Reklama

Prawnuk emigrantów spod Poznania od 40 lat sprzedaje produkty Apple. Greg Joswiak o OpenAI: „Nie czujemy zagrożenia”

Prawnuk emigrantów spod Poznania od 40 lat sprzedaje produkty Apple. Greg Joswiak o OpenAI: „Nie czujemy zagrożenia”
Magazyn TIME zapytał szefów Apple o sprzętowe plany OpenAI. Greg Joswiak, który od lat odpowiada za globalny marketing firmy, odpowiedział bez wahania: „Nie czujemy zagrożenia”. Tymczasem twórca ChatGPT wydał 6,4 mld dolarów na startup Jony’ego Ive’a, wieloletniego projektanta iPhone’a, i szykuje kieszonkowe urządzenie AI, które działa bez ekranu i reaguje na głos. Mało kto w Polsce wie, że człowiek od marketingu iPhone’a to prawnuk emigrantów spod Poznania i Suwałk.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Joswiak przekonuje, że producent iPhone’a ma przewagę nad nowym rywalem, bo sam projektuje sprzęt, oprogramowanie i usługi. Wywiad towarzyszy liście Best Inventions 2026, na której TIME umieścił nowego iPhone’a Duo. Apple przyjmuje na niego zamówienia przedpremierowe w cenie od 1999 dolarów.

„Lepsze doświadczenie niż ktokolwiek inny”

OpenAI od ponad roku buduje własny sprzęt. Firma Sama Altmana zapowiadała debiut pierwszego urządzenia na drugą połowę 2026 r. Sam Altman opisywał je jako spokojniejsze od smartfona.

Joswiak nie widzi w tym powodu do niepokoju. - Nie czujemy zagrożenia. To, że potrafimy zrobić taką integrację, jaką robimy, oznacza, że możemy stworzyć po prostu lepsze doświadczenie niż ktokolwiek inny – powiedział TIME. Na tej przewadze firma od lat buduje biznes: iPhone, system iOS i usługi powstają w jednym miejscu, a konkurenci muszą łączyć elementy od różnych dostawców.

AI dla zwykłych ludzi, nie dla „szalonego marginesu”

TIME zwraca uwagę, że Apple trenuje własne modele AI, ale pozostaje daleko za czołówką tej technologii. Jeśli superinteligentna AI w najbliższych latach zmieni gospodarkę, producent iPhone’a może zostać w tyle. Kierownictwo firmy odpowiada, że nie widzi powodów do obaw. Stawia na skromniejszą, spersonalizowaną AI, która chroni prywatność i pomaga zwykłym ludziom, zamiast olśniewać „szalony margines” Doliny Krzemowej, jak określa to Joswiak.

Szef marketingu nie wskazuje wprost, kogo ma na myśli, ale mówi jasno, dla kogo firma tworzy produkty. Zwolennicy wyścigu po superinteligencję nie stanowią jej grupy docelowej. - Kochamy ich i oni też mogą z tego korzystać, ale to nie nasz cel. Chodzi o to, jak ulepszyć to dla zwykłych ludzi – tłumaczy.

Prawnuk emigrantów z Wielkopolski i Suwalszczyzny

O swoich korzeniach Joswiak opowiadał w marcu 2025 r. w wywiadzie dla Spider’s Web, gdy przyjechał do Warszawy na polską premierę iPhone’a 16e. - Mam w stu procentach polskie pochodzenie – mówił. Jego pradziadek wyemigrował z okolic Poznania razem z synem, który był wtedy niemowlęciem. Dziadek ze strony matki przyjechał do USA z okolic Suwałk. Obie rodziny opuściły ziemie polskie przed I wojną światową, gdy Polski nie było na mapie.

Nazwisko Jóźwiak menedżer zamienił na amerykańską wersję. Rodzice mówili płynnie po polsku i używali tego języka jak szyfru, gdy nie chcieli, by dzieci rozumiały ich rozmowy. Przed podróżą do Polski Joswiak przejrzał archiwa genealogiczne i odnalazł dokumenty przodków. - Gdyby nie oni, nie byłoby mnie – podkreślał. Zapowiedział też powrót i odwiedziny w Poznaniu i na Suwalszczyźnie.

40 lat w Apple. Od Maca do iPhone’a

Joswiak trafił do Apple w 1986 r., tuż po studiach na University of Michigan, gdy Steve Jobs na kilka lat odszedł z firmy. Zaczynał od Maców, a po powrocie Jobsa współtworzył premiery iPoda i iPhone’a. W 2020 r. przejął po Philu Schillerze stanowisko starszego wiceprezesa ds. globalnego marketingu. Dziś odpowiada za marketing iPhone’a, iPada, Maca i usług koncernu.

Jego zespół nadaje też nazwy produktom. Podczas wizyty w Warszawie Joswiak przyznał, że nazwa iPhone’a 16e powstała właśnie w jego dziale, a Tim Cook ją zatwierdził. Mówił też o dobrych wynikach w Polsce: udział producenta iPhone’a w polskim rynku smartfonów wzrósł w ciągu dwóch lat niemal dwukrotnie. O Polakach mówił wtedy krótko: „To moi ludzie”.

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama