chcąc dołączyć do sieci, muszą szukać pieniędzy z kilku źródeł, w tym od franczyzodawcy.

Jak zostać dawcą

Jak zostać dawcą

Jeśli przedsiębiorca ma sprawdzony, udany model działania, a do tego szuka sposobów na dalszą ekspansję, optymalizację własnego biznesu czy spieniężenie pomysłu na niego, może przekształcić się we franczyzodawcę. Aż 95 proc. takich transformacji kończy się sukcesem.

Cudzy pomysł, własny biznes

Cudzy pomysł, własny biznes

Pieniądze i chęć ciężkiej pracy to dużo, ale jednak za mało, by prowadzić własny biznes. Potrzebny jest jeszcze pomysł. Jeśli go nie mamy, rozwiązaniem może być przystąpienie do sieci franczyzowej. Lecz nie jest ono dobre dla wszystkich.

Pod wspólnym szyldem

Pod wspólnym szyldem

Od restauracji po szkoły, od sklepów odzieżowych po banki – trudno znaleźć branżę, w której nie funkcjonowałyby systemy franczyzowe. Biznes sieciowy robi furorę od ponad 20 lat, ale dopiero od niedawna, jak przekonują eksperci, franczyza w polskim wydaniu jest dojrzała i bezpieczna.

Reklama