Moim zdaniem

Wpadłeś w długi - działaj!

Drodzy Czytelnicy

Osobiście nie znam nikogo, kto nie ma jakiegoś długu: nie wziął kredytu hipotecznego, gotówkowego, samochodowego, nie spłaca karty kredytowej czy linii debetowej na rachunku bankowym, nie skorzystał z leasingu. 

Ekonomiści przekonują co prawda, że w porównaniu ze społeczeństwami od nas bogatszymi, Polacy, a w szczególności przedsiębiorcy, i tak zadłużają się dość wstrzemięźliwie i mogliby korzystać z kredytów na znacznie większą skalę. Fakt, naszym gospodarstwom domowym i firmom daleko do zachodnich wskaźników zadłużenia, ale z drugiej strony, rośnie odsetek zobowiązań przeterminowanych, nieobsługiwanych regularnie. 

Na koniec I kwartału 2016 r. w Krajowym Rejestrze Długów – wiodącej instytucji monitorującej stan zadłużenia Polaków – było odnotowanych ponad 2,5 mln dłużników, których zobowiązania przekraczały łącznie 35 mld zł. W tej grupie było 222 tys. firm, które nie zapłaciły faktur, rat kredytów czy leasingowych na kwotę ponad 6 mld zł. To wielkie liczby, a za nimi kryją się często nieprzemyślane decyzje, źle skalkulowane  ryzyko i możliwości, osobisty dramat. 

Znalezienie się w tym gronie samo w sobie nie jest powodem do wstydu, bo różne mogły być tego przyczyny. Tu najważniejsze jest coś innego: jeśli już, drogi Czytelniku, pogrążyłeś się po uszy w długach – działaj! Najgorsze, co możesz sobie zgotować, to unikanie konfrontacji z rzeczywistością. Przeczytaj nasz „Temat z okładki”. Opowiada on historię (z happy endem) człowieka, który kilka lat temu – być może jak Ty dzisiaj – tonął i na początku był tym niemal sparaliżowany. Wypłynął jednak na powierzchnię, i to w dobrym stylu, choć nie było łatwo i przyjemnie. I zrobił to skutecznie. 

 

Miesięcznik „My Company Polska
PRENUMERATA

Moim zdaniem

Najczęściej czytane

Czy przenieść firmę za granicę

Cztery sposoby na podatki

Boom na drony

25 najlepszych polskich startupów

Kto zyska na ozusowaniu umów zleceń?