Polski startup chce znaleźć kolejnego Lewandowskiego. Jego algorytm ocenia już 295 tys. młodych piłkarzy
Robert Lewandowski zaczynał seniorską karierę daleko od największych europejskich stadionów. Zanim trafił do Borussii Dortmund i Bayernu Monachium, grał w Zniczu Pruszków. Jego historia pokazuje, że przyszłe gwiazdy futbolu nie zawsze rozpoczynają karierę w najbardziej znanych akademiach.
Twórcy polskiego startupu PlayMaker.pro postanowili wykorzystać technologię, aby ułatwić klubom poszukiwanie takich zawodników. Ich platforma przypomina połączenie LinkedIna dla piłkarzy z systemem ocen znanym z gier FIFA czy Football Manager. Zawodnik tworzy profil, prezentuje swoje statystyki i może kontaktować się z klubami. Z kolei trenerzy i skauci otrzymują dostęp do informacji, które pomagają im zdecydować, kogo zaprosić na testy.
Nie zostali zawodowymi piłkarzami. Stworzyli startup dla tych, którzy wciąż mają szansę
Za PlayMaker.pro stoją m.in. Szymon Kobylnik, Dennis Gordzielik i Mateusz Musiał. Pomysł narodził się z ich własnych doświadczeń. Wszyscy grali w piłkę, ale nie zrealizowali marzenia o profesjonalnej karierze. – W przeszłości każdy z nas chciał zostać zawodowym piłkarzem, jednak nie wyszło – opowiadał Dennis Gordzielik w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”.
Twórcy dostrzegli problem szczególnie dotkliwy w niższych ligach. O transferach często decyduje sieć kontaktów, a zawodnicy bez znajomości mają trudności z dotarciem do trenerów i skautów. Na stronie startupu założyciele wyjaśniają: „Zbyt często o grze decydowały znajomości, a nie forma czy potencjał”.
I tak rozpoczęli prace nad platformą, która miała ułatwić piłkarzom prezentację umiejętności i znalezienie nowego klubu.
Algorytm ocenia piłkarzy jak w grze FIFA
Jednym z najważniejszych rozwiązań startupu jest PM Score. To system, który przyznaje zawodnikom ocenę w skali od 0 do 100. Algorytm analizuje liczbę występów, bramki, statystyki ofensywne i defensywne, regularność gry oraz poziom rozgrywek. Na tej podstawie pomaga ocenić aktualną formę zawodnika i porównać jego wyniki z innymi piłkarzami.
Firma porównuje swoje rozwiązanie do ocen piłkarzy w grach komputerowych: „To jak FIFA Rating, tylko oparty na prawdziwych statystykach meczowych, a nie na czyjeś opinii”.W praktyce zawodnik z czwartej ligi może sprawdzić, jak jego wynik wypada na tle innych piłkarzy i czy statystyki wskazują na możliwość gry na wyższym poziomie.
System nie zastępuje jednak trenera ani skauta. Wynik pomaga wybrać zawodników do dalszej obserwacji, ale nie gwarantuje, że piłkarz poradzi sobie w mocniejszej lidze.
Algorytm przeanalizował 295 tys. piłkarzy. Teraz sprawdzi, czy są gotowi na awans
3 listopada 2026 r. PlayMaker.pro uruchomił PM Score 3.0, nową wersję systemu oceny piłkarzy. Algorytm ponownie przeanalizował dane z czterech sezonów, od 2023/24 do 2026/27. W obecnym sezonie obejmuje około 295 tys. zawodników.
Największa zmiana dotyczy sposobu przyznawania ocen. Wcześniej algorytm koncentrował się przede wszystkim na liczbie minut spędzonych na boisku. Teraz większe znaczenie mają rzeczywiste osiągnięcia piłkarza, m.in. zdobyte bramki, czyste konta, wyniki spotkań, poziom ligi i regularność występów. System uwzględnia również pozycję zawodnika, a w przypadku juniorów także grę ze starszym rocznikiem.
– Jeden świetny mecz nie zawyży już całego wyniku sezonowego. Im więcej grasz, tym większe znaczenie mają Twoje rzeczywiste występy – wyjaśnia Szymon Kobylnik, CEO PlayMaker.pro, w komunikacie z 3 listopada.
Nowością są również progi punktowe, które pomagają ocenić, czy zawodnik może ubiegać się o kontakt z klubem z wyższej ligi. Przykładowo próg dla IV ligi wynosi 40 punktów, dla III ligi 45,5, a dla Ekstraklasy 62,4. Aby skorzystać z tej funkcji, piłkarz musi rozegrać minimum pięć spotkań. Progi odnoszą się do kontaktów z klubami z ligi bezpośrednio wyższej.
Zawodnicy mogą także sprawdzić ocenę każdego meczu, średnią ocen oraz wpływ konkretnego występu na ogólny wynik PM Score. Aktualizacja nie spowodowała jednak rewolucji w punktacji większości użytkowników. Według danych startupu u 77 proc. zawodników zmiana wyniosła maksymalnie dwa punkty. Nowy system ma pomóc piłkarzom odpowiedzieć na pytanie, które często pojawia się przed zmianą klubu: czy ich wyniki uzasadniają próbę gry na wyższym poziomie?
Ponad 500 transferów i 40 tys. użytkowników
PlayMaker.pro nie ogranicza działalności do wystawiania ocen. Platforma łączy zawodników z klubami, które poszukują nowych piłkarzy. Według danych firmy z rozwiązania korzysta ponad 40 tys. użytkowników. Startup odnotował także ponad 10 tys. wymian kontaktów i deklaruje udział w ponad 500 transferach. Jednym z przykładów jest współpraca z Koroną Kielce. Podczas trzytygodniowego pilotażu klub otrzymał 48 zgłoszeń, z których 28 zakwalifikował do dalszego etapu rekrutacji.
Na blogu startup opisuje również historię Bartłomieja Tylka, który dzięki kontaktowi przez platformę otrzymał zaproszenie na testy i dołączył do Kaszowianki Kaszów. Z kolei Jakub Ślązak z Boruty Zgierz otrzymał możliwość udziału w testach w Koronie Kielce i Resovii Rzeszów.
Czy algorytm znajdzie przyszłą gwiazdę reprezentacji?
Twórcy PlayMaker.pro chcą rozwijać system, który pomoże klubom oceniać piłkarzy na podstawie danych, a nie wyłącznie rekomendacji znajomych trenerów czy agentów. Szymon Kobylnik już w rozmowie z Meczyki.pl wyjaśniał, dlaczego taki system jest potrzebny: – Trener pyta swoich zawodników, czy mogą zaproponować kogoś do grania – mówił, opisując tradycyjne sposoby poszukiwania piłkarzy.
Startup rozwija także płatną ofertę Premium, która zwiększa widoczność profili zawodników i daje firmie możliwość zarabiania na usługach dla samych piłkarzy.
Czy dzięki PlayMaker.pro polski futbol odkryje kolejnego Lewandowskiego? Tego żaden algorytm nie zagwarantuje. Ale technologia może pomóc klubom dostrzec piłkarza, którego dotychczas nie miały okazji obserwować.