Reklama

390 mld dolarów trafiło do Polski. Tak zagraniczne firmy zmieniły naszą gospodarkę

Warszawski skyline symbolizuje rozwój polskiej gospodarki i rosnącą atrakcyjność inwestycyjną kraju.
Warszawski skyline symbolizuje rozwój polskiej gospodarki i rosnącą atrakcyjność inwestycyjną kraju. / Fot. Shutterstock
Zagraniczne inwestycje odegrały istotną rolę w modernizacji polskiej gospodarki. Firmy z międzynarodowym kapitałem zwiększają produktywność, tworzą miejsca pracy i wspierają rozwój krajowych przedsiębiorstw. Jak wynika z raportu Warsaw Enterprise Institute, od początku transformacji do Polski napłynęło około 390 mld dolarów bezpośrednich inwestycji zagranicznych.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Po transformacji ustrojowej Polska musiała nie tylko pozyskać kapitał, ale również nauczyć się konkurować na globalnych rynkach. Ważnym źródłem wiedzy i nowych technologii stały się zagraniczne przedsiębiorstwa, które rozwijały działalność nad Wisłą.

Mechanizm ten określany jest jako spillover effect, czyli efekt przenikania korzyści. Know-how trafia do rodzimych firm m.in. poprzez współpracę z zagranicznymi kontrahentami, szkolenia, wymagania jakościowe i presję konkurencyjną.

Raport WEI „Efekt otwartości. Kapitał zagraniczny i jego wpływ na modernizację polskiej gospodarki” wskazuje, że zagraniczne przedsiębiorstwa zatrudniają co siódmego pracującego w Polsce. Są również średnio o 43 proc. bardziej produktywne od firm krajowych.

Polscy dostawcy korzystają na zagranicznych inwestycjach

Korzyści z obecności międzynarodowych firm wykraczają poza ich własną działalność. Według badań przywołanych przez WEI każde dodatkowe 10 pkt proc. udziału kapitału zagranicznego wiąże się z niemal 9-procentowym wzrostem produktywności lokalnych dostawców.

– Obecność globalnych firm w Polsce tworzy konkretne możliwości rozwoju dla lokalnych przedsiębiorców. W DHL eCommerce aż 97 proc. klientów korzystających z naszych usług cross-border stanowią małe i średnie firmy. Dzięki naszej międzynarodowej sieci mogą docierać do klientów na 28 rynkach zagranicznych – podkreśla Agnieszka Świerszcz, prezes DHL eCommerce Polska.

Polska przyciąga inwestorów, ale ma jeszcze sporo do nadrobienia

Według raportu od 2015 r. realna produktywność pracy w Polsce wzrosła o 37 proc., wobec 6,9 proc. średnio w Unii Europejskiej. Poprawiła się również siła nabywcza konsumentów. W latach 2015–2025 konsumpcja na mieszkańca wzrosła z 77 do 88 proc. średniej unijnej.

Nie wszystkie obszary rozwijają się jednak równie szybko. Jednym z największych wyzwań pozostaje wdrażanie sztucznej inteligencji. W 2025 r. korzystało z niej zaledwie 8,4 proc. polskich przedsiębiorstw, podczas gdy średnia unijna wynosiła 20 proc.

– Kapitał zagraniczny jest niezbędnym elementem dla rozwoju konkurencji na polskim rynku. Powinniśmy umożliwiać zagranicznym przedsiębiorstwom wchodzenie na polski rynek i napędzać ich wzajemną konkurencję – ocenia Alessandro Petryshyn, prawnik i analityk Warsaw Enterprise Institute.

Eksperci wskazują również na znaczenie stabilnych przepisów i przewidywalnego otoczenia biznesowego. Nadmierne komplikowanie regulacji oraz niepewność prawa mogą bowiem osłabiać atrakcyjność inwestycyjną Polski.

– Państwo, które zachęca do inwestycji, jest otwarte i traktuje inwestorów w sposób partnerski, ma większe szanse na bycie odpowiednim miejscem do lokowania kapitału przez zagranicznych przedsiębiorców – podsumowuje Piotr Palutkiewicz, prezes Warsaw Enterprise Institute.

Zagraniczne inwestycje nie gwarantują rozwoju polskich firm. Raport WEI pokazuje, dlaczego

Zagraniczne inwestycje nie gwarantują rozwoju polskich firm. Raport WEI pokazuje, dlaczego

Zagraniczne firmy są średnio o 43 proc. bardziej produktywne od polskich, ale ich obecność nie gwarantuje rozwoju krajowym przedsiębiorcom. Co więcej, zagraniczny koncern nie zawsze ma interes w dzieleniu się technologią. Najnowszy raport Warsaw Enterprise Institute pokazuje, kto korzysta na napływie kapitału, dlaczego nie wszystkie firmy odnoszą podobne korzyści i co Polska powinna zrobić, żeby przestać być przede wszystkim odbiorcą inwestycji.

Polskie firmy łapią oddech, ale jest problem. Inwestycje wciąż kuleją

Polskie firmy łapią oddech, ale jest problem. Inwestycje wciąż kuleją

Nastroje wśród polskich przedsiębiorców wyraźnie się poprawiły. W październiku wzrosły wskaźniki nowych zamówień i sprzedaży, a ogólny indeks koniunktury ponownie przekroczył neutralny poziom. Firmy nadal jednak ostrożnie podchodzą do wydatków rozwojowych. Największym wyzwaniem pozostają koszty prowadzenia działalności i niepewność gospodarcza.

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama