Reklama

Freelancerzy i właściciele JDG coraz częściej tworzą z AI rozwiązania pod własny biznes. Czasem zastępują nimi drogie systemy i zewnętrznych wykonawców

Od lewej: Damian Nowaczek, Tomasz Woliński i Przemysław Adamczyk
Od lewej: Damian Nowaczek, Tomasz Woliński i Przemysław Adamczyk / Zdjęcia prywatne
Polscy freelancerzy i właściciele małych firm coraz częściej nie ograniczają AI do pisania maili czy postów. Łączą Claude'a, ChatGPT, Gemini, n8n, API sklepów, arkusze i własne skrypty, a potem budują z nich narzędzia, które przejmują pracę marketingu, sprzedaży, obsługi klienta, analityki czy IT. Czasem rozwiązują własny problem. Czasem później sprzedają podobne rozwiązanie klientom.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Damian Nowaczek, który prowadzi działania marketingowe dla firm, na własnym serwerze uruchomił agentów AI. Jeden z nich codziennie o godzinie 6 rano pobiera dane z kont Google Ads, porównuje wyniki i wysyła raport na firmowy czat. Nowaczek nie musi otwierać kolejnych paneli reklamowych, żeby zobaczyć, która kampania zaczęła przepalać budżet.

Drugi agent codziennie przegląda nowe przetargi i wybiera te, które dotyczą marketingu. Damian Nowaczek stworzył rozwiązania sam. Podstawę stanowią serwer, zapisane zadania i Claude Code. Agent nie czeka, aż człowiek rozpocznie rozmowę. Sam uruchamia proces o określonej godzinie, pobiera dane, analizuje je i przekazuje wynik. W praktyce przedsiębiorca zbudował sobie cyfrowego pracownika do najbardziej powtarzalnych fragmentów pracy.

- AI nie zabrało mi pracy, tylko nudne godziny przy panelach reklamowych. Największa zmiana przyszła, gdy przestałem pytać czat o odpowiedzi, a zacząłem dawać agentom zadania. Pracują, kiedy śpię, a ja rano dostaję gotowy wniosek, co poprawić. To kombajn, który podwoił efektywność mojej firmy - powiedział nam Damian Nowaczek.

Własny agent AI do zdobywania klientów

Tomasz Woliński ze StormIT wykorzystał AI do jeszcze innego celu: stworzył narzędzie, które pomaga wyszukiwać zlecenia. Jego /szukaj-zlecen działa jako skill w Claude Code. Po wydaniu jednej komendy system przeszukuje siedem portali dla freelancerów, zbiera ogłoszenia, ocenia stopień trudności, szacuje budżet i podpowiada sposób podejścia do konkretnego zlecenia.

Można więc wpisać, że interesują nas tylko polskie źródła albo określony typ automatyzacji, a system przefiltruje wyniki. Woliński zbudował również system ocen, który wskazuje zlecenia odpowiednie dla osoby o określonym poziomie doświadczenia. AI nie tworzy tu produktu dla klienta. Najpierw usprawnia sam proces zdobywania klienta.

- Osoby uczące się automatyzacji w krótkim czasie są w stanie postawić własne agenty AI, ale kiedy przychodzi do szukania płatnych zleceń, zaczynają się schody. Skill /szukaj-zlecen, który udostępniamy naszym kursantom, wyszukuje takie zlecenia i ułatwia przejście od nauki do pierwszych zarobionych pieniędzy - przekazał nam Tomasz Woliński.

Zamiast software house’u – własny sklep z ChatGPT

Przemysław Adamczyk chciał zbudować własny sklep internetowy, ale nie miał budżetu na współpracę z agencją lub software house’em. Jak napisał na LinkedIn, oferty na poziomie około 40 tys. zł przekraczały możliwości firmy, dlatego wybrał WooCommerce i postanowił stworzyć własny szablon. Problem polegał na tym, że dobrze znał HTML i CSS, ale jego znajomość PHP i JavaScript była podstawowa.

Do pracy wykorzystał ChatGPT. Model pomagał mu poruszać się po strukturze WooCommerce, podpowiadał rozwiązania w kodzie i zwracał uwagę na potencjalne problemy z bezpieczeństwem. Adamczyk podaje, że z pomocą GPT stworzył m.in. własną tabelę wariantów produktów, mini-koszyk, wyszukiwarkę produktów i kategorii, formularz generowania plików PDF, dodatkowe sekcje w panelu administracyjnym oraz przebudowane strony koszyka i składania zamówienia.

Najciekawszy jest efekt. Własnymi funkcjami zastąpił około 20 wtyczek, których wcześniej używał sklep. Cały projekt realizowała jedna osoba z pomocą GPT. W chwili publikacji rozwiązanie było jeszcze w fazie testów, a Adamczyk zakładał, że całość zamknie w około trzech miesiącach.

Później stworzył także aplikację Ofertize.pl, która automatyzuje przygotowanie ofert handlowych i skraca ten proces z kilku godzin do kilku minut. - Uważam, że odpowiednio pokierowana AI jest w stanie rozwiązać niemal każdy problem - zaznaczył Przemysław Adamczyk.

Mikrofirmy zaczynają tworzyć własny software

Przedsiębiorcy zaczynają łączyć modele językowe z API, sklepami internetowymi, CRM-ami, arkuszami, komunikatorami i systemami reklamowymi. Z tych elementów tworzą narzędzia pod bardzo konkretne problemy własnej firmy. W jednym biznesie AI pilnuje kampanii reklamowych. W drugim opisuje tysiące produktów. W trzecim wyszukuje potencjalne zlecenia. W kolejnym pomaga stworzyć sklep albo obsłużyć klienta.

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama