Ciepło z serwerów ma trafić do kaloryferów. Wspólny plan NASK i PGE
Polska jest obecnie największym rynkiem Data Center w Europie Środkowo-Wschodniej i pełni rolę cyfrowego centrum całego regionu. Z branżowych prognoz wynika, że do końca obecnej dekady tutejsze zasoby serwerowe mogą się co najmniej podwoić.
– To jasny dowód, że potrzebujemy takich inwestycji. Ale budowanie własnych centrów danych to nie tylko kwestia wygody czy biznesu – zaznacza Radosław Nielek, dyrektor NASK. – To większa kontrola nad tym, gdzie i jak przetwarzane są informacje, to większe bezpieczeństwo i niezależność cyfrowa.
Problem, który staje się darmowym zasobem
Kluczowy w całym pomyśle jest sposób podejścia do energii. Pracujące bez przerwy serwery generują potężne ilości ciepła. W klasycznych obiektach uważa się je za kłopotliwy odpad – by urządzenia się nie przegrzały, montuje się rozbudowane systemy chłodzenia, które same pochłaniają mnóstwo prądu. Projekt NASK i PGE odwraca tę logikę: zamiast marnować i wydalać ciepło do atmosfery, zostanie ono wtłoczone do sieci ciepłowniczej.
– PGE wnosi do tego projektu unikalne aktywa: tereny inwestycyjne, infrastrukturę energetyczną, kompetencje w zakresie ciepłownictwa oraz doświadczenie w realizacji dużych projektów infrastrukturalnych – podkreśla prezes zarządu PGE Dariusz Lubera. – Dzięki temu możemy znacząco skrócić czas realizacji inwestycji i ograniczyć jej koszty. To przykład synergii pomiędzy transformacją cyfrową i energetyczną. Jednocześnie dla PGE jest to szansa na rozwój nowych kierunków działalności i budowę dodatkowych źródeł przychodów związanych z dynamicznie rosnącym rynkiem usług cyfrowych oraz nowoczesnej infrastruktury danych. Chcemy aktywnie uczestniczyć w tym trendzie, wykorzystując potencjał Grupy do tworzenia wartości zarówno dla gospodarki, jak i naszych klientów.
Nawet o jedną trzecią niższe koszty
Wykorzystanie gruntów i sieci należących do PGE przyniesie wymierne oszczędności finansowe. Szacuje się, że budowa serwerowni będzie o jedną trzecią tańsza w porównaniu z inwestycją realizowaną od zera na surowym terenie (tzw. greenfield). Ograniczenie kosztów wynika nie tylko z gotowej infrastruktury energetycznej, ale też z rezygnacji z części drogich instalacji chłodzących, takich jak wymienniki ciepła czy rozbudowane klimatyzatory.
– To ważne szczególnie w kontekście wzmacniania bezpieczeństwa gospodarczego i technologicznego państwa – mówi minister aktywów państwowych Wojciech Balczun. – Polska potrzebuje własnej, nowoczesnej infrastruktury cyfrowej, która będzie obsługiwać rosnące potrzeby administracji, biznesu oraz rozwoju sztucznej inteligencji. Projekt realizowany przez NASK i PGE pokazuje, że państwowe podmioty mogą wspólnie tworzyć innowacyjne rozwiązania, które łączą rozwój nowych technologii z racjonalnym gospodarowaniem energią i troską o odbiorców ciepła.
Jedno centrum danych ogrzeje kilkunastotysięczną miejscowość
W praktyce woda podgrzana przez pracujące podzespoły komputerowe wspomoże podgrzewanie wody w miejskiej sieci ciepłowniczej, skąd popłynie do grzejników w budynkach mieszkalnych. Centrum danych o mocy około 50 MW jest w stanie wytworzyć tyle energii cieplnej, ile potrzebuje miasto liczące nawet 15 tysięcy mieszkańców.
Podobne mechanizmy z powodzeniem sprawdzają się już w innych krajach.
– To już się dzieje na świecie. W Finlandii projekt Microsoft w Espoo wykorzystuje ciepło odpadowe z centrum danych do zasilania systemu ciepłowniczego obsługującego około 250 tys. mieszkańców – zaznacza premier Krzysztof Gawkowski. – My możemy być pionierami takiego rozwiązania w środkowej części Europy.
Wspólne przedsięwzięcie łączy zasoby energetyczne PGE z zapleczem NASK, który odpowiada za kwestie IT, cyberbezpieczeństwo oraz usługi chmurowe. Nowa infrastruktura ma nie tylko zasilać rosnący rynek sztucznej inteligencji i chmury, ale także udowodnić, że rozwój cyfrowy może iść w parze z oszczędzaniem energii i realną korzyścią dla mieszkańców.