Reklama

Tomasz Czechowicz, MCI: AI może zrobić z niektórymi firmami to, co internet zrobił z książkami telefonicznymi [WYWIAD]

Tomasz Czechowicz, prezes MCI Capital.
Tomasz Czechowicz, prezes MCI Capital. / Fot. mat. pras. MCI
Sztuczna inteligencja może podważyć rentowność modeli biznesowych, które przez lata przynosiły firmom wysokie zyski. Tomasz Czechowicz, prezes MCI Capital, porównuje nadchodzące zmiany do rewolucji internetowej, która doprowadziła do upadku większości firm z branży tradycyjnych książek telefonicznych. W rozmowie z My Company Polska wyjaśnia, jak AI zmienia wyceny przedsiębiorstw, decyzje inwestycyjne i perspektywy rozwoju całych branż.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

My Company Polska: Czy AI rzeczywiście pomaga funduszom podejmować trafniejsze decyzje inwestycyjne, czy jedynie przyspiesza analizę danych? Jak wygląda to w MCI?

Tomasz Czechowicz, prezes MCI Capital: Wykorzystanie sztucznej inteligencji wraz z innymi narzędziami do analizy danych przyspiesza pracę i poprawia jakość decyzji na kolejnych etapach procesu inwestycyjnego.

Trzeba jednak pamiętać, że fundusze inwestycyjne różnią się od siebie. Inaczej AI wykorzystują fundusze venture capital, które inwestują w młode startupy, a inaczej fundusze private equity, które przejmują udziały w bardziej dojrzałych przedsiębiorstwach. MCI należy do tej drugiej grupy.

W procesie inwestycyjnym funduszu private equity występuje kilkanaście etapów. Sztuczna inteligencja może wspierać praktycznie każdy z nich: od wstępnej selekcji firm, przez analizę finansową i prawną, po ocenę zasobów ludzkich, przygotowanie modeli finansowych i weryfikację planów rozwoju przedsiębiorstwa.

W MCI staramy się nie być szewcem, który bez butów chodzi. Skoro inwestujemy w firmy technologiczne i wspieramy ich transformację AI, sami również korzystamy z tej technologii.

Czy zdarzyło się, że analiza przeprowadzona z pomocą AI zmieniła Państwa ocenę firmy lub wpłynęła na decyzję inwestycyjną?

Od blisko dwóch lat prowadzimy analizy z wykorzystaniem różnych narzędzi AI. Są one podstawą naszych decyzji inwestycyjnych.

Warto jednak spojrzeć na to szerzej. W funduszu private equity wyróżniamy sześć głównych obszarów działalności: pozyskiwanie nowych inwestycji, zwiększanie wartości spółek portfelowych, sprzedaż inwestycji, pozyskiwanie kapitału, zarządzanie talentami oraz bieżącą działalność operacyjną.

W MCI wykorzystujemy AI we wszystkich tych obszarach. Przykładowo, korzystamy z systemu Webcon, który wspiera zarządzanie procesami biznesowymi. Zainwestowaliśmy w rozwój takich rozwiązań, ponieważ przyspieszają i ułatwiają pracę nad nowymi transakcjami.

Nie chodzi jednak o samo korzystanie z AI. Wiele firm deklaruje, że wdraża tę technologię, ale czym innym jest jej używanie, a czym innym osiąganie dzięki niej rzeczywistych korzyści biznesowych.

Jak rozwój AI wpływa na wyceny firm technologicznych? Które przedsiębiorstwa mogą na nim najwięcej zyskać, a które stracić?

Rozwój sztucznej inteligencji istotnie wpłynął na wyceny spółek, szczególnie w branżach oprogramowania, usług IT i e-commerce. Dotyczyło to zwłaszcza przedsiębiorstw, których działalność może ucierpieć wskutek rozwoju AI.

Obserwowaliśmy to w 2025 r. i pierwszej połowie 2026 r. Obecnie sytuacja zaczyna się normalizować. Uważam, że aktualne poziomy wycen są uczciwe i bezpieczne zarówno z perspektywy kupujących, jak i sprzedających.

Jakie problemy technologiczne lub związane z cyberbezpieczeństwem mogą wpłynąć na cenę przejmowanej spółki? Czy MCI miało taki przypadek?

Cyberbezpieczeństwo jest jednym z obszarów, które badamy przed przeprowadzeniem inwestycji. Taki proces nazywamy due diligence, czyli szczegółowym sprawdzeniem przedsiębiorstwa przed zakupem.

Jeśli audyt cyberbezpieczeństwa wypadnie negatywnie, a wykrytego ryzyka nie da się usunąć lub odpowiednio ograniczyć, z reguły nie dochodzi do transakcji. Doświadczony fundusz zazwyczaj potrafi jednak znaleźć sposób na ograniczenie takiego zagrożenia.

MCI inwestuje również w rozwój sztucznej inteligencji w swoich spółkach. Gdzie jej zastosowanie przynosi największe korzyści finansowe?

Największe korzyści obserwujemy w dwóch obszarach: tworzeniu oprogramowania oraz obsłudze klienta, czyli tzw. contact center. Kolejne to automatyzacja procesów biznesowych i rozwijanie produktów.

Dobrym przykładem jest eSky, gdzie AI wykorzystuje się w wielu obszarach działalności. Sztuczna inteligencja wspiera nie tylko pracę programistów czy obsługę klientów, ale też rozwój nowych funkcji.

Jedną z nich jest MAIA, asystentka AI, która pomaga użytkownikom planować i rezerwować podróże. W odróżnieniu od standardowego chatbota, który może jedynie podpowiedzieć kierunek wyjazdu czy hotel, MAIA jest połączona z systemem rezerwacyjnym. Dzięki temu użytkownik może sprawdzić dostępność i ceny oraz przejść do zakupu. To przykład wykorzystania AI nie tylko do obniżania kosztów, ale również do tworzenia nowych możliwości sprzedaży.

Drugą grupę stanowią firmy, które dostarczają innym przedsiębiorstwom narzędzia do wdrażania AI. Przykładem jest Webcon, z którego rozwiązań korzystamy również w MCI.

Po czym inwestor może poznać, że firma rzeczywiście zarabia dzięki AI, a nie tylko wykorzystuje tę technologię np. w marketingu?

Jeśli firma skutecznie wykorzystuje AI w działaniach marketingowych, to również może dzięki temu zarabiać. Nie należy przeciwstawiać marketingu rzeczywistym efektom biznesowym.

W MCI obserwujemy zastosowania AI w sprzedaży i marketingu, zarządzaniu finansami, czy zarządzaniu przedsiębiorstwem. To kolejne obszary, w których technologia może przynosić korzyści. Ważne, aby technologia rzeczywiście poprawiała efektywność przedsiębiorstwa.

Które zastosowania AI nie spełniły dotychczas oczekiwań?

Jednym z takich obszarów jest pozyskiwanie klientów za pośrednictwem narzędzi AI.

Początkowo oczekiwano, że sztuczna inteligencja szybko stworzy nowy, istotny kanał sprzedaży. Tymczasem jej udział w pozyskiwaniu klientów pozostaje bardzo mały. W wielu przypadkach mówimy o niewielkich procentach, a nawet ułamkach procenta.

Tradycyjne kanały, takie jak Google, Meta czy strony internetowe, nadal odpowiadają za zdecydowaną większość sprzedaży. Pojawiają się jednak interesujące wyjątki. Podczas MCI Investors Day prezentowaliśmy przykład Profitroom, gdzie wskaźnik pozyskiwania potencjalnych klientów za pośrednictwem kanałów AI, takich jak ChatGPT czy Gemini, był trzykrotnie wyższy niż w analizowanym punkcie odniesienia. To pokazuje, że znaczenie AI zależy od specyfiki przedsiębiorstwa i jego rynku.

Czyli AI nie zmieniła sprzedaży tak bardzo, jak początkowo oczekiwano?

Zmienia, ale niekoniecznie w sposób, który pierwotnie zakładano. Nie obserwujemy sytuacji, w której sztuczna inteligencja zastępuje tradycyjny handel internetowy. Za to wpływa na koszty operacyjne firm, skuteczność marketingu, szybkość rozwoju oprogramowania i obsługę klienta. Sztuczna inteligencja pozwala ulepszać przedsiębiorstwa i zwiększać ich efektywność.

Jak wdrożenia AI wpływają na zatrudnienie w spółkach MCI? Czy zmieniają również kompetencje, których fundusz oczekuje od zarządów?

AI pozwala ograniczać potrzebę zwiększania zatrudnienia albo zatrzymywać jego wzrost, ponieważ część zadań można realizować bardziej efektywnie. Nie zaobserwowaliśmy jednak w żadnej ze spółek portfelowych spadku zatrudnienia z powodu wdrożenia AI.

Nasz portfel rośnie organicznie w tempie przekraczającym 20 proc. rok do roku. W takiej sytuacji sztuczna inteligencja pozwala obsługiwać rozwijający się biznes bez proporcjonalnego zwiększania liczby pracowników. To zachęcający rezultat.

Coraz częściej pojawia się pytanie, czy firmy rozwijające produkty na bazie modeli takich jak Claude nie uzależniają się zbyt mocno od ich dostawców. Jak ocenia Pan to ryzyko?

My patrzymy na rozwój sztucznej inteligencji przede wszystkim przez pryzmat możliwości biznesowych. Uważamy, że w obszarze konsumenckiej AI silną pozycję mogą utrzymać firmy, które już dziś mają duże doświadczenie i skalę działania na rynku konsumenckim, takie jak Google czy Meta.

Z kolei OpenAI i Anthropic mogą odegrać bardzo dużą rolę w segmencie biznesowym. Będą dostawcami technologii dla przedsiębiorstw, które wykorzystują AI do poprawy efektywności, tworzenia produktów czy zmiany modeli biznesowych. Jednocześnie skala nakładów na rozwój infrastruktury AI jest ogromna, a możliwości zarabiania na tych inwestycjach pozostają relatywnie ograniczone. Podobną sytuację obserwowaliśmy na początku rozwoju internetu.

To znaczy?

Około 25–26 lat temu wiele portali internetowych ponosiło ogromne koszty, a osiągało niewielkie przychody. Potrzebowały kapitału na tak długi okres, że część z nich nie była w stanie przetrwać. Kiedy słabsze firmy upadły, pozostali gracze przejęli ich klientów i mogli szybciej osiągnąć rentowność.

W sektorze AI również może dojść do takiej konsolidacji. Pytanie brzmi, ile czasu zajmie osiągnięcie równowagi między kosztami a przychodami. Rok, trzy lata, a może dziesięć lat? Na razie trudno to rozstrzygnąć. Ewentualny debiut giełdowy Anthropic lub rezygnacja z takiego planu może dostarczyć kolejnych informacji o kondycji rynku.

Czy rozwój AI zmienia to, jakich firm technologicznych będzie szukać MCI w najbliższych latach?

Zdecydowanie rozszerzył nasze możliwości inwestycyjne. Wcześniej koncentrowaliśmy się przede wszystkim na przedsiębiorstwach technologicznych, które już wykorzystywały rozwiązania cyfrowe w swojej działalności. Dziś interesują nas również firmy z bardziej tradycyjnych sektorów, gdzie wdrożenie AI może przynieść znaczący wzrost efektywności.

Przykładem jest ochrona zdrowia. W wielu obszarach poziom cyfryzacji pozostaje tam bardzo niski. To oznacza, że możliwości poprawy organizacji pracy, automatyzacji i zwiększania efektywności mogą być większe niż w przedsiębiorstwach, które od lat funkcjonują cyfrowo.

Interesują nas między innymi firmy działające w modelu sprzedaży bezpośredniej do konsumentów, dostawcy oprogramowania abonamentowego, e-commerce, usługi i technologie medyczne, usługi oraz produkty związane z długowiecznością, a także szeroko rozumiane usługi biznesowe. Szukamy przedsiębiorstw, które dzięki wykorzystaniu AI mogą istotnie zwiększyć swoją wartość.

Czyli niekoniecznie muszą to być firmy, które już dziś tworzą własne rozwiązania AI?

Nie. Interesują nas również przedsiębiorstwa, które dzięki wdrożeniu tej technologii mogą zyskać przewagę nad konkurencją. Nazywamy je AI-First, czyli firmami, które traktują sztuczną inteligencję jako istotny element swojej działalności i rozwoju.

Podobną zmianę obserwowaliśmy wcześniej w związku z cyfryzacją. Przedsiębiorstwa, które odpowiednio wcześnie wykorzystały internet do usprawnienia sprzedaży i procesów biznesowych, mogły zbudować przewagę nad konkurentami. Teraz podobny proces będzie dotyczył AI.

Czy są branże, których modele biznesowe mogą nie przetrwać tej zmiany?

Tak. Dobrym przykładem jest branża tłumaczeniowa, która przez wiele lat była atrakcyjna również dla funduszy private equity. Rozwój AI może istotnie zmienić jej model biznesowy. Można to porównać do tego, co internet zrobił z rynkiem tradycyjnych książek telefonicznych, czyli Yellow Pages.

Kiedy pojawił się internet, większość firm działających w tym modelu nie przetrwała, a pozostałe musiały całkowicie zmienić sposób prowadzenia działalności. Niektórym udało się wykorzystać dotychczasowe relacje z klientami i posiadane zasoby, aby rozwinąć nowe usługi cyfrowe, na przykład marketing internetowy.

Część przedsiębiorstw zmodernizuje swoje produkty i modele biznesowe. Inne mogą nie zdążyć z taką zmianą. Wtedy ich klientów przejmą konkurenci albo nowe firmy, które od początku budują działalność z wykorzystaniem AI.

Startup często nie ma jeszcze klientów, dużej skali działania ani rozwiniętej sieci dostawców. Może jednak od początku korzystać z nowszej technologii, a z czasem zbudować odpowiednią skalę. Dlatego niektóre modele biznesowe mogą po prostu nie przetrwać. Przedsiębiorstwa będą musiały zdecydować, czy modernizować dotychczasową ofertę, czy budować zupełnie nowy sposób zarabiania.

MCI Capital wychodzi z inwestycji w Answear z 3-krotnym zwrotem. "Platforma rozwija się szybciej od konkurentów"

MCI Capital wychodzi z inwestycji w Answear z 3-krotnym zwrotem. "Platforma rozwija się szybciej od konkurentów"

MCI.TechVentures zrealizował całkowite wyjście z inwestycji w Answear.com, jedną z wiodących platform modowych e-commerce w Europie Środkowej i Wschodniej. Fundusz sprzedał w transakcji typu ABB cały posiadany pakiet akcji – 3.666.355 sztuk, stanowiący 19,32% udziału w kapitale zakładowym spółki – realizując blisko 3-krotny zwrot Cash-on-Cash.

MCI wesprze globalną ekspansję Profitroom

MCI wesprze globalną ekspansję Profitroom

MCI nabyło 65 proc. akcji Profitroom przy wycenie spółki 290 mln zł. Profitroom to największy regionalny dostawca rozwiązań systemów rezerwacji on-line dla hoteli oferujący oprogramowanie w modelu SaaS.

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama