Liderzy

Siła gestu i mimiki

Agnieszka Osytek zauroczyła się językiem migowym jako nastolatka. Zaczęła się go uczyć pięć lat temu.

Przemek Kuśmierek i Agnieszka Osytek stworzyli Migam.org – projekt o zasięgu globalnym, bez granic, także między światem słyszących a niesłyszących. W Wielkiej Brytanii drzwi do klientów otwiera im nazwisko samego Richarda Bransona. 

Twórcy sukcesu Migam.org, Przemek Kuśmierek (zajmuje się stroną technologiczną przedsięwzięcia) i Agnieszka Osytek (odpowiada za ekspansję zagraniczną firmy), są osobami słyszącymi. Z różnych powodów mocno weszli w świat Głuchych (terminu Głusi używamy tu jako nazwy mniejszości kulturowo-językowej – przyp. red.), których na świecie jest ponad 70 mln, a w Polsce – blisko 500 tys. 

Zaczęło się od rozmowy

Przemek dobrze zapamiętał pewne spotkanie, mógł być 2011 r. Znajomy mówił mu o swoich niesłyszących rodzicach, którzy po latach wrócili do Polski ze Stanów. – Człowieku, w Polsce nie ma nic dla Głuchych... – powiedział. Tak się złożyło, że Przemek chciał wówczas zawodowej zmiany, nowego wyzwania, i ta rozmowa to był impuls, zaczęła w nim „pracować”. Zostawił korporację, w której był zatrudniony, choć kilka miesięcy wcześniej powiększyła mu się rodzina. 

Agnieszka zauroczyła się językiem migowym jako nastolatka. – W telewizji zobaczyłam piękny, pełen ekspresji język i zapragnęłam go poznać. 

Zaczęła się go uczyć pięć lat temu i wciąż wzbogaca swoje umiejętności. – Uwielbiam tłumaczyć na język migowy treści o wartościach i emocjach. To wyjątkowy sposób porozumienia, w którym uruchamiamy całe ciało – mówi. Polski Język Migowy nie jest po prostu przekładem polszczyzny na gesty, ma własną gramatykę i składnię. Przemek trzy razy próbował się go nauczyć. Bez powodzenia. 

Zetknęli się dwa lata temu, w momencie, gdy Przemek wygrał przetarg na tłumaczenia migowe obrad Sejmu i poszukiwał nowych tłumaczy. Agnieszka od razu, pierwszego dnia, wpadła na głęboką wodę – posiedzenie parlamentu przedłużyło się do godzin nocnych. A jej już nie pomagały nawet hektolitry yerba mate. 

Win-win-win

Przemek postanowił zrobić rzecz innowacyjną (czym zresztą zajmował się od lat jako autor projektów IT) – mającą perspektywy biznesowe, a do tego powszechnie użyteczną i z misją. Stworzył platformę wideo służącą do komunikacji między Głuchymi a tłumaczami języka migowego, których zespół zbudował. – Wyobraź sobie, że Głuchy widzi wypadek. I co ma zrobić? Nie zadzwoni po pomoc. Albo Głuchy w banku chce założyć konto, podpisać umowę z operatorem komórkowym, dowiedzieć się, co się dzieje z jego dzieckiem, które nie wróciło o normalnej porze do domu, znaleźć pracę... Tysiące codziennych sytuacji, w których Głusi są skazani na bierność – tłumaczy Przemek i podkreśla, że Migam to jest przede wszystkim nie pomoc, ale korzyść. Oczywista dla Głuchych, którzy dzwonią do Migam i przez tłumacza widocznego na ekranie komórki albo komputera załatwiają swoje sprawy. Ale też dla firm, bo pozyskują i obsługują nowych, niesłyszących klientów, i dla Migam, bo rośnie jej prestiż i dochody. – Nikt nikogo nie naciąga. „Win-win” jest z każdej strony – podsumowuje Przemek. 

Jego spółka zatrudnia dziś w Polsce 12 tłumaczy. Chciałby, aby było ich co najmniej 50. Ma tu wielu klientów, lecz dąży do tego, by za półtora roku było ich 10 razy więcej. Migam zarabia, współpracując z firmami i urzędami. Są wśród nich m.in. Samsung – jej partner strategiczny, T-Mobile, Orange, banki, np. ING Bank Śląski. PKP testuje usługę. – Rok do roku odnotowujemy wzrosty 900-procentowe i w nieodległej przyszłości będziemy w stanie osiągać przychody liczone w fajnych milionach – mówi Przemek. Dodaje, że w tej chwili najmniejszy klient płaci im 1 tys. zł rocznie, a największy – sporo ponad 200 tys. zł. Migam obsługuje też indywidualnych klientów. W określonych godzinach usługi są dla nich za darmo. Zainteresowanie jest tak duże, że tworzą się kolejki oczekujących na odbiór połączenia. Jeśli jednak klient za niewielką kwotę kupi doładowanie minut w specjalnej aplikacji mobilnej Tłumacz Migam, jest zawsze obsługiwany priorytetowo. 

Agnieszka Osytek skupia się na rynkach zagranicznych, zwłaszcza na brytyjskim. Migam spotkało tam wielkie wyróżnienie – nagroda, także finansowa, Virgin Mobile Academy. Richard Branson, twórca Virgin Group, wyraził swoje uznanie. Poza tym, jako pierwszy startup w historii, zaproszono ich do udziału w dwuletnich studiach na londyńskiej giełdzie. Migam ma też przyczółek w Pakistanie. – Story jest takie – opowiada Przemek – że rok temu mieliśmy odczyt w ONZ o nowej technologii dla niepełnosprawnych i usłyszał nas ambasador Pakistanu, który ma głuchą córkę. Potem dołączył do rozmów Amir, wiceprezes tamtejszego związku Głuchych. 

„Na celowniku” polskiego startupu jest w najbliższej przyszłości co najmniej pięć kolejnych państw. Poza tym duzi klienci obsługiwani w Polsce mają oddziały w innych krajach. – I chcą mieć jednego dostawcę usług. Chciałbym osiągnąć punkt, od którego idę do dowolnej firmy z „listy pięciuset” i oferuję obsługę jej niesłyszących klientów na całym świecie – mówi Przemek. 

Ojciec dał przykład

Założyciel firmy przyznaje, że zaliczył z Migam falstart i kilka wahań po drodze. Najpierw realizował projekt, opierając się na systemie językowo-migowym, nieprzydatnym Głuchym sztucznym tworze, będącym połączeniem polskiego z Polskim Językiem Migowym. A należało bazować na tym ostatnim. Oczy otworzył mu Sławek Łuczywek, niesłyszący, dziś w Migam dyrektor rozwoju biznesu. Potem były problemy z systemem. Właściwy dostarczyła firma Altar z Kielc. I brakowało pieniędzy na rozwój, ale te pojawiały się jakby znienacka: dzięki nagrodom, dotacjom, wsparciu Microsoftu. 

Teraz do kolejnego skoku Migam potrzebuje od 4 do 5 mln zł. Prowadzone są rozmowy z inwestorami. Przemek chce zrobić automat zamieniający mowę na język migowy i odwrotnie – rozpoznający migane znaki i tłumaczący je na dany język mówiony. W Migam trwają więc prace nad KinecTranslator – technologią rozpoznawania ruchu. – Pewnie, że konkurencja może skopiować naszą technologię – przyznaje Przemek. – Ale modelu biznesowego i zespołu – już nie. 

Żyłkę przedsiębiorcy zawdzięcza ojcu, który zajmował się handlem, miał elewator zbożowy. Przemek przyglądał mu się w dzieciństwie. Do tego dołożył otwartość na ludzi, tolerancję ryzyka, umiejętność określania celu, do którego się dąży, i znoszenia porażek. Napięcia odreagowuje. Kiedyś bardziej zajmował się strzelectwem myśliwskim, dziś więcej wędkuje. Odpręża się też, gotując, co zresztą uwielbia. A z nauki technologii żywienia została mu np. wiedza, jak oznacza się suchą masę w wodzie. 


Przemek Kuśmierek

  • Założyciel i prezes Migam.org – spółki tłumaczeń online języka migowego.
  • Autor licznych projektów informatycznych.
  • Laureat nagród, m.in. Nominate Trust w konkursie ONZ – World Summit Award, za projekt znoszący wykluczenie cyfrowe.
  • Pracował m.in. w wydawnictwach: Infor, Municipium, C.H. Beck.
  • Studia: Szkoła Główna Handlowa w Warszawie (metody ilościowe i systemy informatyczne), Wyższa Szkoła Informatyki i Ekonomii TWP w Olsztynie (informatyka i ekonometria; technologia żywienia).
  • Pochodzi z miejscowości Orneta w województwie warmińsko-mazurskim.
  • Uwielbia gotować.
  • Rocznik 1980.

Agnieszka Osytek

  • Global country manager w Migam.org.
  • Tłumaczka języka migowego, zdobywała doświadczenia w tym zakresie, pracując na uczelni integracyjnej (Uniwersytet Przyrodniczo-Humanistyczny w jej rodzinnych Siedlcach) i w organizacjach pozarządowych.
  • Studia na ww. uczelni: pedagogika specjalna oraz opiekuńczo-wychowawcza z terapią pedagogiczną; surdopedagog, czyli specjalista wspomagania rozwoju niesłyszących i słabosłyszących dzieci i młodzieży.
  • Ukończyła też Państwowe Studium Stenotypii i Języków Obcych.
  • Trenuje taniec współczesny; promuje adopcję zwierząt ze schronisk.
  • Rocznik 1986. 
Miesięcznik „My Company Polska
PRENUMERATA

Moim zdaniem

Najczęściej czytane

Czy przenieść firmę za granicę

Cztery sposoby na podatki

Boom na drony

25 najlepszych polskich startupów

Kto zyska na ozusowaniu umów zleceń?