Reklama

Sztuczna inteligencja potrzebuje coraz więcej prądu. Inwestorzy wpompowali już 243 mld dolarów w energetykę

Im więcej firm wdraża sztuczną inteligencję, tym większe znaczenie zyskują dostawcy prądu i operatorzy infrastruktury energetycznej.
Im więcej firm wdraża sztuczną inteligencję, tym większe znaczenie zyskują dostawcy prądu i operatorzy infrastruktury energetycznej. / Fot. Shutterstock/FOTOGRIN
Rozwój sztucznej inteligencji napędza biznes, który dotychczas pozostawał w jej cieniu. Centra danych potrzebują coraz więcej energii, a inwestorzy kierują miliardy dolarów do sektora energetycznego. Według najnowszego raportu KPMG energia i zasoby naturalne przyciągnęły już 243,3 mld dolarów. Jednocześnie fundusze coraz ostrożniej wybierają firmy, w które angażują kapitał. Pieniędzy na rynku nie brakuje, ale zdobycie inwestora może być trudniejsze niż kilka lat temu.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Sztuczna inteligencja kojarzy się przede wszystkim z producentami chipów i firmami technologicznymi. Tymczasem na jej rozwoju korzysta również branża, bez której żaden algorytm nie wykona nawet najprostszego zadania – energetyka. Centra danych, które obsługują systemy AI, wymagają ogromnych ilości energii elektrycznej. Im więcej firm wdraża sztuczną inteligencję, tym większe znaczenie zyskują dostawcy prądu i operatorzy infrastruktury energetycznej. Dostrzegają to fundusze private equity, czyli inwestorzy, którzy kupują udziały w przedsiębiorstwach, rozwijają je, a następnie sprzedają z zyskiem.

Z raportu KPMG „Pulse of Private Equity Q3 2026” wynika, że w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy 2026 roku inwestycje w sektor energii i zasobów naturalnych osiągnęły wartość 243,3 mld dolarów. To wynik bliski historycznym rekordom. Nie oznacza to, że cała kwota trafiła do projektów związanych z AI. KPMG wskazuje jednak, że zapotrzebowanie centrów danych na energię coraz mocniej wpływa na decyzje inwestorów.

1,5 bln dolarów na inwestycje, ale coraz mniej firm dostaje pieniądze

Globalne fundusze private equity zainwestowały w pierwszych trzech kwartałach 2026 roku 1,5 bln dolarów. Jednocześnie liczba transakcji wyniosła 14 650. Jeśli obecne tempo utrzyma się do końca roku, rynek może odnotować najmniejszą liczbę transakcji od 2020 roku. To pozorny paradoks. Fundusze nadal angażują ogromne kwoty, ale kierują je do coraz mniejszej liczby przedsiębiorstw. Zamiast rozpraszać kapitał pomiędzy liczne mniejsze inwestycje, częściej wybierają duże transakcje i firmy o stabilnych wynikach finansowych.

Najwięcej pieniędzy przyciąga sektor technologii, mediów i telekomunikacji. Wartość inwestycji osiągnęła tam 479,1 mld dolarów. Fundusze szukają przede wszystkim przedsiębiorstw, które potrafią zarabiać, generują gotówkę i mają wiarygodny plan dalszego rozwoju. Sama obietnica szybkiego wzrostu może już nie wystarczyć.

Przemysł zbrojeniowy i robotyka przyciągają kolejne miliardy

Energetyka nie jest jedyną tradycyjną branżą, która korzysta na zmianach technologicznych i geopolitycznych. Inwestorzy coraz uważniej przyglądają się również przemysłowi. W ciągu dziewięciu miesięcy 2026 roku fundusze private equity przeznaczyły na inwestycje w przemysł wytwórczy 122,6 mld dolarów. To wynik bliski rekordowym poziomom z 2021 roku.

KPMG wskazuje trzy czynniki: wzrost wydatków na obronność, rozwój robotyki oraz postępy w tzw. fizycznej sztucznej inteligencji. Ta ostatnia oznacza wykorzystanie AI w urządzeniach, które wykonują zadania poza komputerem, np. robotach przemysłowych czy autonomicznych maszynach.

Wielkie koncerny sprzedają nawet dochodowe biznesy. Inwestorzy widzą okazję

Raport KPMG pokazuje jeszcze jedno ciekawe zjawisko. Duże przedsiębiorstwa coraz częściej sprzedają wybrane części swojej działalności, nawet jeśli przynoszą one zyski. Takie operacje noszą nazwę carve-out. Koncern wydziela określony biznes, a następnie sprzedaje go innemu właścicielowi.

W pierwszych trzech kwartałach 2026 roku globalna wartość takich transakcji osiągnęła 182,2 mld dolarów. KPMG odnotował 1254 transakcje, co dało drugi najwyższy wynik w historii. Dlaczego firmy pozbywają się dochodowych biznesów? Nie zawsze chodzi o problemy finansowe. Czasami zarządy chcą skoncentrować działalność na wybranych obszarach, a pozostałe części przedsiębiorstwa nie pasują już do ich strategii. Dla funduszy oznacza to możliwość zakupu przedsiębiorstwa, które ma klientów, pracowników i przychody. Nie muszą więc budować wszystkiego od początku.

Fundusze chcą odzyskać pieniądze. Prawie bilion dolarów ze sprzedaży inwestycji

Fundusze private equity nie tylko kupują przedsiębiorstwa. Muszą również w odpowiednim momencie je sprzedać, aby zwrócić pieniądze inwestorom i zrealizować zysk. Z danych KPMG wynika, że globalna wartość takich transakcji osiągnęła 985,2 mld dolarów przy około 2200 sprzedażach.

Jednocześnie mniejsze fundusze mają trudności z pozyskaniem nowego kapitału. Duzi inwestorzy instytucjonalni wolą powierzać pieniądze największym podmiotom, które mogą pochwalić się historią udanych inwestycji.

Co to oznacza dla polskich przedsiębiorców?

Choć raport KPMG analizuje przede wszystkim rynek globalny, eksperci firmy dostrzegają podobne mechanizmy w Polsce. – Na polskim rynku obserwujemy zróżnicowaną jakość aktywów trafiających do procesów sprzedaży, a liczba podmiotów spełniających wysokie oczekiwania funduszy pozostaje ograniczona – mówi Rafał Wiza, partner w Dziale Audytu Przedsiębiorstw KPMG w Polsce.

Ekspert wskazuje, że za wzrost liczby fuzji i przejęć w Polsce w trzecim kwartale odpowiadali przede wszystkim inwestorzy strategiczni, czyli firmy kupujące inne przedsiębiorstwa w celu rozwoju własnego biznesu. Aktywność funduszy private equity nieznacznie spadła. To ważna informacja dla właścicieli firm, którzy planują sprzedaż przedsiębiorstwa lub poszukują inwestora. Potencjalni kupujący dokładnie sprawdzają wyniki finansowe, zdolność firmy do generowania gotówki i realność prognoz wzrostu. Wysoka wycena bez przekonującego uzasadnienia może utrudnić transakcję.

Europa traci tempo, ale Wielka Brytania przyciąga miliardy

W pierwszych trzech kwartałach 2026 roku inwestycje private equity w Europie, na Bliskim Wschodzie i w Afryce osiągnęły 521,4 mld dolarów. Po raz pierwszy od ponad roku spadła również wartość inwestycji w ujęciu ostatnich 12 miesięcy – z 818,1 mld do 764,4 mld dolarów.

Nie wszystkie kraje odczuwają jednak spadek aktywności. Wielka Brytania przyciągnęła od początku roku 165 mld dolarów i może osiągnąć najlepszy wynik od pięciu lat. W Niemczech fundusze zainwestowały 58,1 mld dolarów. Największym rynkiem pozostają Ameryki. Do końca września inwestorzy ulokowali tam 854,6 mld dolarów, z czego aż 793,4 mld przypadło na Stany Zjednoczone.

Raport KPMG pokazuje, że miliardy dolarów nadal krążą po globalnym rynku, ale inwestorzy coraz ostrożniej decydują, komu je powierzyć. Na zainteresowanie mogą liczyć nie tylko firmy, które rozwijają AI, lecz także przedsiębiorstwa dostarczające energię, infrastrukturę i technologie przemysłowe potrzebne do jej wykorzystania.

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama