Fracht morski bez maili i Excela. Nowe narzędzie wycenia i rezerwuje kontener w kilka sekund
Rozwiązanie integruje technologię opartą na sztucznej inteligencji ze spedycją morską i jest dostępne dla każdego przedsiębiorstwa sprowadzającego towary drogą morską.
Koniec z wielogodzinną wymianą maili
Dotychczasowy model pozyskiwania stawek morskich bywa czasochłonny. Importerzy nierzadko czekają na odpowiedzi od spedytorów kilkadziesiąt godzin, po czym ręcznie porównują otrzymane warunki.
Nowy system upraszcza ten schemat. Użytkownik wprowadza podstawowe dane: port załadunku, miejsce docelowe, rodzaj oraz parametry towaru, a także wybrane warunki dostawy. Narzędzie automatycznie uwzględnia reguły Incoterms, opłaty portowe, terminalowe, dokumentacyjne oraz dodatki paliwowe. W odpowiedzi, w kilka sekund, generuje wiążącą ofertę stawki spot dla ładunków pełnokontenerowych (FCL) oraz drobnicowych (LCL) z portów w Azji – z dostawą do polskiego portu lub bezpośrednio pod wskazany adres w kraju.
Użytkownik może filtrować opcje pod kątem najniższej ceny, najkrótszego czasu rejsu lub konkretnego armatora, a całą ofertę pobrać w formacie PDF z rozbiciem kosztów lub przesłać mailem.
Spedytor bierze pełną odpowiedzialność
W odróżnieniu od klasycznych porównywarek cen czy wirtualnych giełd transportowych, system nie podaje stawek szacunkowych opartych na historii ani nie odsyła do anonimowych podwykonawców. Rezerwacja dokonywana jest bezpośrednio na platformie, a Insphera pozostaje formalnym partnerem umownym.
Firma bierze na siebie organizację całego łańcucha: odprawy celne, obieg dokumentów i dowiezienie ładunku do odbiorcy. Gwarantuje także realizację zlecenia na zaakceptowanych warunkach cenowych, a w razie przesunięcia terminu rejsu (tzw. rollingu) samodzielnie zarządza przebukowaniem i kontaktem z armatorem.
– Stworzyliśmy Insphera Connect, ponieważ w naszej ocenie rynek nie potrzebuje kolejnego kalkulatora stawek, który, nawet jeżeli prezentuje wartości zbliżonych do realnych, to albo prowadzi nas do miejsca, za które nie wiadomo kto odpowiada, bądź stanowi wewnętrzny zamknięty system operatora. Nasza idea jest inna, Connect jest otwarty i transparentny, ale to klient decyduje, kiedy i w jakim zakresie powierza nam swoje ładunki. Dlatego połączyliśmy rzeczywistą stawkę spot, pełny koszt transportu lądowego, buking i tracking z fakultatywną odpowiedzialnością konkretnego spedytora. To rozwiązanie, jakiego dotąd w tej formule na rynku nie było, z perspektywy klienta oznacza bardzo prostą zmianę - zamiast maili, telefonów, Excela i kilku portali ma jedno miejsce, w którym może podjąć decyzję w kilka sekund, zarezerwować transport i później śledzić jego realizację – mówi Artur Jadeszko, Prezes Zarządu Insphera S.A.
Jeden system do śledzenia przesyłek – również u konkurencji
Platforma pełni także funkcję centrum monitoringu przesyłek morskich. W jednym panelu można śledzić trasę ładunków, w tym również transportów realizowanych przez zupełnie inne spedycje.
Do uruchomienia podglądu wystarczy sam numer listu przewozowego (B/L). Użytkownik nie musi wgrywać faktur handlowych ani szczegółów zlecenia. System pokazuje aktualną pozycję kontenera na mapie, na bieżąco korygowany przewidywany czas dotarcia (ETA) oraz powiadamia o istotnych zdarzeniach poprzez aplikację, wiadomości e-mail lub alerty push. Zgodnie z deklaracją operatora, dane nie są gromadzone w celach komercyjnych, a numery B/L można w każdej chwili usunąć.
Narzędzie bez opłat i bez deklaracji wolumenów
Z platformy mogą korzystać przedsiębiorcy realizujący zaledwie kilka wysyłek rocznie, jak i importerzy operujący tysiącami kontenerów. W pierwszej fazie narzędzie obsługuje kierunki z Azji, a w kolejnych etapach ma objąć inne regiony świata.
Dostęp do stawek, aplikacji mobilnej oraz wersji przeglądarkowej jest całkowicie bezpłatny. Operator nie wymaga podpisywania deklaracji wolumenowych ani umów na wyłączność – klient sam decyduje, kiedy skorzystać z wyceny.
– Użytkownik oprócz solidnego benchmarkingu wie, u kogo dokonuje rezerwacji i kto odpowiada za realizację zlecenia w oparciu o oferowane stawki – podkreśla Artur Jadeszko. Jak dodaje prezes spółki: – Algorytmy wykonują sporą część pracy naszego partnera, ale to człowiek odbiera telefon.