Różnorodność pomysłów i ludzi – to napędza sukces

Dorota Rzążewska
Dorota Rzążewska
Dorota Rzążewska jest wspólniczką zarządzającą kancelarii JWP Rzecznicy Patentowi oraz fundatorką fundacji JWP Pomysł Patent Zysk. Z okazji okrągłego jubileuszu obu organizacji rozmawiamy o tym, w jaki sposób ich działania wpłynęły na otaczający nas świat.
ARTYKUŁ BEZPŁATNY

z miesięcznika „My Company Polska”, wydanie 6/2022 (81)

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Jest pani wspólnikiem zarządzającym jednej z największych kancelarii patentowych w Polsce, która działa z powodzeniem od 30 lat. Jak przez te lata zmieniła się firma i jej otoczenie?

Kancelaria powstała w 1992 r. Kiedy dołączyłam do spółki, firma liczyła 15 osób, było kilka komputerów. Pamiętam, że w pierwszych dniach swojej pracy poprosiłam asystentkę o wysłanie e-maila. I spotkałam się z odmową.  „Ale dlaczego?” – zapytałam. Odpowiedź brzmiała: „Bo się boję”. Dzisiaj opowiadam o tym z uśmiechem, ale ta anegdota pokazuje, jak duże zmiany u nas zaszły. Zarządzamy kancelarią i sprawami, wykorzystując zaawansowane technologie informatyczne oraz środki zdalnej komunikacji. Wprowadziliśmy elektroniczny obieg dokumentów, ograniczając do minimum zużycie papieru. Korzystamy z różnorodnych, rozbudowanych baz danych. Pojawiły się też nowe narzędzia bazujące na sztucznej inteligencji. A poza tym portfolio spraw i klientów zwiększyło się istotnie, poszerzył wachlarz usług, powstały biura w Krakowie, Gdańsku i we Wrocławiu. 

A jak zmieniła się praca rzecznika?

Nastąpiły duże zmiany w świecie własności intelektualnej. W zakres naszych usług wchodzi przygotowanie badań, zgłoszeń, postępowań przed urzędem patentowym, to jest codzienność pracy rzecznika patentowego. Mamy także swój zespół prawników z uprawnieniami adwokatów i radców prawnych, w tym także osoby, które posiadają uprawnienia rzecznikowskie. Jesteśmy w stanie zaproponować wyspecjalizowane usługi związane z zarządzaniem strategicznym prawami własności intelektualnej. Doradzamy przedsiębiorcom, jakie działania podejmować i jak to zrobić, żeby budowały one przewagę rynkową, a jednocześnie były efektywne kosztowo. Kolejną sferą naszych działań jest odpowiedź na sygnały płynące z branży sektora finansowego. Wspieramy naszych klientów w działaniach związanych z wycenami praw własności intelektualnej oraz ich obrotem. W Polsce w niewielkim stopniu prawa te są wykorzystywane jako narzędzia finansowe, a mogłyby być używane np. jako zabezpieczenia kredytów. Zachęcamy, aby traktować je jako narzędzia służące realizacji celów biznesowych. Rzecznicy patentowi są w coraz większym stopniu także doradcami biznesowymi. To co mnie bardzo cieszy i z czego jestem dumna, to fakt, że w gronie naszych klientów znajdują się też firmy, które są z nami od 30 lat! Kancelaria się oczywiście zmienia, ale potrafimy dostosowywać się także do potrzeb klientów, którzy z nami zaczynali. Nie byłoby to możliwe gdyby nie nasz zgrany, różnorodny zespół.

Bycie szefową 120-osobowej firmy to pewnie wymagające zadanie.

To prawda. Ze względu na specyfikę naszej pracy jest to grono bardzo różnorodne pod względem profilu wykształcenia i doświadczeń zawodowych. Są wśród nas prawnicy, ekonomiści, specjaliści od zarządzania i marketingu, lingwiści i tłumacze oraz liczna grupa osób z wykształceniem wyższym technicznym: elektronicy, informatycy, mechatronicy, biotechnolodzy, farmaceuci czy chemicy. Uśmiecham się, gdy myślę o naszym zespole, bo to osoby utalentowane, z wielką wiedzą, zaangażowane w pracę i stale podnoszące swoje kwalifikacje. W dużej mierze to indywidualiści, co jest wyzwaniem w zarządzaniu i budowaniu zespołu – oznacza większe wymagania od kadry kierowniczej. Dla mnie jako wspólnika zarządzającego tak liczny zespół to przede wszystkim duża odpowiedzialność za pracowników i ich rodziny. Jeśli zespół jest zgrany i ludzie lubią ze sobą pracować, jak ma to miejsce w naszej kancelarii, to także w trudniejszych chwilach jest łatwiej, ludzie potrafią więcej zrozumieć. Dlatego z taką grupą ludzi pracuje się po prostu lepiej. A odpowiedzialność? Daję radę ją dźwigać.

Skąd wziął się pomysł na fundację JWP?

Fundacja JWP to jest efekt tego, co grało mi w duszy przez długi czas. Praktykując najpierw jako radca prawny, później robiąc uprawnienia sędziowskie i rzecznikowskie, uświadomiłam sobie, że poziom wiedzy w Polsce o tym, czym są prawa własności intelektualnej i jaką funkcję mogą pełnić w firmach, jest znacząco niższy niż w krajach Europy Zachodniej czy w USA. Pomyślałam, że tak długo, jak długo ta wiedza nie dotrze do polskich przedsiębiorców, do instytutów naukowych czy na uczelnie, tak zmiany w naszym kraju będą następowały bardzo powoli. W momencie, gdy była powoływana do życia fundacja, miałam głębokie poczucie, że to jest już ten czas, w którym powinnam zacząć dzielić się z innymi tym, czego się nauczyłam. Doszłam do wniosku, że to jest dobra płaszczyzna do tego, żeby dzielić się wiedzą, realizując szkolenia i warsztaty dla przedsiębiorców, naukowców, studentów i mediów. Dlatego fundacja działa i realizuje swoją misję. Na wyższych uczelniach organizujemy projekt edukacyjny o nazwie „Rzecznicy Talentów” obejmujący cykl praktycznych szkoleń dla studentów i doktorantów wyższych uczelni. Skierowaliśmy nasze działania także do szkół średnich. Jeśli zwiększy się wiedza o ochronie praw własności intelektualnej i zawód rzecznika patentowego będzie znany już przez uczniów, jest nadzieja, że młodzież będzie inaczej myślała o swojej przyszłości.

Co jest najciekawsze w pracy rzecznika patentowego?

Żyjmy na świecie, który szybko się zmienia. Jako rzecznicy patentowi musimy nadążać za tymi zmianami i za rozwojem technologii, ponieważ wiele praw własności przemysłowej wymaga spełnienia przesłanki nowości, i to nowości światowej. Do tego właśnie teraz digitalizuje nam się świat, pojawia sztuczna inteligencja, która dla prawników jest wyzwaniem i dyskusje na jej temat już się toczą. Czy twórcą wynalazku może być sztuczna inteligencja? Czy też człowiek, który stworzył dany algorytm? Ponadto wspieramy wynalazców tworzących technologie, które służą rozwiązywaniu najbardziej palących problemów takich jak zmiany klimatyczne i alternatywne źródła energii, pandemia czy kwestie obronności. To pokazuje, jak ciekawe sprawy życia codziennego tego świata, który nas otacza, trafiają na biurko rzecznika patentowego. To bardzo twórczy zawód wymagający ciągłej aktualizacji wiedzy technicznej, prawniczej i biznesowej.

Która sprawa szczególnie zapadła pani w pamięć?

Pamiętam jedną z takich pierwszych spraw dotyczących naruszenia patentu farmaceutycznego. Reprezentowałam polską spółkę, która została pozwana jako naruszająca patent firmy amerykańskiej. To było wyzwanie. Od samego początku byliśmy na przegranej pozycji. Zazwyczaj amerykańskie spółki reprezentują zdecydowanie większy kapitał, który może sobie pozwolić na silniejszą dowodowo argumentację. Co więcej, pełnomocnikami tej spółki byli wybitni przedstawiciele nauki z zakresu prawa własności intelektualnej, a jednym z nich był radca prawny (były sędzia), u którego aplikowałam. Tak więc radość z wygranej była tym większa. Nasz klient mógł bezpiecznie kontynuować produkcję leków. Jednakowych spraw w tej dziedzinie nie ma. I to właśnie jest tak fascynujące w wykonywanej przez nas pracy.

My Company Polska wydanie 6/2022 (81)

Więcej możesz przeczytać w 6/2022 (81) wydaniu miesięcznika „My Company Polska”.


Zamów w prenumeracie

ZOBACZ RÓWNIEŻ

POLECAMY