Zamiast kupować nowe, wymieniają silnik. Startup z Grodziska Wielkopolskiego zelektryfikuje 500 ciężarówek w Indiach
Zamiast drogich zakupów – sprytna zmiana napędu
Pomysł 4GT polega na tzw. retroficie, czyli przebudowie tradycyjnych ciężarówek z silnikami Diesla na pojazdy w 100% elektryczne. Dzięki temu przedsiębiorstwa transportowe nie muszą wydawać ogromnych sum na fabrycznie nowe pojazdy na prąd. Rama oraz kabina dotychczasowego auta pozostają bez zmian, a polska firma montuje w miejsce silnika spalinowego nowoczesny elektryczny układ napędowy, baterię oraz system sterowania. W ten sposób ciężarówki zyskują drugie życie, a przewoźnicy obniżają koszty paliwa oraz emisję spalin bez konieczności wymieniania całej floty.
Współpraca została precyzyjnie podzielona. Kamal Coach Works, uznany indyjski producent zabudów działający już od 1936 roku i posiadający zakłady w Radżastanie, weźmie na siebie montaż na miejscu, serwis oraz kontakt z lokalnymi przewoźnikami. Z kolei 4GT dostarczy całą technologię konwersji, autorski projekt napędu, oprogramowanie i przeszkoli tamtejsze kadry. Pierwszym etapem projektu będzie studium wykonalności oraz pilotaż na autach jednego z klientów indyjskiej firmy. Już dzień po podpisaniu dokumentów Damian Florek odwiedził fabrykę partnera w Jaipurze, by ustalić szczegóły wdrożenia.
Jak wyjaśnia Damian Florek, założyciel i prezes 4GT: – Indie mają jedną z największych flot ciężarówek na świecie i prawie wszystkie jeżdżą na dieslu. Nowe elektryczne ciężarówki są dla większości przewoźników za drogie. Dlatego pytanie nie brzmi, czy elektryfikować, ale jak to zrobić z flotą, która już jeździ. Naszą odpowiedzią jest retrofit.
Praktyczne doświadczenie fundamentem projektu
Za technologicznym projektem stoi wiedza ludzi, którzy z transportem ciężkim stykają się na co dzień od lat. Damian Florek od przeszło dwóch dekad zarządza siecią warsztatów Bosch Car Service i Okręgowymi Stacjami Kontroli Pojazdów w Wielkopolsce w ramach Florek Group, a przez 10 lat prowadził również międzynarodowy transport drogowy.
Kwestią ekologii zainteresował się z bliska już na przełomie 2018 i 2019 roku, gdy do swojej floty dokupił dwa pojazdy Scania napędzane skroplonym gazem ziemnym (LNG). W całym kraju funkcjonowała wówczas wyłącznie jedna taka stacja tankowania, co unaoczniło mu skalę wyzwań i kosztów, przed jakimi stają firmy chcące obniżać emisje. Aby znaleźć lepsze rozwiązania, ukończył studia podyplomowe „Nowa Mobilność” na Politechnice Warszawskiej, skupiając się w pracy dyplomowej na masowej konwersji ciągników siodłowych na prąd. To właśnie ta koncepcja dała początek spółce 4GT, utworzonej w 2024 roku.
Za stronę techniczną przedsięwzięcia odpowiada dyrektor technologiczny (CTO) Grzegorz Stawicki – inżynier electromobilności z bogatym dorobkiem naukowym i wdrożeniowym. Wcześniej kierował on Centrum Badawczym w Instytucie Elektrotechniki (Sieć Badawcza Łukasiewicz) w Warszawie oraz pracował przy polskich i europejskich projektach autobusów elektrycznych (takich jak Polski E-Bus, JIVE, czy inicjatywy Horyzont 2020 i Horyzont Europa). Jest ekspertem od modyfikacji układów napędowych, technologii wodorowych oraz norm bezpieczeństwa pojazdów (ISO 26262).
Od targów w Hanowerze po prototyp na europejskich drogach
Droga do indyjskiego kontraktu rozpoczęła się we wrześniu 2026 roku podczas prestiżowych targów IAA Transportation w Hanowerze. W strefie startupów 4GT pokazało się jako jedyna firma prezentująca kompleksowy retrofit ciężarówek z diesla na napęd elektryczny. Właśnie tam doszło do nawiązania pierwszego kontaktu z przedstawicielami Kamal Coach Works, co zaledwie miesiąc później doprowadziło do sformalizowania partnerstwa w New Delhi.
Równolegle wielkopolski zespół finiszuje z pracami nad pierwszym pojazdem testowym. Spółka przebudowuje obecnie spalinowy ciągnik MAN TGX 510 na napęd w pełni elektryczny – gotowy prototyp ma wyjechać z warsztatu do końca 2026 roku. Kolejnym krokiem 4GT ma być uzyskanie homologacji Unii Europejskiej dla modyfikowanych przez siebie aut.