Europejska firma kosmiczna zamawia teleskopy w Polsce. Scanway z dużym kontraktem
Wszystkie teleskopy mają trafić do odbiorcy w czasie krótszym niż 15 miesięcy, najpóźniej do końca grudnia 2027 roku. Instrumenty zostaną wykorzystane w projekcie konstelacyjnym zamawiającego, związanym z ochroną i monitorowaniem przestrzeni orbitalnej. Nazwy klienta spółka nie ujawniła.
Od pojedynczych misji do produkcji w serii
Umowa obejmuje zarówno opracowanie rozwiązania dopasowanego do wymagań klienta, jak i dostawę gotowych modeli lotnych (ang. Flight Models), czyli egzemplarzy przeznaczonych do faktycznego wyniesienia na orbitę. Dostawy będą realizowane etapami, według harmonogramu zapisanego w kontrakcie. Płatności rozliczane będą po osiągnięciu kolejnych kamieni milowych.
Dla Scanway to zmiana modelu działania. Dotychczas spółka budowała instrumenty optyczne głównie pod pojedyncze misje lub krótkie serie. Kilkanaście identycznych teleskopów w niecałe półtora roku wymaga powtarzalnych procesów i rozbudowanego zaplecza AIT (ang. Assembly, Integration and Testing), czyli montażu, integracji i testów. W to zaplecze firma inwestowała przez ostatnie kwartały.
– Umowa zawarta dziś z wiodącą europejską firmą działającą w obszarze bezpieczeństwa na orbicie stanowi dla nas kluczowy projekt na kilku płaszczyznach. Po pierwsze, jest to zamówienie na serię 14 teleskopów optycznych z krótkim terminem dostawy poniżej 15 miesięcy, co oznacza start produkcji seryjnej do której przygotowywaliśmy organizację w ostatnich kwartałach ponosząc istotne nakłady na zwiększenie zespołu, rozbudowę infrastruktury oraz zakup sprzętu. Po drugie, w projekcie realizujemy jeden z kierunków naszej Strategii na lata 2026–2028. Po trzecie, kontrakt będzie miał istotny wpływ na przyszłe wyniki finansowe Scanway. Jego wartość, wynosząca ok. 3,7 mln EUR, jest drugą najwyższą w historii Spółki, a po potencjalnym rozszerzeniu stanowić będzie poziom naszych całorocznych przychodów osiągniętych w 2025 roku – komentuje Mikołaj Podgórski, COO Scanway S.A.
Orbita coraz ciaśniejsza, nadzór coraz ważniejszy
Bezpieczeństwo na orbicie (ang. space safety and security) obejmuje śledzenie obiektów krążących wokół Ziemi, ostrzeganie przed kolizjami oraz obserwację zachowania innych statków kosmicznych. Coraz większą rolę odgrywają tu sensory umieszczone bezpośrednio w kosmosie. W przeciwieństwie do teleskopów naziemnych nie ograniczają ich chmury, pora dnia ani atmosfera. Komunikat Scanway nie precyzuje, jakie dokładnie zadania wykonają teleskopy w konstelacji klienta.
Potrzeba takiego nadzoru szybko rośnie. Według raportu Europejskiej Agencji Kosmicznej o stanie środowiska kosmicznego z września 2026 roku w 2025 roku przeprowadzono ponad 300 startów, które wyniosły na orbitę ponad 4 tys. nowych ładunków. Oznacza to średnio dziesięć nowych obiektów dziennie. Rok wcześniej ESA szacowała, że sieci obserwacyjne śledzą ok. 40 tys. obiektów, z czego ok. 11 tys. to aktywne satelity.
Agencja ostrzega, że rośnie też luka między liczbą wykrywanych fragmentów a tymi, których pochodzenie udaje się ustalić. Jej wskaźnik kondycji środowiska orbitalnego (Space Environment Health Index) w ciągu jednego roku pogorszył się z ok. 4 do 50. ESA wskazuje, że bez lepszego monitoringu i zarządzania ruchem na orbicie ryzyko lawinowych kolizji, znanych jako syndrom Kesslera, będzie narastać.
Seria bez wstrzymywania innych projektów
Nowe zamówienie trafia do firmy, która już pracuje na wysokich obrotach. Według raportu półrocznego liczba instrumentów optycznych w produkcji wzrosła z 22 rok wcześniej do 34 w drugim kwartale 2026 roku. Kierownictwo zapewnia, że seria dla europejskiego klienta nie spowolni pozostałych prac.
– Jesteśmy dobrze przygotowani do rozpoczęcia projektu o tak dużej skali i krótkim terminie dostarczenia. Mamy zabezpieczone zaplecze techniczne, zespół oraz wdrożone procesy gwarantujące zachowanie powtarzalnej jakości we wszystkich teleskopach optycznych. Co ważne, produkcja dla europejskiego klienta nie wpłynie na pozostałe projekty jakie realizujemy w ramach szerokiego backlogu. Potwierdza to zdolność Spółki nie tylko do produkcji seryjnej, ale także do równoległej produkcji zróżnicowanych instrumentów optycznych do wielu zastosowań – tłumaczy Michał Zięba, CTO Scanway S.A.
Powtarzalność jest w tej branży bardzo istotna. W konstelacji wszystkie satelity powinny dostarczać porównywalne dane, więc instrumenty muszą zachowywać zbliżone parametry optyczne mimo drgań przy starcie i dużych wahań temperatury na orbicie.
Kontrakt na miarę rocznych przychodów
Większe zamówienie Scanway pozyskał tylko raz. W 2025 roku spółka podpisała umowę z klientem z Azji o wartości 9 mln euro, czyli blisko 40 mln zł. Nowy kontrakt, po ewentualnym rozszerzeniu do ok. 4,9 mln euro, odpowiadałby całorocznym przychodom ze sprzedaży z 2025 roku. Te wyniosły 21,4 mln zł, o 80 proc. więcej niż rok wcześniej.
Umowa poprawia też obraz finansów, który w pierwszym półroczu 2026 roku był mniej korzystny. Spółka miała wtedy 9,6 mln zł przychodów, wobec 11,1 mln zł rok wcześniej, oraz 7,4 mln zł straty netto. Zarząd tłumaczy to rozjazdem między kosztami realizacji projektów a momentem rozpoznawania przychodów, które spływają dopiero po kolejnych kamieniach milowych. Jednocześnie portfel zamówień (backlog) osiągnął na koniec czerwca rekordowe 66,5 mln zł, o 43 proc. więcej niż przed rokiem.
Na skalowanie produkcji spółka ma kapitał. W czerwcu 2026 roku przeprowadziła ofertę akcji o wartości 76,4 mln zł, z której pozyskała 60,6 mln zł brutto. Zaktualizowana strategia na lata 2026–2028 zakłada 200 mln zł skumulowanych przychodów, 20 mln zł EBITDA w 2028 roku i backlog na poziomie 100 mln zł na koniec tego okresu. Zidentyfikowany pipeline, czyli potencjalne zamówienia, zarząd szacuje na 500–700 mln zł.
Europa inwestuje w bezpieczeństwo kosmiczne
Kontrakt wpisuje się w szerszy trend. Na Radzie Ministerialnej ESA w Bremie w listopadzie 2025 roku państwa członkowskie przeznaczyły na strategię agencji 22,1 mld euro. Polska zadeklarowała blisko 550 mln euro na programy opcjonalne w latach 2026–2028, najwięcej w historii swojego członkostwa. Środki obejmują m.in. bezpieczeństwo kosmiczne, serwisowanie na orbicie i obserwację Ziemi.
Podczas tego samego posiedzenia podpisano list intencyjny w sprawie ośrodka ESA w Polsce. Według resortu rozwoju centrum DEFSEC-PL ma pełnić rolę centrum doskonałości w dziedzinie bezpieczeństwa i odporności kosmicznej. Dla krajowych firm to istotne, bo zasada zwrotu geograficznego w ESA sprawia, że znaczna część składki wraca do przemysłu państwa w postaci kontraktów.
Wrocławska firma z kosmicznym dorobkiem
Scanway działa od 10 lat i rozwija dwa segmenty: Space, czyli instrumenty optyczne i analitykę zobrazowań satelitarnych, oraz Industry, czyli systemy wizyjne do kontroli jakości. W przemyśle ma na koncie prawie 50 wdrożeń. W kosmosie operuje satelitą STAR VIBE, najdłużej działającym polskim optycznym satelitą obserwacyjnym.
Kamera spółki poleciała w inauguracyjnej misji europejskiej rakiety Ariane 6. Scanway dostarczył też ważący ok. 10 kg teleskop SOP200 do satelity EagleEye, największy taki instrument w historii Polski. Spółka wyposaży w teleskopy dwa satelity budowanej przez Creotech Instruments konstelacji CAMILA, finansowanej z polskiej składki do ESA. W 2026 roku podpisała m.in. umowy z EnduroSat, Nara Space Technology i KP Labs, a projekty realizuje też dla NASA Jet Propulsion Laboratory.
27 marca 2026 roku Scanway przeniósł notowania z NewConnect na rynek główny GPW. Kolejnym celem technologicznym są teleskopy klasy VHR o rozdzielczości ok. 0,5 m na piksel z niskiej orbity, oparte na rozwijanej przez spółkę technologii optyki adaptywnej.
Scanway S.A. i JPL NASA rozpoczynają współpracę nad nową kamerą podczerwieni do termografii z orbity
Kamery Scanway będą wykorzystywać sensory JPL działające w średniofalowym (MWIR) oraz długofalowym (LWIR) zakresie podczerwieni, umożliwiając rozwój instrumentów zdolnych do prowadzenia obserwacji termograficznych z orbity. Nowy projekt wspiera rozwój Scanway w obszarze usług opartych na danych satelitarnych o wysokiej wartości analitycznej, w tym model Data-as-a-Service.