PPK i co dalej

PPK i co dalej
Do 25 października duże firmy miały obowiązek podpisać umowę z wybraną instytucją finansową o zarządzanie PPK. W styczniu przyszłego roku dołączą do nich biznesy średnie, a w lipcu – małe. Co powinny wiedzieć o tym programie?
ARTYKUŁ BEZPŁATNY

z miesięcznika „My Company Polska”, wydanie 11/2019 (50)

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

PPK  to program rządowy, mający wspierać II filar emerytalny, dotychczas oparty na systemie OFE. Wszystkie pracujące osoby przed 55. rokiem życia są do niego zapisywane automatycznie – rzecz jasna najpierw te z największych firm. Kto chce się z niego wypisać, musi złożyć stosowne oświadczenie, odnawiane co trzy lata. Sam zaś pracodawca ma obowiązek zorganizować u siebie taki program, chyba że wcześniej nie mniej niż 25 proc. jego pracowników uczestniczyło w Pracowniczych Planach Emerytalnych (PPE). Z obowiązku zwolnione są też mikroprzedsiębiorstwa (zatrudniające poniżej 10 osób), o ile wszyscy w nich zrezygnują z PPK. Zamysł jest zatem prosty – program ma być rozwiązaniem powszechnym. A rząd na różne sposoby się o to zatroszczył. 

Jak podkreśla Marcin Pawelec, rzecznik prasowy finansowo-ubezpieczeniowej grupy Aegon, główny sens PPK wiąże się z wyzwaniem, jakim jest dla Polski kryzys demograficzny i spadającą tzw. stopa zastąpienia. Zgodnie z danymi GUS obecnie na jednego emeryta pracują w naszym kraju dwie osoby. Jednak trendy demograficzne sugerują, że w najbliższych kilkudziesięciu latach ta proporcja może się odwrócić. – W takiej sytuacji czymś niezbędnym wydaje się, aby pracownicy już teraz zaczynali zbierać na dodatkową emeryturę – mówi Pawelec. – Inaczej, po przejściu w stan spoczynku, ciężko im będzie sfinansować nawet podstawowe potrzeby. 

To nie OFE

PPK budzi jednak obawy zarówno wśród pracowników, jak i pracodawców. – U źródeł jednego z tych lęków leży niechęć do korzystania z długoterminowych usług oszczędnościowych – zauważa Paweł Ziółkowski, ekspert z firmy doradczej BDO. – Ludzie obawiają się kryzysu i tego, że ich oszczędności zwyczajnie stracą na wartości. 

Poza tym wiele osób pamięta sytuację z OFE sprzed kilku lat i boi się, że władze ponownie przejmą ich emerytalne zasoby, by łatać dziurę budżetową. 

To zresztą jeden z głównych mitów na temat nowego programu. PPK ma bowiem zupełnie inną strukturę niż Otwarte Fundusze Emerytalne. Po pierwsze, pieniądze wpłacane do OFE to część obowiązkowej składki, którą w innym wypadku wysyłalibyśmy do ZUS. 

Tymczasem środki odkładane w ramach PPK będą całkowicie prywatne. Zebraną kwotę można też będzie wypłacić w dowolnej chwili przed 60. rokiem życia, choć wiąże się to ze niemałymi kosztami (patrz ramka „Wycofanie środków...”).

– W ustawie o PPK ustawodawca wprowadził niejako zabezpieczenie przed samym sobą – mówi Ziółkowski. – Przyszłe władze, chcąc rozporządzać tymi pieniędzmi, musiałyby zmienić ustawę. 

Ekspert zauważa jednak, że mnożące się ostatnio zmiany prawne (jak choćby zerowy PIT dla młodych czy obniżka podatków w ciągu roku), nie sprzyjają poczuciu stabilizacji. Ludzie mogą więc popierać same reformy, a jednocześnie nie chcieć oszczędzać, gdyż nie są pewni, co jeszcze może się wydarzyć. 

– Firmy uprawnione do zarządzania PPK dysponują naszymi pieniędzmi na zasadach ściśle określonych w ustawie. W tym przypadku nie mamy do czynienia z typowym funduszem inwestycyjnym – dodaje z kolei Marcin Pawelec. Podmioty obsługujące PPK mają spore ograniczenia, jeśli chodzi o ryzyko, jakie mogą podejmować. Ich inwestycje muszą być przede wszystkim bezpieczne – np. obligacje państwowe i samorządowe czy akcje firm z pierwszej dwudziestki warszawskiego indeksu giełdowego. Skład ich portfela inwestycyjnego jest określony w ustawie dość precyzyjnie. 

– Zasadnicza przewaga nowego systemu nad OFE polega na tym, że przez ostatnich 20 lat wiele się nauczyliśmy. Jedną z jego największych zalet jest uzależnienie ryzyka, które mogą podejmować fundusze, od wieku pracownika – zwraca uwagę Małgorzata Rusewicz, prezes Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych i wiceprezes IZFiA. Ma na myśli tzw. fundusze zdefiniowanej daty, które są jednym z głównych wyróżników PPK. Dzielą one wiek pracownika na 5-lecia. Im bliżej do emerytury, tym mniejsze jest dopuszczalne ryzyko. Nad tym, czy instytucje obsługujące PPK postępują zgodnie z regulacjami, kontrolę sprawuje Komisja Nadzoru Finansowego. 

Koszt i benefit 

Natomiast najczęstszą obawą przedsiębiorców związaną z PPK jest wzrost kosztów pracy. Składki, czyli minimum 1,5 proc. od zarobków pracownika brutto, nie wydają się zabójczo wysokie. Tyle że poważnym problemem rodzimego biznesu, zwłaszcza małego i średniego, są zatory płatnicze i kłopoty z płynnością finansową. Jak podają analizy Polityki Insight, jeśli w PPK uczestniczy trzy czwarte  pracowników przedsiębiorstwa, jego koszty pracy zwiększają się o ok. 1 proc. Konieczność comiesięcznego przelewania dodatkowej gotówki może być więc dla niektórych nadmiernym obciążeniem. Co prawda wydatki na PPK będzie można potem wliczyć w koszty uzyskania przychodu, ale w przypadku sporej części firm nawet niewielkie kwoty decydują o wypłacalności czy możliwości podjęcia inwestycji.

Małgorzata Rusewicz przypomina jednak, że ustawa zakłada tymczasowe zwolnienie z konieczności wnoszenia składek na PPK, jeśli przedsiębiorstwo będzie miało problemy z wypłacalnością. Jak to będzie wyglądać w praktyce – zobaczymy. Problem zmniejszyć może również niedawno znowelizowana ustawa o zatorach płatniczych wzmacniająca pozycję wierzycieli i ułatwiająca tworzenie zabezpieczeń transakcji. 

Zdaniem Pawła Ziółkowskiego większe koszty pracy mogą być zagrożeniem także dla pracowników. – Istnieje spora szansa, że będą oni postawieni przed alternatywą: albo korzystacie z PPK, albo dostajecie podwyżki – tłumaczy. Pracodawcy mogą przecież chcieć zrekompensować sobie koszty programu, sięgając po rezerwy w innych miejscach, czy to zamrażając wzrost wynagrodzeń, czy to  podnosząc ceny swoich produktów. – Ostatecznie może to doprowadzić do wzrostu inflacji, czyli zmniejszenia się wartości samych pieniędzy z funduszu – uważa Ziółkowski. Dodaje, że to, czy rzeczywiście tak się stanie, będziemy wiedzieli dopiero po objęciu programem firm, które najmocniej mogą odczuć zwiększone koszty pracy, czyli zatrudniających poniżej 50 osób. Warto w tym miejscu przypomnieć, że nakłanianie do rezygnacji z uczestnictwa w PPK jest w świetle prawa karane grzywną. 

Marcin Pawelec wskazuje na pozytywy PPK, również dla przedsiębiorstw. Można choćby potraktować go jako nowy rodzaj pracowniczego benefitu. I to bardzo ciekawego, bo nastawionego na długi termin, takiego, który nie znika wraz z końcem zatrudnienia. – Wbrew pozorom część pracodawców chce przeznaczać na PPK dodatkowe pieniądze – twierdzi.– Można to uzależnić np. od stażu pracy danej osoby w firmie, co motywuje ludzi i sprawia, że czują się docenieni. 

Ponadto przedsiębiorstwo może zwiększyć procentową część swojej składki na konto PPK danego pracownika do maksymalnie 4 proc. jego wynagrodzenia brutto. Taki ruch może być dowodem uznania dla tej osoby, może również przyciągnąć do firmy pożądanego fachowca. 

Składka to jednak tylko część całkowitych kosztów związanych z wprowadzaniem u siebie PPK. Wdrażanie i obsługa programu wymagają także zmian w pracy systemów kadrowo-płacowych, dostosowania firmowej informatyki, księgowości, HR. – Nad wyborem funduszu powinniśmy się pochylić bardzo uważnie. Oficjalne wydatki na obsługę programu czy potencjalne stopy zwrotu z inwestycji mają wielkie znaczenie, ale na realny koszt wpływa też to, w ilu kwestiach taki partner będzie nam pomagał – przestrzega Małgorzata Rusewicz.

Ogromnie ważne są też szkolenia i materiały edukacyjne tłumaczące pracownikom, na czym właściwie polega program. One także wpływają na realną opłacalność korzystania z usług danego funduszu. Marcin Pawelec wskazuje na jedno z rozwiązań, które bardzo pomaga w zmniejszeniu kosztów obsługi programu, czyli na elektroniczne systemy rozliczeniowe. Niektóre fundusze oferują je w swoim standardzie.

Inspiracją dla koncepcji PPK były podobne programy uruchomione w innych krajach, m.in. w Wielkiej Brytanii i Turcji, gdzie cieszą się sporym powodzeniem. Na początku października odpowiedzialny za nasz rodzimy projekt Polski Fundusz Rozwoju informował, że zapisanych do niego było 62 proc. uprawnionych (na razie z dużych firm). Za chwilę dołączy kolejna grupa, a o tym, jak PPK ostatecznie „wypali”, przekonamy się w ciągu najbliższych kilkunastu lat.

---

Robert Adamczyk, adwokat, ekspert z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych w Ayming Polska

Co stracą (lub zyskają) osoby objęte PPK?

Wynagrodzenie osoby, która zrezygnuje z uczestnictwa w PPK, nie będzie pomniejszana o składki do PPK. Z drugiej strony, nie uzyska ona tej części oszczędności, które uczestnikowi PPK musi sfinansować jego pracodawca lub zleceniodawca. Nie otrzyma też dopłat finansowanych przez państwo (250 zł jednorazowej wpłaty powitalnej i raz do roku 240 zł dopłaty rocznej). W długiej perspektywie oznacza to, że osoba rezygnująca z PPK nie zgromadzi dodatkowego kapitału, który może wykorzystać po ukończeniu 60 lat. Obecnie nie wiadomo, jaka będzie przewidywana kwota gromadzonych oszczędności. Pieniądze z PPK będą inwestowane m.in. w akcje giełdowe. Jednak ustawa o PPK nie gwarantuje osiągnięcia określonej stopy procentowej zysku od zgromadzonych środków. Nie mamy również gwarancji zachowania pełnej kwoty wpłaconego kapitału. Biorąc to wszystko pod uwagę, decyzja o dołączeniu lub rezygnacji z udziału w PPK powinna być dobrze przemyślana. 

---

Ewa Małyszko, prezes zarządu PFR TFI

Pracownicze Plany Kapitałowe to dobrze zaprojektowany program – na naszym rynku nowy, ale skonstruowany na bazie najlepszych doświadczeń ze świata.

Na pewno wprowadzi większą różnorodność rozwiązań emerytalnych dla Polaków. Istnieje bowiem potrzeba uzupełnienia istniejących mechanizmów emerytalnych. Powszechne są obawy, że w przyszłości emerytury będą zbyt niskie. Żyjemy coraz dłużej, a obecny system emerytalny dałby nam w przyszłości, według różnych obliczeń, stopę zastąpienia na poziomie trzydziestu kilku procent ostatniego wynagrodzenia. Mamy dobre trzeciofilarowe rozwiązania, jednak istniejące dziś systemy oszczędzania, takie jak PPE, IKE czy IKZE wciąż nie są szczególnie popularne. Najczęściej większość z nas nie wie o ich istnieniu. Dlatego ogromną zaletą programu PPK jest komunikacja na wczesnym etapie jego tworzenia, z założenia rozwiązanie to ma być powszechne i dostępne dla wszystkich.

Co więcej, widać już pierwsze dobre efekty wprowadzenia PPK, a mianowicie rośnie liczba Pracowniczych Programów Emerytalnych. Widać to w liczbach – na koniec 2018 r. funkcjonowało 1230 pracowniczych programów emerytalnych, czyli aż o 941 proc. więcej niż w 2017 r. Do końca sierpnia 2019 r. wdrożono kolejnych 366 programów. Dzisiaj łącznie w polskich przedsiębiorstwach działa już 1596 PPE i ta liczba wciąż rośnie, wskazując jednocześnie, że przedsiębiorcy aktywnie szukają atrakcyjnych form oszczędzania dla swoich pracowników.

Jestem przekonana, że uczestnictwo w PPK będzie budować nie tylko skalę oszczędności, ale również większą świadomość ekonomiczną Polaków. Być może nawet pracownicy będą domagali się od pracodawcy utworzenia dodatkowo Pracowniczych Programów Emerytalnych. Dość istotny będzie również moment, w którym pracownicy przekonają się, że ich środki gromadzone w PPK wyraźnie rosną i to może skłonić ich do podjęcia decyzji o dodatkowym, dobrowolnym oszczędzaniu. Wystarczy spojrzeć na Wielką Brytanię, w której w systemie podobnym do naszego PPK, obecny poziom wspólnej składki wynosi 8 proc. W polskim rozwiązaniu zaczynamy od niższego pułapu, aby zachęcić pracowników do oszczędzania. Jednocześnie mamy możliwość dobrowolnego zwiększenia składki do poziomu 8 proc., podobnie jak w Wielkiej Brytanii.

---

Nawyk oszczędzania 

W swoim artykule na temat psychologicznych aspektów PPK, Konrad Kulikowski z UJ powołuje się na inne kraje, w których wprowadzono rozwiązania podobne do polskiego. Zaobserwowano tam, że automatyczne zapisanie do planu emerytalnego zdejmuje z ludzi konieczność podejmowania trudnych wyborów, co szybko podnosi ogólną liczbę oszczędzających długoterminowo. W Wielkiej Brytanii skoczyła ona np. z 49 do 86 proc. zatrudnionych. Z kolei badania przeprowadzone w 2014 r. przez duńskie ministerstwo finansów pokazały, że domyślne przypisanie pracownika do funduszu działa dużo skuteczniej niż ulgi podatkowe.

Kulikowski obawia się jednak, że osoby automatycznie zapisane będą dużo bardziej bierne niż te, które podjęły dobrowolną decyzję. Mogą być też mniej chętne, by podnieść odkładaną sumę powyżej minimalnego poziomu 2 proc. wynagrodzenia brutto (po stronie pracownika), bo przecież już „zatroszczyły się o swoją przyszłość”. Tymczasem dopiero wyższy odsetek często pozwala na odłożenie sensownej kwoty. 

Wycofanie środków przez pracownika

Ustawa przewiduje możliwość wypłacenia środków z PPK przed 60. rokiem życia danej osoby. Wówczas  od wypłaconej kwoty zapłaci ona podatek od zysków kapitałowych i straci wszystkie dopłaty od Skarbu Państwa (240 zł opłaty powitalnej plus 250 zł za każdy rok). Ponadto 30 proc. ze zgromadzonej sumy trafi na jej konto w ZUS.

Od tej zasady są dwa wyjątki. Jeśli uczestnik PPK, jego małżonek lub dziecko jest poważnie chory, może on, bez konieczności zwrotu, wypłacić 25 proc. zebranej kwoty. Można też wypłacić do 100 proc. środków na pokrycie kosztów własnych zakupu mieszkania lub budowy domu. Ale trzeba mieć wtedy mniej niż 45 lat, a pieniądze trzeba potem zwrócić do funduszu. 

---

Przygotuj się do PPK

 

1.Zaplanuj budżet wdrożenia

Ile będzie kosztować aktualizacja posiadanego oprogramowania lub jego wymiana, przygotowanie i przechowywanie stosownej dokumentacji? Przy czym pracodawca będzie musiał nie tylko podpisać umowy z instytucją finansową, ale też zadbać o dostarczenie im wiedzy na temat programu. Będzie też obowiązek załatwiania bieżących formalności dotyczących PPK. Wreszcie, trzeba się przygotować do wnoszenia wpłat do programu (minimum 1,5 proc. pensji brutto zapisanego do niego pracownika).

2. Wybierz instytucję obsługująca, podpisz z nią umowy

Trzeba ją wybrać, konsultując się z zakładową organizacją związkową lub inną reprezentacją pracowników. Miesiąc przed ostatecznym ustawowym terminem (po dwóch miesiącach od objęcia twojej firmy przepisami o PPK) będziesz mógł samodzielnie wybrać instytucję finansową. Patrz, czy jest wiarygodna, choćby za sprawą jej renomy i wielkości zarządzanych przez nią aktywów oraz liczby dotychczasowych klientów. Najlepiej też, by zapewniała dostęp do danych związanych z PPK i stwarzała dla twoich pracowników przyjazne środowisko, w którym otrzymają informacje o swoich kontach i będą mogli składać bez problemu wszelkie dyspozycje. Bardzo ważna jest również dotychczasowa jakość zarządzania środkami przez dany fundusz. 

W trakcie negocjacji postaraj się przerzucić na niego jak najwięcej czynności powtarzalnych, technicznych, które stanowiłyby dla twojej firmy dodatkowy obowiązek.

Kiedy zdecydujesz się już na daną instytucję, trzeba będzie z nią podpisać po kolei dwie umowy: o zarządzanie PPK (bardziej ogólna) i o prowadzenie PPK w imieniu i na rzecz pracowników. Żadna nie może zawierać warunków gorszych niż przewidziane w ustawie.

3. Przygotuj się na pracę przez lata 

Konieczne będzie stałe wykonywanie prac związanych z techniczną obsługą PPK. Chodzi o ustawianie parametrów portalu administracyjnego udostępnionego przez instytucję finansową i dostosowywanie na bieżąco systemu kadrowo-płacowego do wymogów programu, uwzględnianie każdego nowego pracownika w systemie, a co cztery lata (po raz pierwszy 1 kwietnia 2023 r.)  trzeba będzie ponownie uruchamiać przekazywanie wpłat od wszystkich swoich pracowników, a nie tylko do zapisanych do PPK. Odpowiednio wcześnie informując tych z nich, którzy przedtem nie chcieli dołączyć do programu, o możliwości złożenia kolejnej rezygnacji z niego.

---

Mateusz Gołąb, szef projektu PPK w AXA

Rozpoczynając rozmowy z pracodawcami pod koniec 2018 r., jednym z podstawowych zadań była edukacja pracodawców w zakresie PPK – w tym, czym są PPK, kogo obejmuje ustawa, jakie obowiązki narzuca pracodawcom itp.

Sam wybór instytucji finansowej to głównie ważenie pomiędzy kilkoma głównymi aspektami ofert instytucji finansowych: doświadczenie i zaufanie do marki instytucji finansowej, wyniki inwestycyjne, koszty (opłaty za zarządzanie i inne), wsparcie pracodawcy w trakcie i po wdrożeniu (w tym system do obsługi), dodatkowe korzyści dla pracownika.

Każdy pracodawca musi wybrać jakie aspekty są dla niego najważniejsze, przy okazji biorąc pod uwagę kryteria wyboru wskazane w ustawie o PPK, w tym ten najważniejszy – interes pracowników.

Dostrzegamy także, że firmy potrzebują bardzo dużego wsparcia, wręcz poprowadzenia za rękę przy wdrożeniu i obsłudze PPK. Konstruując ofertę skupialiśmy się właśnie na tym aspekcie. Aby zapewnić swoim klientom pełen komfort w trakcie wdrożenia, stawiamy na współpracę z partnerami technologicznymi. Monitorujemy stan przygotowania dostawców do obsługi niezależenie od wybranej jej metody przez pracodawcę (API wymiana plikowa). Stąd decyzja o współpracy z firmami technologicznymi Comarchem i Sage, które dostarczają systemy kadrowo-płacowe. Ich klienci podłączą się do naszego systemu PPK jednym klikiem.

---

Robert Zapotoczny, prezes PFR Portal PPK, współtwórca ustawy o Pracowniczych Planach Kapitałowych

Mimo że utworzenie PPK to duże wyzwanie, z którymi wiążą się nowe obowiązki, to dostrzegamy ze strony pracodawców wielkie zaangażowanie. Ich wkład w budowanie prywatnych oszczędności pracowników pozostanie nieoceniony. Wiemy, że pracodawcy starają się dostarczać pracownikom wyczerpujących informacji na temat oszczędzania w tym programie tak, aby mogli samodzielnie podejmować decyzje o oszczędzaniu w ramach PPK. Na razie nie mamy dużo sygnałów o zniechęcaniu pracowników do uczestnictwa w PPK, ale będziemy odpowiednio reagować na wszelkie nieprawidłowości.

Pracodawcy powinni dokonywać wyboru instytucji, mając na uwadze „najlepiej rozumiany interes osób zatrudnionych“ –  to zasada generalna, o której nie mogą zapominać. Wśród kryteriów stosowanych do oceny ofert instytucji finansowych powinny znaleźć się : doświadczenie w zarządzaniu i oferowaniu produktów inwestycyjnych, dotychczasowa efektywność no i warunki zarządzania – m.in. koszty jakimi będą obciążeni przyszli uczestnicy. Na szali jest bezpieczeństwo finansowe pracowników, dlatego do tego etapu tworzenia PPK pracodawcy powinni podejść szczególnie sumiennie. Pracownicy również, w tej sprawie mogą zabrać swój głos. Ale według mnie nie mniej ważne będzie podejście instytucji finansowej do klienta, czyli np. rozwiązania technologiczne wspierające pracodawcę i pracowników. O wynikach finansowych będzie można rozmawiać w przyszłości.

My Company Polska wydanie 11/2019 (50)

Więcej możesz przeczytać w 11/2019 (50) wydaniu miesięcznika „My Company Polska”.


Zamów w prenumeracie

POLECAMY