Atom do wzięcia. Polskie firmy mogą zgarnąć nawet 70 proc. wartości elektrowni jądrowych
Kto ma największe szanse na kontrakty
Program wskazuje branże, dla których atom będzie szczególnie ważny. To budownictwo, hutnictwo i producenci stali, przemysł elektromaszynowy, transport, logistyka i automatyka przemysłowa, a do tego firmy oferujące usługi inżynieryjne. Duża elektrownia jądrowa to wieloletnia budowa z tysiącami podwykonawców. Każdy z trzech reaktorów pierwszej elektrowni i każdy blok kolejnej to osobny strumień zamówień.
Firmy zyskają nie tylko kontrakty. Kto wejdzie do łańcucha dostaw, nauczy się standardów branży jądrowej, jednych z najbardziej wymagających w przemyśle, i zdobędzie referencje. Z nimi łatwiej startować w przetargach za granicą.
- Chcemy, aby na realizacji tego programu korzystały nasze przedsiębiorstwa, pracownicy i krajowy przemysł. Dlatego już na etapie przygotowania inwestycji stawiamy na współpracę i rozwój kompetencji polskich firm – podkreśla minister energii Miłosz Motyka.
Dlaczego udział ma rosnąć z 40 do 70 proc.
Polski przemysł zaczyna od zera, bo krajowy rynek jądrowy nie istnieje. Dlatego przy pierwszym reaktorze udział lokalnych firm będzie mniejszy. Każdy kolejny blok to więcej doświadczenia, certyfikatów i wyszkolonej kadry, więc zagraniczny wykonawca będzie mógł zlecać polskim podwykonawcom coraz więcej. Druga elektrownia oznacza, że polskie firmy będą zarabiać na atomie także po zakończeniu pierwszej budowy, a nie tylko przy jednym projekcie.
To samo podkreśla prezes PEJ Marek Woszczyk: - Realizację drugiej elektrowni jądrowej rozpoczynamy z czymś, czego nie mieliśmy na starcie pierwszej inwestycji: doświadczeniem z pierwszego projektu. Wiemy, jak prowadzić procesy administracyjne, organizować dialog z partnerami i przygotowywać do realizacji projekt takiej skali.
Kalendarz dla przedsiębiorców. Kiedy ruszą zamówienia
Od tego harmonogramu zależy, kiedy na rynek trafią pierwsze zamówienia:
- 2028 r. – pierwszy beton w elektrowni Lubiatowo-Kopalino (gm. Choczewo): trzy reaktory AP1000, łącznie 3750 MWe,
- 2027 r. – wybór partnera strategicznego i technologii dla drugiej elektrowni,
- ok. 2032 r. – start budowy EJ2,
- 2036 r. – uruchomienie pierwszego bloku w Choczewie,
- ok. 2040 r. – pierwszy blok EJ2.
Druga elektrownia powstanie najpewniej w Bełchatowie albo w Koninie. Ostateczną decyzję podejmą po badaniach terenu.
Pakiet, a nie sam reaktor
O technologię EJ2 rywalizują podmioty ze Stanów Zjednoczonych, Francji i Kanady. Polska nie wybiera samego reaktora, tylko pakiet: technologię, finansowanie i szerszą współpracę strategiczną. Od tego, co zwycięzca zaproponuje polskiemu przemysłowi, będzie zależeć, ile pracy trafi do krajowych firm.
- Chcemy przeprowadzić ten proces w sposób konkurencyjny, tak aby wypracować korzystne warunki realizacji inwestycji, uwzględniające nie tylko technologię, ale również finansowanie i długofalową współpracę strategiczną – mówi wiceminister energii Wojciech Wrochna, pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej.
Kto za co odpowiada
Według porozumienia z 13 października inwestorem i koordynatorem drugiej elektrowni zostają PEJ. PGE przygotuje analizy lokalizacji i razem z kandydatami na dostawców technologii opracuje wstępne studia wykonalności. Porozumienie wdraża zaktualizowany Program polskiej energetyki jądrowej, przyjęty przez rząd 29 września.
Europa skończyła serce „sztucznego słońca”. Polacy policzą, co dzieje się w jego wnętrzu
Do Francji dotarła ostatnia z pięciu wielkich części, które Europa zbudowała do serca reaktora ITER. To największy na świecie międzynarodowy eksperyment, który ma sprawdzić, czy energię da się wytwarzać tak, jak robią to gwiazdy. W projekcie są też Polacy. Naukowcy z Krakowa budują urządzenie, które będzie mierzyć, co dzieje się wewnątrz reaktora, a firma działająca w Polsce ma kontrakt wart nawet 100 mln euro.
10 tys. osób znajdzie pracę. Tak powstanie pierwsza elektrownia jądrowa w Polsce
Budowa pierwszej w Polsce elektrowni jądrowej w gminie Choczewo na Pomorzu nabiera tempa. Przy realizacji projektu zatrudnienie znajdzie nawet 10 tys. osób – od spawaczy i zbrojarzy po elektryków oraz inżynierów. Symboliczny „pierwszy beton jądrowy” ma zostać wylany w grudniu 2028 r., a inwestycja o wartości ponad 160 mld zł będzie jedną z największych w historii polskiej energetyki.
12 tys. ludzi, setki obiektów. Tak atom rozkręci lokalny biznes
Budowa pierwszej polskiej elektrowni jądrowej w lokalizacji Lubiatowo–Kopalino może stać się impulsem rozwojowym dla całej pomorskiej branży noclegowej. Polskie Elektrownie Jądrowe rozpoczynają analizę hoteli, pensjonatów i kwater prywatnych, które w przyszłości mogą przyjąć nawet kilkanaście tysięcy pracowników. Dla właścicieli obiektów to szansa na stabilne, wieloletnie kontrakty i ograniczenie sezonowości biznesu.