Strategie

Nauczyciel chce być atrakcyjny

E-learning języków obcych łączy trzy charakterystyczne zjawiska współczesności: nowe technologie, nowy styl życia i dążenie do globalnej komunikacji. W Polsce liderem tej dynamicznej branży jest Funmedia.

W przyszłym roku światowa wartość usług e-learningowych ma sięgnąć ponad 50 mld dolarów. Funmedia płynie z nurtem tej bystrej rzeki. Co prawda, jej roczne przychody to na razie kilka milionów złotych, ale nie brakuje jej pomysłów, żeby to zmienić. Nastawia się przy tym na skalę globalną: na wszystkie rodzaje klientów i na wszystkie kraje, gdzie funkcjonuje internet. Wyjątkowym  punktem w tych planach jest jej nowa platforma do nauki języków obcych Lerni.us. – Nasza strategia biznesowa polega na łączeniu profesjonalnego narzędzia, jakim jest Lerni, z oczekiwaniami klientów oraz na umożliwieniu dostępu do produktu poprzez kanały internetowe i tradycyjne – wyjaśnia Bartłomiej Postek, prezes i współzałożyciel Funmedia. 

Platforma, podobnie jak inne produkty jego spółki, jest stale rozwijana. Cel – to zostawić w tyle światową konkurencję: firmy Duolingo, Rosetta Stone, Babbel i Memrise. Sposób? Jakość i metody nauki lepsze, niż proponują rywale. – Zależy nam, by zadowoleni klienci polecali sobie nasze rozwiązania – mówi Bartłomiej Postek.

Przez sześć lat swego istnienia Funmedia dorobiła się ponad pół miliona użytkowników swoich kursów językowych. Działa na 43 rynkach, w tym w USA, Arabii Saudyjskiej, Australii, Ameryce Południowej, Rosji. Jej klienci wywodzą się najczęściej z Polski i krajów hiszpańsko- oraz niemieckojęzycznych, a kolejny wielki cel to państwa anglosaskie i inne „zaawansowane technologicznie”, lecz także rosyjskojęzyczne i szybko się rozwijające z Afryki i Ameryki Południowej. Wśród klientów firmy jest ponad 2 tys. instytucji edukacyjnych (podstawówki, uczelnie, szkoły językowe), są korporacje, Wojsko Polskie, korepetytorzy, oraz, rzecz jasna, całkiem prywatne osoby, przy czym te z zagranicy generują 60 proc.  jej przychodów. 

Multimedialny nauczyciel

E-learning chce łączyć przyjemne z pożytecznym. W Funmedia mówią wręcz o zabawie, radości, która powinna towarzyszyć uczeniu się (nieprzypadkowo w nazwie firmy jest słowo „fun”, czyli w tłumaczeniu „zabawa”). – Edukacja na miarę XXI w. musi być odpowiedzią na potrzeby współczesnego ucznia – mówi Paweł Czerwony, global business development manager w Funmedia. – Od nauczyciela wymaga się coraz więcej. Uczeń z łatwością może zweryfikować wszystkie informacje, samodzielnie poszukuje odpowiedzi za pomocą mediów społecznościowych i coraz trudniej utrzymać jego uwagę.

Multimedialny nauczyciel ma wiele atutów. Jest do dyspozycji zawsze i wszędzie. Pozwala ustalić samodzielnie harmonogram pracy. Jest nadludzko cierpliwy. I przede wszystkim – jest superatrakcyjny, bo ucząc, sięga po rozrywkę i rozmaitości: gry, filmy, „fotolekcje”, dialogi, piosenki, interaktywne ćwiczenia, listy słówek. 

Funmedia proponuje nie tylko kursy języków obcych (zwłaszcza angielskiego), ale także szybkiego czytania czy obsługi Photoshopa. Lerni, z sześcioma językami w ofercie, można pobierać także na smartfony. – To kurs online i gra w jednym – zachęcają jej twórcy. Platforma wciela wszystkie przewagi produktowe, na które od lat stawia firma. Bartłomniej Postek wylicza: - Multiscreening, personalizacja, immersja, panel administracyjny i rozbudowany moduł do nauki słówek. 

Znowu wrocławska wylęgarnia

Jego spółka sama wciąż się uczy i podpatruje bardziej doświadczonych w branży. Pod koniec 2013 r. zdobyła tytuł Startup Roku w drugiej edycji programu „Ready to Go” Fundacji Polska Przedsiębiorcza. W nagrodę, Postek i Czerwony wyjechali do Doliny Krzemowej. Odwiedzali tam instytucje badawcze i naukowe, parki technologiczne, spotykali się z przedstawicielami liderów w branży IT, jak Google, Cisco, K12.com, Intel. 

W 2014 r. wygrana w kolejnym konkursie, ogłoszonym przez i360accelerator z Dubaju, przełożyła się na praktyki przedstawicieli Funmedia w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Nawiązywali tam międzynarodowe kontakty i rozwijali projekt Lingly.

Dziś Bartłomiej Postek kieruje ok. trzydziestoosobowym zespołem złożonym z lingwistów, tzw. native speakerów, metodyków, programistów, osób odpowiedzialnych za logistykę działań i koordynowanie projektów. W 2009 r. zaczynali tylko we dwóch, z Krzysztofem Wojewodzicem. Obaj skończyli Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu: Postek – zarządzanie, Wojewodzic – zarządzanie personelem. Dostali dotację na wsparcie startupów, ale najpierw sami musieli wyłożyć pieniądze. Brakowało im też dobrego programisty. Wkrótce jednak dołączył do nich Adam Bicz, kolega szkolny Postka. Zostawił dla nich świetnie płatną pracę w niemieckiej firmie. 

Za jakość swych pomysłów i dynamikę ich wdrażania Funmedia zdobyła już w 2009 r. akredytację MEN i teraz dostarcza do podstawówek pierwszy w Polsce e-learningowy podręcznik do nauki angielskiego. Ponadto, jako jedyna, jak dotąd, firma e-learnigowa, dostała dwukrotnie nagrodę European Language Label – za innowacyjność w dziedzinie nauczania języków.

Stawiamy na entuzjazm młodych

Prezes Funmedia zauważa, że tym, co najbardziej sprawdziło się w działaniach jego spółki, jest „budowa sieci zagranicznych klientów, poprzez ścisłą współpracę z partnerami, wspomagającymi zasięg naszej oferty”: firmami e-commerce, producentami urządzeń mobilnych, przedsiębiorstwami wyspecjalizowanymi w obsłudze klienta z rynku edukacyjnego, sieciami afiliacyjnymi itd. 

– Zdefiniowanie podejścia do rynku biznesowego kosztowało nas wiele wysiłku i dużo zainwestowaliśmy w te działania – przyznaje Postek. – Dopracowany model jest właśnie wdrażany na rynku. 

Firma dba o swój wizerunek. Angażuje się w liczne inicjatywy, które wspomagają rozwój nowoczesnej edukacji i propagują ideę e-learningu, jako wsparcia dla tradycyjnych metod nauczania. Realizuje ogólnopolskie cykliczne programy społeczne: „FunEnglish w bibliotece” i „Angielski123 w bibliotece”. Przystąpiło do nich ponad 1,5 tys. bibliotek proponujących zainteresowanym darmowy dostęp do e-kursów angielskiego. – Poprzez tego typu działania, chcemy podnieść umiejętności językowo-informatyczne w społeczeństwie i zwiększyć świadomość e-learningu – mówi Czerwony. 

Jedno jest pewne: e-learning będzie się dalej rozwijał i docierał do kolejnych dzieci cyfrowej rewolucji. To napawa Czerwonego optymizmem: – Nasz zespół to ludzie z pokolenia Y i wiemy, że współczesna młodzież oraz młodzi dorośli dobrze znają nowe technologie i z entuzjazmem czerpią z nich korzyści.        

 

Bartłomiej Postek, prezes i współzałożyciel Funmedia

Nasz model biznesowy w skrócie: docieramy do klientów indywidualnych poprzez kanały internetowe i e-commerce. Na rynku firm i instytucji budujemy sieci partnerstw w Polsce i na świecie, które wspomagamy własnymi działaniami marketingowymi. Tworzymy rozwiązania z wieloma interfejsami językowymi, ale z uniwersalnymi elementami aktywności językowych. Zależy nam, aby zadowoleni klienci polecali nas sobie nawzajem.

 Miesięcznik „My Company Polska
PRENUMERATA

Moim zdaniem

Najczęściej czytane

Cztery sposoby na podatki

Boom na drony

Czy przenieść firmę za granicę

Kto zyska na ozusowaniu umów zleceń?

Dobre auto na niskie raty