Prawo i podatki

Karuzela VAT – nie daj się wkręcić!

W procederze wyłudzeń VAT można brać udział, nawet o tym nie wiedząc. Również w tym przypadku okazuje się, że łatwiej przeciwdziałać, niż leczyć. Jak się zatem zabezpieczyć?

W ostatnim czasie coraz więcej mówi się o potrzebie walki z tzw. wyłudzeniami w podatku VAT. Organy podatkowe i kontroli skarbowej intensyfikują działania w zakresie identyfikacji wyłudzeń, np. karuzelowych, oraz nieuczciwych podatników, którzy dopuszczają się nieprawidłowości. W „Planie działalności Ministra Finansów na 2016 r.” zwalczanie oszustw w podatku VAT znalazło się na szczycie listy priorytetów. Tym bardziej warto zdawać sobie sprawę, czym są wyłudzenia karuzelowe i jakie są ich konsekwencje, aby nie dać się w nie „wkręcić”. Od konsekwencji (także nieświadomego) udziału w takim procederze może bowiem zakręcić się w głowie. 

W uproszczeniu proceder wyłudzeń karuzelowych polega na tym, że nieuczciwy sprzedawca nie odprowadza do urzędu skarbowego kwoty podatku VAT należnego związanego z dokonaną sprzedażą, dzięki czemu nieuczciwie „zaoszczędza” 23 proc. wartości towaru (kwota VAT pozostaje w jego kieszeni). Posłużmy się tu prostym przykładem: Nieuczciwy sprzedawca kupił towar od sprzedawcy z Czech za 100 000 zł netto i rozliczył jednocześnie podatek VAT należny i VAT naliczony z tytułu transakcji wewnątrzwspólnotowej (WNT). Następnie sprzedał towar kontrahentowi w Polsce za 90 000 zł netto + 23 proc. VAT, tj. w sumie za 110 700 zł. Kwota VAT w wysokości 20 700 zł powinna zostać wpłacona do urzędu skarbowego. Gdyby tak się stało, w kieszeni nieuczciwego sprzedawcy zostałoby 90 000 zł, a więc mniej, niż zapłacił za towar. Niestety – w przestępstwach karuzelowych – tak się nie dzieje.

Brak wpłaty podatku VAT do urzędu pozwala nieuczciwym podmiotom sprzedawać towary poniżej ich wartości rynkowej (co zachęca nabywców do szybkiego realizowania transakcji) i – pomimo sprzedaży „ze stratą” – osiągać znaczny zysk (ponad 10 proc. w naszym przykładzie). Zanim urząd skarbowy zdąży się zorientować, że podatek VAT nie został wpłacony, sprzedawca-przestępca zaprzestaje działalności i znika. Niestety, problemy pozostają i mogą obciążać nieświadomego zagrożeń przedsiębiorcę-nabywcę (który odliczył już podatek VAT z transakcji z przestępcą). Dlaczego tak się dzieje?

Zdaniem organów podatkowych i sądów administracyjnych odpowiedzialność za wyłudzenia VAT ponosi nie tylko oszust (podmiot, który wyłudził VAT lub wiedział o wyłudzeniu), lecz także nabywca, który nie wiedział, ale powinien był wiedzieć o oszustwie w momencie dokonania transakcji. Oznacza to, że każdy podmiot prowadzący działalność gospodarczą powinien być czujny, a także zachować wzmożoną ostrożność, gdy trafiają mu się „okazje” cenowe. Oprócz ceny znacznie niższej niż rynkowa ostrożność powinny wzbudzać m.in. odbiór towaru w niestandardowych miejscach, możliwość zapłaty jedynie gotówką, kontakt z kontrahentem wyłącznie poprzez kierowców, nieznane pochodzenie towaru, brak pisemnych umów czy korespondencji itp. Każda branża ma elementy charakterystyczne dla prowadzenia biznesu i zawierania transakcji. Elementy zarówno standardowe, czyli te, które nie budzą wątpliwości, jak i „specjalne” – potencjalnie budzące wątpliwość, powinny być dokumentowane.

Brak zachowania należytej staranności może skutkować zakwestionowaniem prawa do odliczenia podatku VAT naliczonego związanego z nabywanym towarem. W praktyce oznacza to konieczność zwrotu podatku VAT odliczonego wcześniej z faktur, czyli wpłatę do urzędu skarbowego często bardzo wysokich kwot. Dodatkowo osoby odpowiedzialne za sprawy podatkowe i członkowie zarządu mogą zostać pociągnięci do odpowiedzialności karnoskarbowej. Niebagatelne będą też, oczywiście, straty wizerunkowe.

Najlepszą formą zabezpieczenia się przed tymi konsekwencjami jest zdrowy rozsądek i unikanie transakcji z „podejrzanymi” podmiotami. W praktyce, z uwagi na brak możliwości kontrolowania wszystkiego, warto też pomyśleć o wdrożeniu mechanizmów chroniących podatników przed uznaniem przez organy skarbowe, że podatnik „nie wiedział, lecz powinien był wiedzieć o oszustwie”. W tym celu warto przeszkolić pracowników oraz wdrożyć specjalne antywyłudzeniowe procedury, na podstawie których ryzyko „wkręcenia” w karuzelę VAT można znacząco zmarginalizować. 

Stefan Majerowski, menedżer, doradca podatkowy

Wojciech Kieszkowski, starszy konsultant, doradca podatkowy

Autorzy są ekspertami w Dziale Doradztwa Podatkowego EY w Zespole Podatków Pośrednich

 Miesięcznik „My Company Polska
PRENUMERATA

Moim zdaniem

Najczęściej czytane

Cztery sposoby na podatki

Boom na drony

Czy przenieść firmę za granicę

Kto zyska na ozusowaniu umów zleceń?

Dobre auto na niskie raty