Gorący temat


Banki w II RP: wyboista droga

W XX w. sektor bankowy był już nieodłącznym elementem każdej w miarę nowoczesnej gospodarki. Po odzyskaniu niepodległości Polska stanęła więc przed ogromnym wyzwaniem – jak, zszywając kraj z trzech odmiennych części pozostałych po zaborach, stworzyć sprawny system finansowy, który wesprze budowę młodego państwa? W poszukiwaniu rozwiązań kolejne rządy przeszły drogę od jednej skrajności do drugiej, od zupełnego liberalizmu do zaawansowanego etatyzmu. Nie zawsze mając przy tym wybór.


Walka z czasem

Podstawowym celem dla rządzących II RP było zbudowanie jednolitych fundamentów młodego państwa. Z tego powodu, a także w wyniku zewnętrznych zagrożeń i wewnętrznych turbulencji, był to burzliwy czas dla rodzącej się polskiej gospodarki.


Pomyślmy o licie, paliwie przyszłości

Strategia na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju zakłada, że w Polsce będą produkowane samochody elektryczne. Skoro tak, to już dziś trzeba myśleć o zapewnieniu dostępu do baterii napędzających te pojazdy, a jeśli miałyby być one produkowane przez rodzime firmy – o dostępie do litu. To zaś może oznaczać ból głowy.


Do dobrych podatków nie ma drogi na skróty

Rząd zapowiada wprowadzenie przyjaznych rozwiązań podatkowych dla przedsiębiorców, a jednocześnie uszczelnienie systemu podatkowego i poprawę ściągalności danin. Sprzeczność między tymi dwoma celami widać gołym okiem. A może da się je pogodzić, decydując się na odważniejsze zmiany?


Dopalacze rumuńskiej gospodarki

W zeszłym roku nastąpił w Rumunii znaczący zwrot, o którym niektórzy mówią jak o „ekonomicznym cudzie”, ale większość ekspertów zastanawia się, jakie będą jego dalsze konsekwencje. Czy najszybsza dziś w Europie gospodarka nie pogna na złamanie karku?


Dlaczego nie chcą inwestować?

Niechęć przedsiębiorców do inwestowania niepokoi wielu ekonomistów. Obawiają się, że grozi nam widmo trwałej stagnacji gospodarczej.


Politycy długu się nie boją. Do czasu

Rząd zakłada optymistycznie, że wszystko jakoś się ułoży. Ale wiele zależy od czynników, których nie kontroluje.


Nie bójmy się CETA

Traktat handlowo-inwestycyjny z Kanadą budzi takie emocje jak TTIP. W Europie organizowane są przeciw niemu masowe demonstracje. Tymczasem na umowie tej możemy skorzystać, zwłaszcza małe i średnie firmy oraz eksporterzy żywności. A lęki przed zalaniem nas przez GMO, przed wzmożonym dyktatem chciwych korporacji i wydajnym kanadyjskim rolnictwem są mocno przesadzone.


Państwa bankrutują, ale nie upadają

Jeśli firma nie jest w stanie spłacić wierzytelności, upada. Ostatecznie może być zlikwidowana. Zbankrutowały i przestały istnieć takie giganty, jak Pan American, Enron czy Lehman Brothers. Każdy miał dochody większe niż PKB niektórych państw. Ale nie były suwerenne.


Jak oświetlić gospodarkę, czyli o czym mówią wskaźniki

Studenci ekonomii na pierwszym roku słyszą zwykle z ust któregoś z cynicznych profesorów dowcipną sentencję: „Statystyka jest niczym latarnia dla pijanego. Służy do podtrzymania, a nie oświetlenia”. Jednak może ona gospodarkę oświetlać, o ile będziemy ją rozumieli.


Moim zdaniem

Najczęściej czytane

Boom na drony

Cztery sposoby na podatki

Kto zyska na ozusowaniu umów zleceń?

Dobre auto na niskie raty

Zamiast dziel i rządź - mnóż i zarządzaj!