Pieniądze dla e-commerce do końca 2026 r. Na AI, B+R i cyfryzację
Wśród naborów zaplanowanych na ostatni kwartał 2026 r. są co najmniej trzy instrumenty, które mogą zainteresować firmy prowadzące sprzedaż internetową. Różnią się skalą, zasadami i formą finansowania. Jeden jest przeznaczony dla MŚP prowadzących prace B+R, drugi pomaga przygotować się do dużych projektów europejskich, a trzeci finansuje większą transformację cyfrową przedsiębiorstwa.
Ścieżka SMART. Pieniądze na własne technologie
29 października 2026 r. ma ruszyć kolejny nabór w Ścieżce SMART dla mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw. Wnioski będzie można składać do 29 grudnia. Budżet naboru wynosi 500 mln zł.
Program finansuje projekty badawczo-rozwojowe, których efektem ma być nowy lub ulepszony produkt albo proces biznesowy. Projekt musi obejmować co najmniej eksperymentalne prace rozwojowe, a rezultat powinien reprezentować innowację co najmniej w skali kraju.
Dla e-commerce może to oznaczać możliwość finansowania prac nad własnym systemem wykorzystującym AI, technologią automatyzacji sprzedaży, narzędziem do zarządzania logistyką, personalizacją oferty czy nowym rozwiązaniem dla obsługi klienta. Sam zakup gotowego oprogramowania, przebudowa sklepu lub wdrożenie standardowego CRM nie wystarczą. Firma musi rozwijać własne rozwiązanie i prowadzić prace B+R.
HORIZON BRIDGE. Do 66 tys. zł na przygotowanie projektu
Od 15 października do 15 grudnia 2026 r. mikro- i małe firmy mogą zgłaszać się do programu HORIZON BRIDGE. Maksymalna wartość wsparcia wynosi 66 tys. zł, a dofinansowanie może pokryć do 100 proc. kosztów kwalifikowanych.
Program ma pomóc przedsiębiorcom przygotować się do aplikowania o pieniądze z Horyzontu Europa. Wsparcie może objąć m.in. rozwój koncepcji projektu, analizę jego potencjału, budowanie konsorcjum czy przygotowanie firmy do udziału w większym programie badawczo-innowacyjnym.
Dla typowego sklepu internetowego będzie to instrument zbyt specjalistyczny. Może jednak zainteresować e-commerce, który tworzy własną technologię, rozwija produkt oparty na AI albo chce wejść z rozwiązaniem na rynek europejski.
Do 15 mln zł na cyfryzację firmy
Najbardziej bezpośrednio z branżą e-commerce łączy się pożyczka na cyfrową i zieloną transformację przedsiębiorstw. Wnioski mają być przyjmowane od października 2026 r. Minimalna kwota finansowania wynosi 2,5 mln zł, a maksymalna 15 mln zł. Preferencyjne oprocentowanie to 0,5 proc. rocznie, okres spłaty może sięgnąć 15 lat, a wymagany wkład własny wynosi 0 proc.
PARP wprost wskazuje, że pieniądze można przeznaczyć m.in. na platformy B2B i B2C, e-usługi dla klientów i partnerów, systemy ERP, rozwiązania wykorzystujące sztuczną inteligencję, chmurę, analizę danych, integrację systemów IT oraz automatyzację procesów.
Dla większego e-commerce może to oznaczać finansowanie rozbudowy platformy sprzedażowej, połączenia sklepu z ERP i systemami magazynowymi, automatyzacji procesów logistycznych, wykorzystania AI w obsłudze klienta czy rozwoju analityki danych.
To jednak nie jest klasyczna dotacja. Podstawą programu pozostaje preferencyjna pożyczka. W określonych przypadkach przedsiębiorca może otrzymać warunkową dotację na spłatę części kapitału. Przy samym komponencie cyfrowym może ona wynieść 5 proc., jeśli inwestycja powstaje na jednym ze wskazanych obszarów.
Który program wybrać?
Jesienne nabory pokazują, że e-commerce ma dostęp do publicznego finansowania, ale nie w formule „pieniądze za prowadzenie sprzedaży online”. Firma musi przedstawić konkretny projekt: własną technologię, prace B+R, inwestycję w transformację cyfrową albo przygotowanie do większego programu europejskiego.
Dlatego przedsiębiorca powinien najpierw określić, co chce stworzyć, wdrożyć lub rozwinąć, a dopiero później szukać programu. W przypadku firmy, która chce jedynie uruchomić standardowy sklep internetowy, kupić reklamę albo zmienić wygląd serwisu, możliwości finansowania z tych instrumentów będą niewielkie.
Zaczynamy przygodę z e-commerce
Kiedy już „na sucho” przemyślimy, jaki chcemy mieć sklep, czy jesteśmy w stanie odpowiednio zająć się klientami, przyjrzymy się, co inni robią dobrze, a co źle i wreszcie ustalimy, jaki będzie nasz model biznesowy – dopiero wtedy możemy świadomie wdać się w przygodę z e-commerce. A zaczniemy ją od domeny i hostingu.