Rewolucja na uczelniach i w gabinetach. Polski startup stworzył model mózgu, który ułatwi diagnozę pacjentów
Wyróżnikiem projektu jest pełna zgodność z Terminologia Anatomica – międzynarodowym standardem nomenklatury anatomicznej. Twórcy zadbali o to, by każda struktura została dokładnie opisana i naniesiona zgodnie z najnowszą wiedzą medyczną.
Dlaczego tradycyjne pomoce naukowe zawodzą?
Dotychczasowe materiały dydaktyczne pozostawiały wiele do życzenia pod względem wierności odwzorowania. Szczegóły problemu wyjaśnia pomysłodawca projektu:
– Obecnie dostępne na rynku modele mózgu często nie są wiarygodnymi zamiennikami preparatów prosektoryjnych, ponieważ zawierają oznakowane jedynie około 30 proc. struktur, które medycy powinni przyswoić. Co więcej, nawet jeśli dany obszar jest uwzględniony w modelu, to często jest on opisany w sposób punktowy, przez co nie zawsze umożliwia rozróżnienie, gdzie dana struktura się zaczyna i kończy. Z tego względu postanowiliśmy stworzyć model, który w precyzyjny sposób przedstawi części składowe tego fascynującego, a jednocześnie niezwykle złożonego narządu, jakim jest mózg – tłumaczy dr Kacper Łukasiewicz, CEO Systematomy.
Kolorowe powierzchnie i technologia druku 3D
Odpowiedzią Systematomy jest cyfrowy i fizyczny model całego mózgu, który ukazuje jego anatomię całościowo oraz w podziale na płaszczyzny. W odróżnieniu od oznaczeń punktowych, poszczególne elementy narządu oznaczono kolorowymi powierzchniami, bazując bezpośrednio na literaturze naukowej. Do pomocy dołączane są karty specyfikacji, które dokładnie objaśniają przypisanie kolorów do struktur anatomicznych.
Z kolei baza cyfrowa pozwala w pełni dopasować produkt do indywidualnych potrzeb – użytkownik może m.in. zmieniać skalę wydruku lub wybrać do prezentacji jedynie wybrane struktury bądź przekroje.
Droga od prototypu do wdrożenia rynkowego
Przedsięwzięcie od początku rozwijało się przy wsparciu programów rozwojowych. Projekt zgłoszono najpierw do platformy inkubacji „Hub of talents 2” w ramach Białostockiego Parku Naukowo-Technologicznego (BPNT). Dzięki kwalifikacji zespół dopracował ideę, przekształcił ją w pierwszy działający prototyp, a także skorzystał ze wsparcia mentorskiego i doradztwa – w tym analiz rynku oraz budowy strony internetowej.
Kolejnym krokiem milowym było przejście do etapu komercjalizacji w ramach naboru „Komponent IIa – wsparcie rozwoju działalności gospodarczej startupu”. Jest to część koordynowanego przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) programu „Platformy startowe dla nowych pomysłów”, finansowanego z unijnych Funduszy Europejskich dla Polski Wschodniej (FEPW).
W trakcie realizacji projektu (trwającego od czerwca 2024 r. do maja 2025 r.) startup stworzył kompletny model mózgu z pięcioma przekrojami osiowymi, a pliki graficzne przystosowano do technologii addytywnej, czyli druku 3D. Równolegle realizowano działania marketingowe i ekspansję rynkową, by zweryfikować realne zapotrzebowanie.
– Udział w programach inkubacyjnych i rozwojowych umożliwił nam przede wszystkim sprawdzenie potencjału rynkowego naszego produktu. Istotnym momentem było także stworzenie prototypu modelu, który następnie w ramach „Komponentu IIa...” został dopracowany tak, aby można go było zaoferować szerokiemu gronu odbiorców: studentom, instytutom naukowym, ale także lekarzom prowadzącym własną praktykę medyczną. Dzięki temu przyszli lekarze mogą dokładnie poznawać, jak działa mózg, a lekarze są w stanie w obrazowy sposób przedstawić pacjentom diagnozę, co stanowi jeden z istotnych etapów skutecznego leczenia – wskazuje dr Kacper Łukasiewicz.
Źródło: PARP