Wypatrzone przez ŚWIDERKA

Marnotrawstwo, czyli pogoń za nowościami

Blisko 70 proc. pieniędzy przeznaczanych przez firmy  na najnowsze cyfrowe technologie jest marnowane,  bo są źle wydawane – taką tezę stawia Genpact Research  Institute, amerykańska firma badawcza. 

Jak podaje w swoim raporcie „Putting digital to work. The lean digital way”, co roku na nowości z zakresu technologii cyfrowych firmy na świecie przeznaczają ok. 600 mld dol. Kwota ta obejmuje m.in. wdrażanie rozwiązań w chmurze obliczeniowej czy projekty dotyczące mobilności pracowników, a także np. narzędzia analityczne. Tymczasem, jak wykazało badanie Genpact, 67 proc. pieniędzy wydanych na tego rodzaju cele – czyli ok. 400 mld dol. – to inwestycje, które w ogóle nie przyniosły oczekiwanych efektów biznesowych albo zwrot z nich był mniejszy od zakładanego. 

Te obserwacje potwierdzają też wyniki badań przeprowadzonych przez innych analityków i konsultantów. Na przykład z raportu firmy Panorama Consulting Solutions dowiadujemy się, że w 2013 r. 53 proc. wdrożeń systemów ERP, czyli systemów informatycznych służących do zarządzania przedsiębiorstwem, kosztowało więcej niż na wstępie zakładano, zaś w przypadku aż 72 proc. takich projektów został przekroczony czas przewidywanego wdrożenia. Z kolei eksperci z Boston Consulting Group wykazali, że jeśli chodzi o rzeczywiste korzyści z wprowadzania w firmie rozwiązań IT, aż dwie trzecie przedsiębiorstw stwierdza, że korzyści te nie przekraczają 50 proc. tego, czego oczekiwano, planując efekty takich zmian. 

Wspomniane 400 mld dol. źle zainwestowanych pieniędzy to także całkiem spora porcja generalnych wydatków biznesu na technologie IT. Według firmy badawczej Gartner w 2015 r., po spadku o 4,9 proc., sięgnęły one na świecie 3,6 bln dol. Zresztą ów spadek wydatków to jedynie efekt wahań kursów walut. W cenach bezwzględnych poszły bowiem w 2015 r. w górę o 2,5 proc., przy czym prognozy mówią o wzroście o 1,7 proc. w 2016 r. i po 2,7 proc. rocznie w trzech kolejnych latach. 

W swych przewidywaniach Gartner uwzględnia pięć głównych dziedzin, na które idą pieniądze: usługi telekomunikacyjne, urządzenia, systemy centrów danych, usługi IT oraz oprogramowanie. Największa część – ok. 1,5 bln dol. – przypada na usługi telekomunikacyjne. Gdy tę kwotę odejmiemy od globalnych wydatków, to okaże się, że źle wydane pieniądze na nowości to niemal 20 proc. pozostałych nakładów na informatykę. 

Wróćmy do raportu Genpact Research Institute. Wydaje się on wodą na młyn tych wszystkich prezesów firm i dyrektorów finansowych, którzy sceptycznie patrzą na inwestycje w IT, a zwłaszcza – w najnowsze technologie. Sadząc z zawartych w nim danych, można bowiem dojść do wniosku, że lepiej się nie spieszyć i wdrażać rozwiązania sprawdzone przez innych. Ale to tylko część prawdy. Po pierwsze, inwestycja w sprawdzone przez innych rozwiązanie też może być nieudana, z różnych względów, choćby dlatego, że źle zarządzano taką zmianą albo dokonano jej zbyt późno. Po drugie, dobrze przygotowane i przeprowadzone wdrożenie rynkowej nowości, w ślad za którym idą strategiczne przeobrażenia w firmie, daje zwykle przewagę, którą widać na poziomie zarówno przychodów, jak i zysków. Tyle że zamiast gonić za nowinkami, należy odnosić się do nich jak do potencjalnej szansy (i zagrożenia) w kontekście całego biznesu (jego potrzeb, ale też możliwości i zasobów, dobrze policzonego spodziewanego zwrotu z inwestycji) oraz w kontekście rynku, nie zaś tylko firmowego IT. 

Miesięcznik „My Company Polska
PRENUMERATA

Moim zdaniem

Najczęściej czytane

Czy przenieść firmę za granicę

Cztery sposoby na podatki

Boom na drony

25 najlepszych polskich startupów

Kto zyska na ozusowaniu umów zleceń?