400 mln zł na OZE zniknęło w jeden dzień. Gdzie firmy mogą jeszcze dostać pieniądze na energię?
Na rynku nadal są jednak pieniądze. 2 listopada ma ruszyć kolejny nabór dla przemysłu energochłonnego, a przedsiębiorstwa w części województw mogą już korzystać z preferencyjnych pożyczek na OZE oraz poprawę efektywności energetycznej. Do tego dochodzi nowy ogólnopolski instrument PARP z finansowaniem od 2,5 mln do 15 mln zł.
Oferta jest szeroka, ale mocno rozproszona. Innego programu powinien szukać zakład produkcyjny objęty EU ETS, innego firma, która chce postawić fotowoltaikę na potrzeby własne, a jeszcze innego przedsiębiorca planujący modernizację procesów i odzysk ciepła.
400 mln zł wystarczyło na jeden dzień
Najbardziej spektakularny przykład tej jesieni to III nabór programu „Energia dla wsi”. NFOŚiGW rozpoczął przyjmowanie wniosków 1 października 2026 r. Formalny termin zakończenia naboru wyznaczono na 31 stycznia 2027 r. Budżet wynosił 400 mln zł: 260 mln zł przeznaczono na dotacje, a 140 mln zł na pożyczki.
Już 2 października Fundusz poinformował, że dostępna pula została wyczerpana. Kolejne wnioski mogą trafić do oceny tylko wtedy, gdy NFOŚiGW zwiększy budżet. O kolejności decyduje data i godzina złożenia dokumentów. Fundusz zapowiedział przekazanie do tego naboru oszczędności z dwóch wcześniejszych edycji.
Program jest skierowany przede wszystkim do rolników, spółdzielni energetycznych, ich członków oraz powstających spółdzielni energetycznych. Finansuje m.in. fotowoltaikę, instalacje wiatrowe, elektrownie wodne, biogazownie rolnicze i magazyny energii połączone ze źródłem OZE.
Przypadek tego naboru pokazuje coś jeszcze: data zamknięcia konkursu niewiele znaczy, jeśli regulamin dopuszcza zakończenie finansowania po wykorzystaniu alokacji.
Następna duża pula: OZE dla przemysłu energochłonnego
Firmy przemysłowe powinny zaznaczyć w kalendarzu 2 listopada 2026 r. Według harmonogramu NFOŚiGW aktualnego na 6 października wtedy ma ruszyć kolejny nabór programu „Przemysł energochłonny – OZE”. Wnioski będzie można składać do 30 kwietnia 2027 r. Nie jest to jednak program dla każdego przedsiębiorcy.
Wsparcie kieruje się do firm, które posiadają tytuł prawny do instalacji objętej unijnym systemem handlu uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych EU ETS. Finansowanie obejmuje budowę lub przebudowę instalacji produkujących energię elektryczną z OZE. Projekt może również zawierać magazyn energii oraz podłączenie instalacji do sieci zakładowej, dystrybucyjnej albo przesyłowej.
Warunki są dość precyzyjne. Co najmniej 80 proc. wyprodukowanej energii firma musi wykorzystać na własne potrzeby. Magazyn energii musi współpracować ze źródłem OZE realizowanym w tym samym projekcie. Program finansuje wyłącznie nowe urządzenia.
Finansowanie ma formę pożyczki do 100 proc. kosztów kwalifikowanych. Przy pożyczce preferencyjnej przedsiębiorca może otrzymać premię do 30 proc. wypłaconego kapitału.
To oznacza, że firma nie dostaje klasycznej dotacji na początku inwestycji. Mechanizm przypomina raczej bardzo duży preferencyjny kredyt, którego część może później zostać zredukowana.
Nie każda firma potrzebuje dotacji. Od 2,5 do 15 mln zł na transformację
Drugą ścieżką jest instrument PARP „Pożyczki na cyfrową i zieloną transformację przedsiębiorstw”. Start przyjmowania wniosków zaplanowano na październik 2026 r. Program obejmuje zarówno MŚP, jak i duże przedsiębiorstwa z całej Polski.
Parametry są dalekie od standardowego kredytu komercyjnego:
- pożyczka od 2,5 mln do 15 mln zł,
- oprocentowanie 0,5 proc. rocznie,
- okres spłaty do 15 lat,
- karencja w spłacie kapitału do 24 miesięcy,
- brak wymaganego wkładu własnego w konstrukcji instrumentu.
W określonych przypadkach część kapitału może pokryć tzw. warunkowa dotacja. Jej poziom wynosi od 5 do 15 proc., zależnie m.in. od lokalizacji projektu i zastosowania komponentu gospodarki o obiegu zamkniętym.
Tu trzeba jednak uważać na nazwę programu. Część „zielona” nie jest prostym zamiennikiem dotacji na termomodernizację czy fotowoltaikę. PARP wskazuje m.in. modernizację procesów produkcyjnych, odzysk ciepła odpadowego, ograniczenie zużycia surowców i wody, recykling oraz technologie GOZ. Agencja zastrzega przy tym, że instrument nie służy finansowaniu projektów ukierunkowanych wyłącznie na zwiększenie efektywności energetycznej przedsiębiorstwa.
To program raczej dla firmy, która chce przebudować proces produkcyjny, niż dla przedsiębiorcy, który po prostu zamierza wymienić piec albo docieplić halę.
Miliony są też w regionach
Przedsiębiorcy często zaczynają poszukiwania od największych programów ogólnopolskich. Tymczasem część atrakcyjnego finansowania działa regionalnie i nie zawsze występuje pod hasłem „dotacja”.
Przykładem jest Wielkopolska. Firmy mogą tam korzystać z pożyczki OZE do 5 mln zł, z oprocentowaniem 1 proc. rocznie, okresem spłaty do 10 lat i bez obowiązkowego wkładu własnego. Pieniądze można przeznaczyć m.in. na źródła energii elektrycznej, ciepła i chłodu z OZE oraz magazyny energii. Wsparcie obejmuje mikro, małe, średnie i duże przedsiębiorstwa.
Na Pomorzu Zachodnim przedsiębiorcy mogą sięgnąć po pożyczkę na OZE od 10 tys. do 5 mln zł. Oprocentowanie wynosi 1 proc. rocznie, a spłata może zostać rozłożona nawet na 15 lat. Program przewiduje również dotację na spłatę części kapitału. Firma może otrzymać m.in. 10-procentową premię za inwestycję na własne potrzeby oraz kolejne 10 proc. za magazyn energii, jeśli spełni warunki programu.
Jeszcze inny mechanizm działa na Warmii i Mazurach. Pożyczka OZE dla MŚP wynosi do 3 mln zł, a oprocentowanie 1,5 proc. rocznie. W wybranych projektach możliwa jest dotacja na spłatę nawet 24 proc. kapitału. W tym samym regionie działa Ekopożyczka dla przedsiębiorstw do 2 mln zł, skierowana już bezpośrednio na zmniejszenie zużycia energii i bardziej zasobooszczędne procesy produkcyjne.
W praktyce oznacza to, że firma, która nie kwalifikuje się do wielkiego konkursu krajowego, nadal może znaleźć finansowanie na poziomie województwa.
Jakiego finansowania szukać? Szybkie porównanie
| Program | Dla kogo | Finansowanie | Termin/status |
|---|---|---|---|
| Energia dla wsi | rolnicy, spółdzielnie energetyczne | 400 mln zł w III naborze, dotacje i pożyczki | budżet wyczerpany 2.10.2026 |
| Przemysł energochłonny – OZE | przedsiębiorstwa z instalacjami EU ETS | pożyczka do 100 proc. kosztów + premia do 30 proc. | 2.11.2026–30.04.2027 |
| Pożyczka na cyfrową i zieloną transformację PARP | MŚP i duże firmy | 2,5–15 mln zł, 0,5 proc. rocznie | start: październik 2026 |
| Pożyczka OZE – Wielkopolska | mikro, małe, średnie i duże firmy | do 5 mln zł, od 1 proc. | dostępna przez partnerów finansujących |
| Pożyczka OZE z premią – Warmia i Mazury | MŚP | do 3 mln zł + premia do 24 proc. | dostępna przez partnerów finansujących |
| Pożyczka OZE z premią – Pomorze Zachodnie | firmy, w tym duże | do 5 mln zł + premia kapitałowa | dostępna przez partnerów finansujących |
Pieniądze są, ale trzeba szukać szerzej niż w wyszukiwarce dotacji
NFOŚiGW zakłada, że w całym 2026 r. przeznaczy na zieloną transformację 37 mld zł, a około 85 proc. środków Funduszu ma trafić na transformację niskoemisyjną i ochronę klimatu. Skala finansowania jest więc bardzo duża.
Problem przedsiębiorcy polega raczej na tym, że środki są rozłożone między NFOŚiGW, PARP, BGK, programy regionalne, Fundusz Modernizacyjny i różne instrumenty finansowe.
Do tego dochodzi tempo. W październiku w samych Funduszach Europejskich dostępnych jest 161 konkursów, z czego 129 to programy regionalne. Kolejnych 66 naborów rusza właśnie w tym miesiącu.
Instalacje fotowoltaiczne, które spłacają się same
MilleSun to nowa oferta Millennium Leasing. Program jest kierowany do przedsiębiorców, którzy chcą realnie obniżyć koszty energii elektrycznej, zależy im na budowie ekologicznego wizerunku, a także cenią niezależność energetyczną. Jeśli chcemy przyczynić się do lepszej ochrony środowiska, warto dać innym przykład i budować świadomość społeczną za pomocą własnych instalacji fotowoltaicznych.
Oszczędności zaklęte w energii
Na energii elektrycznej czy gazie można w Polsce sporo zaoszczędzić. Na razie jednak z takich możliwości korzysta zaledwie garstka firm. Inaczej jest w przypadku paliwa do samochodów – tu widać dużo większą gospodarność.