Felieton na koniec


O seksie

Zdziwieni? Po takich tematach, jak pokora, zaufanie, odwaga czy kłamstwo – nagle seks? Dokładnie. To dlatego, że zaintrygowały mnie wyniki pewnych badań nad odczuwaniem szczęścia. A szczęście to motyw łączący wszystkie moje felietony, choć, jak zauważa mój ulubiony Orhan Pamuk w swojej powieści „Śnieg”, „człowiek, który żyje dla samego szczęścia, nie może być szczęśliwy!”.


O kłamstwie

Wkrótce miną trzy lata odkąd, jeszcze kierując GPW, zirytowany plagą kłamstw wokół, udzieliłem wywiadu „Trzeba skończyć z kłamstwem”, po którym urażone Ministerstwo Skarbu Państwa chciało mnie podobno zawiesić w funkcji prezesa Giełdy. Nawiązując do tematu poprzedniego felietonu: pewnie dlatego, że na równi z prawdą cenię sobie odwagę, choć niejeden by rzekł, że to naiwne. Widocznie wolę być takim naiwniakiem.


O odwadze

„Kto nie ma odwagi do marzeń, nie będzie miał siły do walki” – André Malraux, francuski pisarz i bliski współpracownik generała de Gaulle’a.


O pokorze

Swego czasu uczestniczyłem w dużej, międzynarodowej konferencji poświęconej rynkom kapitałowym. Było warto. Choćby dla jednego pojęcia, które wryło się wtedy trwale w moją pamięć – humility, czyli „pokora”.


O wewnętrznej spójności

Pracowałem kiedyś z człowiekiem uznawanym za bardzo sprawnego menedżera. Mówiono o nim „Król Słońce”, nawiązując do zabawnej klasyfikacji liderów Charlesa Fouriera. Toczyliśmy ciekawe dyskusje na ważne tematy, które wykraczały poza zawodową codzienność. Często się ze sobą zgadzaliśmy, ale kiedyś rozmawialiśmy o moralności i akurat tu się różniliśmy.


O pewnym paradoksie

Półtora roku temu, w ramach Europejskiego Kongresu Finansowego, prowadziłem niezwykle ciekawą dyskusję na temat relacji między kulturą a biznesem. W jej trakcie pojawił się wątek, który odtąd nie daje mi spokoju.


O zaufaniu i szczęściu

Jeśli możecie ufać tym, którzy was otaczają, możecie też poczuć, czym jest szczęście.


O bankierach i narodowości

Pod koniec października uczestniczyłem w Kongresie Bankowości i Finansów Przedsiębiorstw, którego spiritus movens jest prof. Leszek Pawłowicz, jeden z najciekawszych – moim skromnym zdaniem – ludzi w polskiej ekonomii.


Po co ci ten kłopot, bracie?

Osobiście nie widzę w debiucie giełdowym nic prestiżowego. Prawdziwie dobre, wzrostowe spółki giełdę omijają. Elita polskiego biznesu jest poza rynkiem publicznym, bo niewiele on daje, a stwarza liczne uciążliwości i ryzyka.


Dlaczego narody przegrywają

Nie decyduje o tym ani klimat, ani położenie geograficzne, ani niewiedza, jak uprawiać politykę. Odpowiedź na pytanie, co decyduje o bogactwie i wygranej narodów, brzmi: „Instytucje, instytucje, instytucje”.


Moim zdaniem

Najczęściej czytane

Boom na drony

Kto zyska na ozusowaniu umów zleceń?

Cztery sposoby na podatki

Zamiast dziel i rządź - mnóż i zarządzaj!

Moda na single